Mentionsy Mentionsy
Scena Teatralna Trójki
Scena Teatralna Trójki

Marcin Witan - "Polowanie"

18.10.2025 ·47 min 15 s

Przypominamy drugie słuchowisko z kryminalnego cyklu Marcina Witana, którego akcja osadzona jest XX-leciu międzywojennym. Autor słuchowiska jest historykiem, który w sposób szczególny interesuje się czasami II Rzeczypospolitej. Akcja pierwszej części cyklu pod tytułem "Kurort", toczy się w Zaleszczykach - uzdrowisku położonym w zakolu Dniestru. W "Polowaniu" komisarz Przygodzki, bohater pojawiający się w całym cyklu, prowadzi śledztwo na Polesiu w dobrach księcia Karola Radziwiłła... Reżyseria: Janusz Kukuła. Realizacja: Andrzej Brzoska. Muzyka: Piotr Skotnicki. Obsada: Robert Czebotar (Komendant), Adam Bauman (Komisarz), Andrzej Ferenc (Kapitan), Krzysztof Wakuliński (Książe), Jarosław Gajewski (Komandor), Andrzej Mastalerz (Wojewoda), Szymon Kuśmider (Wiceminister), Zbigniew Suszyński (Generał). 

A, właśnie, właśnie, z marszałkiem. Poznał pan też wtedy kapitana Mieczysława Lepeckiego, prawda? Tak jest, tak. No i ten Lepecki zadzwonił do mnie z prośbą, abym pana, że tak powiem, wypożyczył do pewnej sprawy. Z nim związanej? Tego dokładnie nie wiem. Nie mogłem jednak odmówić. To znaczy, nie wypadało odmówić. Rozumiem. Rozumiem. Czyli... Czyli pojedzie pan do pałacu w Mankiewiczach na Polesiu pod sowiecką granicę. Do księcia Karola Radziwiła. Tyle wiem. Kiedy mam wyjechać?

Kapitan prosił, żeby przybył pan jak najszybciej. Ze Stolina, to zdaje się siedziba powiatu, zabierze pana samochód. Wszystko jasne? Tak jest. Odmeldowuję się. Komisarz Zaleszczyk. Cieszę się. Kapitan Lepecki. Nie przypuszczałem, że tak szybko się znowu spotkamy. Minął zaledwie rok fakt, ale sprawa, z powodu której pan tu przyjechał, jest, że tak powiem, wagi ciężkiej. Droga była męcząca?

Co za księgozbiór! I wydany w Wilnie pierwszy tom poezji Mickiewicza. Ma pan bystre oko, komisarzu. Słyszałem, że nie tylko. Cieszę się, że kapitan Lepecki zdołał pana sprowadzić. Niech pan siada. Zapali pan? O nie, dziękuję. Proszę się nie bać, nie, nie, nie są groźne. To pusy i sokuł poniekąd. To rasowe karty. Tristan i Isolda. Para wspaniałych gończy.

Ktoś przyniósł piłę, wykonał robotę, a piły pozbył się w lesie. Może zakopał? Myśli pan, że w tamtej chwili miałem głowę do oglądania słupów, zwalonej konstrukcji? Pobiegłem powiadomić pozostałych myśliwych. Kogo najpierw? Pułkownika Kostęch-Biernackiego. To pamiętam. Wychodził z lasu z przerzuconą przez plecy sarną. Stanął jak w ryty. Wiedział, kim był Niemiec? O tym, że to dyplomata i negocjator mówiłem tylko księciu i kapitanowi Lepeckiemu. Zresztą Lepeckiego przysłał tu ponoć marszałek. On nie strzelał, to znaczy nie poluje. Nie zdziwiło to pana? Ani trochę. Von Schwabach negocjował żywotny dla nas dokument.

Teraz to jest nas garstka. To rzadkość. Zwykle jest nas ze trzydziestu, dwudziestu paru. No jak pan myśli, dlaczego to polowanie było takie ekskluzywne? Nie lubię obcych słów, komisarzu, ale rozumiem. Jasna sprawa. Z powodu tego Niemca. Od razu było widać, że to najważniejszy gość. Bo? Książe był dla niego wyjątkowo uprzejm, a wiceminister i kapitan Lepecki traktowali go jak chorzy lekarstwo. Ciekawe porównanie, pułkowniku. Studiowałem medycynę, ale rzuciłem ją dla wojska. Rozumiem, rozumiem. A co pan ustrzelił? Tylko sarnę i dwie pary kaczek. Nie ma się czym chwalić. Nie było nagonki?

I co było dalej? Wróciliśmy do pałacu, stopniowo zeszli się pozostali myśliwi. Książę polecił przynieść ciało. Zapadł zmrok i książę poprosił, żebyśmy następnego dnia jeszcze nie wjeżdżali. No tak, teraz rozumiem dlaczego. Dlaczego? Książę i kapitan Lepecki uznali śmierć von Schwabacha za podejrzaną, a on sam musiał być jakąś grubszą fiszą. Mam rację? To nie był wypadek. Ambona została podpiłowana. Podpiłowana? Tak. Przez kogo? Facht była stara, drewno spróchniało, niewiele było trzeba.

Pan kapitan Lepecki, no i książe podejrzewacie, że to nie wypadek? Tak, tak. Ktoś podpiłował ambonę. Oj, ja mogę pomóc, żeby wskazać kto. Pan wie generale? I w ogóle skąd? Panie komisarzu, przecież ja jestem z Starej Wyga. Słucham i widzę. Książę ma do mnie zaufanie. A czy wiem? Nie na pewno. Dlaczego chce pan pomóc? Bo mam na temat wasz kraj inne zdanie niż muziąt. Wiem, że Anglia jeszcze nie będzie długo gotowa do wojny. Dlatego musicie dogadać się z Niemcami.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.