Mentionsy Mentionsy
Samiec Beta
Samiec Beta

#62 — ŻURNALISTA || GOŚCINNIE: JAKUB WĄTOR

06.07.2023 ·59 min 38 s · 12 rozdziałów

Do odcinka wpadł Jakub Wątor, dziennikarz i autor artykułów demaskujących działalność Żurnalisty, czyli tajemniczego podcastera. *** Źródła: Artykuły Jakuba: 1." Żurnalista - sylwetka. Kim jest autor podcastów? https://spidersweb.pl/plus/2022/04/zurnalistapl-kto-to-podcast-influencer 2. Żurnalista.pl - kim jest? Druga część reportażu https://spidersweb.pl/plus/2022/04/zurnalista-studio-dlugi-faktury 3. Żurnalista podcast. Kim jest, co zrobił i czy zwrócił długi? https://spidersweb.pl/plus/2023/04/zurnalista-podcast-dlugi-afera Odcinek Żurnalisty z Jakubem Rzeźniczakiem https://www.youtube.com/watch?v=DOzToEZ12e0 *** Zapraszamy do wsparcia na: https://patronite.pl/ Nasza grupa „Samiec Beka" (memy, komentarze itd.): https://www.facebook.com/groups/736889207766543\ Nasz Discord: https://discord.gg/DqJ9tAMu

5:25 · Kryzys i odsłon 1

Do tych swoich magazynów, że tam niby napisze, że to taki i taki sprzęt. I oczywiście nie oddawał. Ja się tego dzisiaj dowiedziałem. Po prostu rok, półtora po tym, jak już wszystko to opisałem, myślałem, że dobra, już więcej się nie da, bo na uszy miał tego, tamtego i tak dalej. Nagle, kurde, okazuje się, że na sprzęt technologiczny też, o już dwa razy to słowo opowiedziałem, na sprzęt technologiczny też kręcił firmy tutaj w tym przypadku i nie oddawał tego sprzętu. Więc tak, tutaj zróbmy na razie trzy kropki, no bo Dlaczego na przykład mnie interesuje bardzo ta sprawa? Ktoś powie, bo mam ból dupy. Tak, bo z tego co ja rozumiem i też o tym chyba on mówi wprost, że pieniądze zdobyte

8:14 · Podsumowanie i analiza 3

Kiedyś kobiety były tym, a ja mam zranione dusze, a posmaruj blizny po skrzydłach na moich plecach i razem udajmy się w ciemność zapomnienia. No to takie rzeczy, nie? I pisane... No i właśnie, to był taki początek Żurnalisty w Żurnalistę. Tak, bo przez to, że on tymi łzowymi wierszykami zdobył tyle fanów na tym Instagramie głównie, to potem jak pisał do jakiejś znanej osoby, nawet jeszcze nie mając backgroundu podcastowego, Ale mając te 300 czy 400 tysięcy osób śledzących, to łatwiej jest namówić kogoś, jakąś gwiazdę do tego, żeby przyszła na wywiad, prawda? I w ten sposób się to potoczyło, a gwiazdy łaziły, nie weryfikowały i on się rozwinął, bo zapraszał je masowo, znaczy masowo, bardzo dużo tych odcinków nagrywał.

Od czasu do czasu któraś coś tam powiedziała, więc jeszcze serwisy plotkarskie to pociągnęły i był nagle jednym z najpodcasterów w Polsce. Tak. Ja pamiętam, że on tak się wziął znikąd totalnie i nagle... I to też było specyficzne, że Anegdota. Ostatnio mieliśmy w pracy imprezę integracyjną. No i stwierdziłem, że włączę takie swoje social skillsy na 100%, odpalę się i ja mam taką umiejętność, że z każdym się dogadam. W sensie, że czy to jest... No nieważne, z każdym. I moja trochę umiejętność została wystawiona na ciężką próbę, bo Właśnie opowiadam, że zaprosiliśmy cię do podcastu, że będziesz w następnym odcinku, bo tam kilka osób słucha podcastu ode mnie z pracy.

Żurnalista zaplanował premierę książki, zebrał hajs... Tak, zebrał hajs od ludzi i potem zaczął przekładać tę premierę. I po czwartym przełożeniu z roku 20, chyba luty 21 na listopad 22, jakoś tak, już nie mylę tych dat, No ja go zapytałem, co z tą książką, bo pieniądze już rok temu zbierałeś i zebrał, bo ja też mam ludzi przecież, którzy mu zapłacili za tę książkę. Książki nie ma, nigdzie. No to on za chwilę, dzień później usunął ten, w ogóle info, że jakakolwiek książka istniała, w ogóle info, że premiera była w listopadzie, ale dwa tygodnie później nagle patrzy, a ten jego przydupas, reporter szalony... Przecież książka, o kurwa, sorry. Przecież książka jest, nie? No więc ja tłumaczę sobie to tak, że oni tak bardzo chcieli mnie zdyskredytować, że po prostu, tak, nawet wiesz, polecieli i kurwa książkę drukowali, żeby tylko pokazać, że nie.

16:17 · Odpowiedzi na pytania 2

Pamiętasz jaką on miał ksywkę hip-hopową? Hipokryta. To jest bardzo dobra ksywka, ale w ogóle nie powinienem tego mówić, ale powiem. Te wiersze, które wrzucałeś i to wszystko mi się łączy. To jest bardzo spójne wszystko ze sobą. W sensie, że tu nie ma czegoś takiego, że to nie jest wszystko jakoś ze sobą połączone, tylko on zrobił jeszcze kolejny krok, mam wrażenie, W takim podniesieniu tej całej swojej działalności właśnie na jakiś taki jakościowo zasięgowy poziom, tym skokiem właśnie na te podcasty. No bo jak się nad tym zastanowić, to to jest absurd, że chłopce wydaje te wierszyki,

I już, wiesz, łatwiej mi jest się dostać do innych ludzi, do których mam sprawę, gdy mam po prostu MDM-a, bo po prostu widzą, o, no kurde, on jest tutaj zweryfikowanym użytkownikiem Twittera, Twittera to tam pół biedy, bo to można zapłacić, ale Instagrama na przykład, więc to jest ktoś pewnie ważniejszy. I tak samo, jak masz 500 tysięcy czy 400 tysięcy lajków na Insta, No to taki jeden, drugi gwiazdor, nie gwiazdor, ktokolwiek. Każdy się zainteresuje kim ty jesteś, nie? Kimś musisz być ważnym, bo tyle ludzi cię obserwuje. A potem jeszcze jak sobie zaczynasz wycierać gębę znanymi postaciami, no to się nagle robisz sam znany i zajebisty i nikt się nie zapyta czy robiłeś ludzi w chuja. Tak. No dobra, no to Kuba, twój ulubiony szwindel, znaczy szwindel, brzydkie słowo.

21:42 · Podsumowanie i przyszłość 3

A, o Boże. I nie pamiętam dokładnego cytatu, ale że... Lubi ją. Że lubi ją, szanuje ją, nie mają kontaktu. Jest fajna, ale jest gruba, jej to mówił. I wie, że powinna schudnąć. Ja to traktuję jako takie szczeniackie, niedojrzałe emocjonalnie wrzutki, które mają pokazać, jaki jestem niezależny, jaki jestem zajebisty i w ogóle taki wiesz, mam własne poglądy, opinie, może one są kontrowersyjne, ale nie boję się ich wyrażać. Zwłaszcza jak obrażasz swoją rodzinę, to może szokować. I on chyba według mnie wtedy, jak to opowiadał, U Justyny Nagłoskiej. Na pewno nazwisko pamiętam dobrze, ale nie jestem pewien czy to u niej było. To tam to powiedział i wiesz, tak chciał zaimponować, bo to jest takie imponowanie szczeniaka niedojrzałego emocjonalnie, wiesz, to tak samo jak tam wypisywał czy wygadywał, że na przykład bracie mój kochany, nienawidzę cię, nie?

Ale jeszcze najlepsze, bo potem jak ten odcinek się ukazał, to ja do tej Katarzyny Zdanowicz, co to tak debatowali nad kurwa etyką dziennikarstwa i nad tym, kto jest czysty i czy Kraśkę skancelować czy nie, napisałem do tej Zdanowicz, czy pani czytała reportaże, czy pani wie, do kogo pani poszła. No to ta kurwa wielka strażniczka dziennikarstwa zablokowała mnie. I tyle. Ach, a znowu moim ulubionym odcinkiem, ale w sumie jedynym, takim, którym odsłuchałem dwa razy, bo jeden... Tylko tak, jeżeli ktoś ma ochotę sobie to odpalić, to pierwsze 40 minut to jest nuda, bo to jest o piłce nożnej, bo ja mam wrażenie, że tam pierwsze 40 minut w tych podcastach to jest takie... Wprowadzające, ale takie smędzające zazwyczaj.

I więc Rzeźniczak twierdzi, że wszystko git, bo on dzisiaj nie powiedział czegoś, co już powiedział 100 razy wcześniej. I podziękował za wsparcie. Komu, czyje? No nie wiem, wrzucił takie zdjęcie z żoną na tle morza. Z nową żoną, nie tą, co jest... Ja się już pogubiłem w chronologii, ale to tam, biegł życia, niech się bawi, ale wrzucił zdjęcie właśnie po tym wywiadzie, że dziękuję za tak dobry odzew i coś tam. I miałem takie, ja pierdolę, kurwa mać, co tu się wydarza w ogóle. Niesamowita jest ta historia. No dobra, to może się zabawmy. Jak myślisz? Kto jeszcze może przyjść w najbliższych tygodniach do żurnalisty, bo jest teraz w takim momencie, no bo trzeba sobie szczerze powiedzieć, do niego teraz przychodzą osoby, albo jakaś infamia jest na nich, albo właśnie pikują, no bo na przykład Jakub Rzeźniczak, on chyba jest w ogóle rok starszy ode mnie albo dwa i mam takie wrażenie, że moje życie się na przykład dopiero zaczyna, takie zawodowo jakby wiesz ten,

33:42 · Gospodarka influencerów 1

No, Ziemkiewicz to jest w ogóle guru patodziennikarstwa i wszystkiego. Nie pozdrawiam. No ta Zdanowska, o której ostatnio powiedziałem, ale więcej raczej nie sądzę, żeby szybko ktoś tam poszedł. Także to ten profil. Influencerzy, którzy wiesz, Są znani, a nic nie osiągnęli, a być może jeszcze coś nabroili, to tam chęć nie pójdą. Bo ja mam takie małe marzenie, jak teraz, jak opowiadałeś, to tak przyszło mi to do głowy i będę o tym marzył teraz cały czas i myślę, że dużo osób też będzie miało takie marzenie. Antek Królikowski. Dobry pomysł, bardzo dobry. Jeżeli, żurnalisto, jeżeli nas teraz słuchasz, Dawidzie, Idź tą drogą. Dawid, weź Antka, na pewno coś odpierdoli. Antek nie ma chyba teraz, nie no na pewno Vega kręci jakiś film, no ale to tam się kręci dwa tygodnie i zrobią na nie o Putinie, pewnie teraz będą robić ten film.

41:15 · Podcast z Jakubem Rzeźniczakiem 5

To wylosuj teraz kartę, imię oddaj i ja ci przeczytam pytanie. Mam odpowiedzieć jak żurnalista, tak? Tak. Niestety, było tutaj za grubo. Dlatego wkleimy tutaj wiersz żurnalisty. Rozebrać. Rany. Czas nie leczy ran, tylko pozwala o nich zapomnieć. Ja nie chcę o tobie zapominać. Koniec wiersza za mocno jest. Słuchajcie, teraz był fragment, który musieliśmy wyciąć właśnie, bo było kurwa za grubo, no i co? Zalił mi się wczuć w pewną postać, więc się wczułem i odpowiedziałem. Za bardzo, no. Ale było bardzo, powiem ci, że było bardzo... No on by tak odpowiedział, nie? Tylko... Jakby nie to, że obraziliśmy mu rodzinę, pół miasta i okolice. Tak, więc możecie sobie dopowiedzieć, co tam się zadziało, ale podpowiem...

Albo nie. Zmieńmy, zmieńmy. Więc wyciągam inną talię, która mam nadzieję nie będzie o seksie. Zabawa jest fajna, ale dostałem polecenie, żebym odpowiedział tak, jakby odpowiedział papież, a pytanie było... Nie, to by w tym podcaście przeszło. To by nawet lepiej. Dobra. One też są tak? No dobrze, może wylosujemy jakieś... Więc tak, dzisiaj wprowadzamy teraz jedną zasadę, żeby nie było o seksie. Ty-ty-ry-ty, losuje się karta, karta została wylosowana. Kurwa, to jest dokładnie to samo pytanie. Jak to? No zobacz, Magda. Znaczy, nie to samo, ale znowu takie bardzo podobne tematycznie.

Znowu pytasz o moje doświadczenia z moim pieskiem? No co ty? Też są takie pytania. Wiem, że nie znasz tej gry, ale tutaj naprawdę są takie edgy rzeczy. Dobra, słuchaj. O, odpowiadasz jako żurnalista. Bo tutaj na to możemy odpowiedzieć. Jesteście wciągani przez czarną dziurę. Jedynym ratunkiem jest... Niestety, było tutaj za grubo. Dlatego wkleimy tutaj wiersz żurnalisty. Nie całuję jej, by ją rozebrać. Całuję ją, by jej coś powiedzieć. Bez słów. No dobra, to już powoli zmierzamy ku końcowi. Mam nadzieję, że jeszcze Jakub będzie do nas wpadał. Z przyjemnością. Wiem też, że pewnie nie możesz mówić o tym, o czym gadaliśmy przed rozpoczęciem.

Nie, jeszcze nie mogę mówić, ale mamy pewne tematy w Spider's Web, które robimy i które mogą być grube. Natomiast... A, no ja muszę jeszcze trochę potrenować, bo wiesz, tak patrzę do państwa, patrzę na ciebie. I trochę jeszcze nie bardzo, jestem nieprzyzwyczajony do takiej kamery tak trochę wysoko ustawionej, ale powiedziałeś o improwizacji, to ja tu mogę dać show wiesz, możemy tutaj poodpierdalać jak chcesz. Ja w ogóle wiesz, namawiam różnych moich znajomych, żeby robić coś takie dla jaj właśnie poza pracą albo robić, albo właśnie coś takiego w stylu jak wy na przykład robicie. Że siada dwóch gości i nawija, i po prostu głupoty pierdoli, nie? Im głupsze, tym lepiej. Tak! Tym bardziej, że jakby wy te rzeczy rozgrzebujecie, nie? Ale ja nie mam z kim tego robić, wiesz? Bo w redakcji u nas, w Spiderze, w Spiderswebie,

Ja działam solową dość mocno. Mój zespół jest 3-4 osobowy i każdy robi swoje i tyle. A ja mam na myśli takie poza pracą, żeby sobie siąść i nie pisać o tych zmianach geopolitycznych czy big techach, czy na przykład o gościu, który wali i leci w kulki przez 10 lat. Tylko siąść i popieprzyć głupoty na temat tego, co się w necie dzieje, pośmiać się z kogoś, pokomentować, poocenić. Ja myślę, że teraz, bo tak, część osób mówi, że podcasty się kończą, nie wiem czemu, z drugiej strony jest strajk scenarzystów, więc nie będzie kurwa nowych seriali. Ja w ogóle, moim największym marzeniem jest, i to drążę trochę, ale nic, zupełnie nic z tego na razie nie wychodzi, żebyście państwo nie myśleli, to jest prowadzenie radiowych poranków.

46:07 · Gry i podcasty 3

I wiesz, jeżeli ten wzór pasuje do różnych układanek, różnych pól działalności i różnych etapów jego życia, to nie znaczy, że to jest przypadek albo, nie wiem jak to nazwać, że to po prostu zagubienie czy przypadek. No nie. To jest schemat, którym on działa na co dzień od wielu lat, a więc ma go przemyślanego, opracowanego i sprawdzonego, no bo 13 czy 12 lat wszystko działało, prawda? Więc to jest zły człowiek według mnie. Dobra, dzwoni Fame MMA. Mówi, słuchaj Kuba, dajemy, no nie wiem, no ty nie jesteś super znany, no to dajemy stówkę. 100 złotych tylko? A nieznany jest ten? Dajemy 100 tysięcy i za, nie wiem, powiedzmy ile oni tam dają, powiem 4 miesiące, 5, napierdalasz się z żurnalistą.

Wchodzisz w to czy nie? Już dzwonili. Nie, ale rozmawiałem dzisiaj z rzecznikiem Fame MMA faktycznie, autentycznie, natomiast w zupełnie innym temacie, po prostu chce się wybrać na najbliższą galę i poprosiłem go o akredytację, bo jest mi to potrzebne do książki. A jest w Warszawie? We Wrocławiu niestety, 21 lipca i po prostu ogadaliśmy dzisiaj w związku z tym, czy ja mogę tam wejść jako dziennikarz na akredytację, bo mi to potrzebne do książki, którą piszę. Fame MMA z żurnalistą. Myślałem kiedyś o tym, jak zaczynałem pisać, zbierać materiały do książki o influencerach, o której tu nie powiedzieliśmy i bardzo dobrze, bo jeszcze zapyszymy i ona nie wyjdzie, ale mam nadzieję, że wyjdzie. Sprawdźcie moje social media. I więc, gdy zaczynałem zbierać te materiały, to myślałem sobie, żeby zrobić taki reportaż w pierdol wcieleniowy, a nie reportaż wcieleniowy, czyli iść po prostu do fejmu, poprosić ich, że chciałbym dostać za darmo w mordę w klatce.

To dopiero by miał, wiesz, przypał, jakby to wszyscy opisali. Ale to myślisz, że to jest aż tak... Daleko posunięte... No stary, jak 200 koła wisisz państwu polskiemu wyrokiem sądowym, to w końcu państwo dupę ruszy i cię znajdzie, jak wyjdziesz do ringu, nie? Wie, no ja mam teraz 1000 złotych dochodowego i jestem... No wiesz, no właśnie, no widzisz, a oni ten... Ale więc tak, więc żurnalista by po prostu nie wyszedł do walki, ale też zastanawiałem się, czy to by licowało z powagą mojego zawodu, żebym ja wyszedł bić się z nim. I stwierdziłem, że raczej byłoby to przegięciem. To znaczy, jednak wiesz, ja wciąż mam moje CV oraz to, co na co dzień robię, o czym piszę.

51:36 · Walka z żurnalistą 4

Zostały przekreślone, tak? No nie, przekreślone. Nadszarpnięte, tak. To znaczy jednak jestem odbierany jako poważny dziennikarz, mimo że w social mediach jakoś tam staram się być, pokazywać, znaczy być po prostu sobą, to jednak nie wiem czy chciałbym... To byłoby położenie na szali mojej reputacji dziennikarskiej, a na drugiej szali jakiejś zabawy, pieniędzy, fejmu. I ja bym chyba nie chciał, żeby ta szala, wiesz, z tymi pieniędzmi, fejmem wygrała. Z drugiej, ja bym bardzo chciał się zawalczyć sobie na takim fejmie, zobaczyć jak to jest, poczuć te emocje. Ja się nie umiem bić, ale jestem wysoki. A poza tym grałem dużo, długo... Myślałem, że powiesz, że jestem waleczny albo mam serce do walki.

Ja nie jestem może silny, ale siła przyjaźni jest we mnie. Tak jest. Nie umiem się bić, ale jestem wysoki i grałem wiele lat w piłkę, więc umiem kopnąć z woleja w łeb. To są moje wszystkie kompetencje. Oraz mam konflikt z człowiekiem, który robi ludzi w chuja, ale on się nie pokaże. Więc sorry Boxdel, nie mam z kim się bić. Więc raczej to nie nadarzy się. W kontekście tego żurnalisty, to byłoby przekroczenie takiej granicy bycia dziennikarzem, nie? Ale myślę, że gdyby była opcja, żebym się pobił z kimś takim przypadkowym, bez konfliktu, nie z bohaterem mojego tekstu czy reportażu, tylko z jakimś wiebiorem czy kimś tam. Ten to by mnie złożył w 15 sekundach na pewno, ale z kimś, z kim ja nie mam nic zawodowo wspólnego,

No kurwa, wiedzieliśmy to trochę, nie? W sensie trochę historia żurnalisty nas tego uczy. No kurwa, to samo trochę. A jakoś Stanowski nie robi 75 materiałów właśnie o żurnaliście. Ale łączy to się nam z Antkiem Królikowskim, bo Krzysztof Stamski przerzucił się, mam wrażenie, albo próbował, albo może tak teraz stwierdził, że będzie po prostu dopierdalał wszystkim znanym kobietom w tym kraju. I pani opozda Czyli była partnerka Antka Królikowskiego, była zeznawać na komendzie, gdzieś tam na posterunku i jak wyszła z komendy zapłakana, to usiadła sobie na schodkach i sobie tam popłakała i ktoś jej zrobił zdjęcie.

Więc nie wiem, jak to tam było. Może on po prostu z rozpędu to robi? No może, może, nie wiem. Ale o stanu też by można zrobić cały odcinek, bo ja o nim też napisałem sylwetkę, słuchaj, dużą. Ujawniłem jego jedno kłamstwo, bo on po prostu ukłamał widzów w sprawie swojego wyroku. Powiedział, że jest niewinny, a był winny. To dość duża różnica. I też go mam w małym palcu i jego grzechy i też mógłbym o kanale sportowym poopowiadać, ale to może kiedy indziej. Tak. To co? Do zobaczenia. Pa! Pozdrawiam! Audycję przygotowali Mateusz Płocha i Szymon Żurawski. Grzegorz Kwiecień.

Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.