Mentionsy Mentionsy
Samiec Beta
Samiec Beta

#207 - ROBERT BERNATOWICZ 2: POWRÓT SZURA

28.08.2026 ·59 min 23 s · 7 rozdziałów

ROBERT BERNATOWICZ 2: książka, UFO i reinkarnacja. Cyprian Majcher, Filip Chajzer i Żurnalista. Oni wszyscy zaprosili Roberta Bernatowicza (NIE DO WIARY i Fundacja Nautilus). Kosmici i Emilcin. Dziennikarz, specjalność: zjawiska nadprzyrodzone reinkarnacja, wędrówka dusz. Dziwne. Na nowy odcinek podcastu Samiec Beta zapraszają Mateusz Płocha i Szymon Żurawski.*MIKS/MASTERING: ⁠@vodecki⁠MONTAŻ: Hubert*Materiał zawiera lokowanie Sharley Hair Clinic w Warszawie.⁠#współpracabarterowa⁠*Podobają ci się nasze treści? Wesprzyj nas!Dołącz do Patronów na: ⁠https://patronite.pl/samiecbeta⁠Jednorazowe wsparcie: ⁠https://suppi.pl/samiecbeta⁠

0:00 · Wprowadzenie i opowieść o samochodzie ciężarowym 4

Kiedy razem z ich rodzicami pojechaliśmy na boisko, mówili do nas, pan widzi tamto wyższe drzewo? Ten samochód przeleciał tuż nad nim. Pyta dziennikarka, czupa kabra potrafiła człowieka zahipnotyzować? I odpowiada Robert Bernatowicz, tak jak kozy. Czy naukowcy współpracujący z Watykanem nie chcieliby się zapoznać z dokumentacją w sprawie znaków koła sterowego na ludziach? Ja w ogóle, jak sobie to słuchałem, to ja miałem wrażenie, że głos Boga to jest taki sfochowany typ na imprezie. Dzień dobry, witam wszystkich bardzo serdecznie. Nie ma co przedłużać, ubieramy foliowe czapeczki, bo dzisiaj druga część przygód z książką Roberta Bernatowicza. Jestem z gwiazd. Moje życie UFO. Reinkarnacja. W rozmowie z Anną Matusiak. Kurde, żeśmy tyle czekali na drugą część. Ale warto, jak ktoś się czasami poczeka, to warto chyba. Ale nie o to chodzi.

A co? No, że ja musiałem jeszcze raz, no trochę jednak posłuchać pana Roberta Bernatowicza, bo ja wiele rzeczy już wyparłem po tym czasie, kiedy żeśmy nie nagrywali. I dzisiaj musiałem na przykład przesłuchać te, o Jezu, to do czego dojdziemy na końcu. Okej. No dobra, słuchaj, bo ja to też sobie tak przesłuchałem pira z drzwi, o czym my tam mówiliśmy, więc jeżeli ktoś z jakiegoś powodu może nie słuchał poprzedniego odcinka, no to tam był między innymi była zemsta ducha Pershinga, kosmici byli, takie różne rzeczy tam były. Ale głównie to zemsta Pershinga. To jest coś, co chyba wygrywa póki co. Przykryła po prostu wszystko. No ja tu mam, jak w poprzednim odcinku, wypisane różne rzeczy, o których tutaj nie powiedzieliśmy albo o których za mało może powiedzieliśmy.

Wczoraj wysłałem mu taki filmik śmieszny i napisałem, patrz to o nas. Coś odpisuje? Nic, ale jest odczytane, jest wyświetlone. A dzisiaj wysłałem mu swoje zdjęcie i napisałem myśl o tobie. A jak zaczęła się wasza przygoda? Co on do ciebie napisał? Że jestem oszczercą. Nie, że łatko oszczercę nigdy mnie nie opuści. To brzmi jak coś, co by Bernatowicz mógł powiedzieć. Nie, bo w ogóle tak poetycko nawet to brzmi, że to jest taki poetycki hejter. A może to tłumaczone jest z rosyjskiego, ale nieważne. Dobra, słuchaj, Mateusz, od czego chcesz zacząć tą przygodę dzisiaj bernatowiczowską, bo jest dużo wątków? Kurde, no ja myślę, że od razu z grubej rury zacznijmy od ciężarówek. Zacznijmy od ciężarówek, Szymon. Nie było ciężarówek, ja wiem. Nie było ciężarówek, kochani, a wy jesteście gotowi na to, co wyciągnął z rękawa Robert Bernatowicz, bo to jest tak, że dziennikarka prosi go o jakieś takie po prostu, no, te historie, gdzie nigdzie nie opowiadał.

I jak tylko opowiada te historie, to ja mam takie, no nie dziwię się, że jej nie opowiadał. Nie dziwię się, że nigdy nie opowiedział tej skretyniałej, debilnej historii, bo dokładnie taka jest ta historia, co się zaraz okaże zresztą. Przeczytajmy kawałek, bo to jest bardzo ważne, co się wydarza. Masz to zaznaczone? Właśnie chcę to znaleźć. No dobra, bo tutaj to były dzieciaki świadkiem jakiegoś wydarzenia super niezwykłego. No i tutaj dziennikarka spełnia swoją dziennikarską robotę, bo mówi, jesteś pewien, że nie umówili się wcześniej, żeby przed wami odegrać jakąś scenę? Też bym tak zapytał. No właśnie. I tutaj oczywiście pan mówi, Bernatowicz, że nie ma takiej możliwości. Mówimy o wydarzeniach z 2003 roku.

5:24 · Opowieść o lądowaniu samochodu ciężarowego 1

Pytaliśmy o dorosłe osoby, które mogły widzieć ten samochód, ale mówili, że nie było z nimi żadnych dorosłych. Natomiast po powrocie do domów, dwóch z nich od razu powiedzieli o całym wydarzeniu rodzicom. A potem ojciec jednego z nich przyszedł na to spotkanie do domu naszego gospodarza i dalej już wiesz. Co się z tym samochodem stało, odleciał? Zanim ci o tym opowiem. Bo to jest dopiero numer stulecia! To charakteryzuje każdą dobrą historię Roberta Bernatowicza, to jest właśnie to budowanie napięcia. Ja mam za mało kofeiny, żeby odpowiednio odgrywać to, jak jestem podjarany tutaj. Ale to jest niesamowite, bo on zawsze tak właśnie... Wiesz, dozuje to napięcie i potem dostajesz to, co to to jest i masz takie, a to już już? To już? To już to? Muszę powiedzieć o jednej bardzo ciekawej rzeczy. Według opisu tych chłopców, który zresztą nagrałem kamerą, mam te relacje w archiwum.

10:25 · Zakłócenia i teorie o zjawiskach paranormalnych 2

Dwa lustra i takie złudzenie optyczne tworzy, jakbyś ten widział, ten scyzoryk, ale ty go nie widzisz, bo to jest... Czekaj, czekaj, czekaj. Czy ty próbujesz podważyć tę historię, Szymon? No nie wiem, zadaję pytania tylko... A powiedz mi, jak byłeś dzieckiem, to zdarzyło ci się kłamać albo zmyślać? A może nawet mówić coś, w co wierzyłeś wtedy, ale teraz już np. masz takie... No nie, zmyślałem. No parę razy pewnie mi się zdarzyło, ale to raczej zawsze, no tak, żeby nie dostać. Ale no widzisz, ale tutaj mógłbym stać się Robertem Bernatowiczem i powiedzieć, ale tutaj dzieci nie miały żadnych, wiesz, potrzeb, żeby kłamać. Bo one się nie miały z niczego wytłumaczyć, że coś się zepsuło albo coś, po prostu.

Tak się mówi? Nie. Nie wiem, co chcesz powiedzieć. No, te stwory, które... Kryptozoologia? O to ci chodzi? No, no. Bo kryptozoologia to jest niby taka dziedzina, która zajmuje się właśnie, nie wiem, czy Yeti istnieje, tak? Tak. To jest jedna z tych bardziej znanych właśnie. Jest Yeti, jest Sasquatch, jest potwór z Loch Ness, pewnie jeszcze byśmy tam kilka znaleźli i jest La Chupacabra, czyli żywiąca się krwią kóz, wysysacz kóz, bo to znaczy Chupacabra. Najczęściej pojawia się w Meksyku, Nowym Meksyku, Teksasie i Portoryko. I Sochaczewie. Ale to mi się podoba. Podoba mi się taki właśnie patriotyzm Roberta Bernatowicza, bo on w tej książce bardzo podkreśla, że my tu w Polsce mamy super w ogóle zjawiska paranormalne. Tam UFO, tu UFO.

13:36 · Opowieść o ataku Chupacabry 1

Jeden chłopak, pamiętam, wychodził z salonu gier. Chciał przejść między dwoma budynkami, nagle czerwone oczy. Chciał się ruszyć, a nie mógł. I znów ten sam głos w głowie. Nie podchodź, nic ci nie zrobię, ale nie podchodź. Odegrał głos czupa kabry. Nie podchodź. Nic ci nie zrobię, ale nie podchodź. Był sparaliżowany. Dopiero gdy potwór odszedł, on rzucił się do ucieczki. Pyta dziennikarka, czy upakabra potrafiła człowieka zahipnotyzować? I odpowiada Robert Bernatowicz, tak jak kozy. Bo pamiętaj, nie było śladów walki. Zwierzęta po prostu padały, jakby zahipnotyzowane. I wtedy wyssała z nich krew. Fascynujące i przerażające jednocześnie. Wszystko się idealnie zgadzało z opisami ze Stanów Zjednoczonych i z raportów z Puerto Rico. 1 do 1. Chupacabra naprawdę grasowała pod Sochaczewem w 2009 roku.

16:24 · Znaki koła sterownego i teorie apokaliptyczne 5

Było bardzo dużo, nie? W sensie lat 80., 90., 2000. I im my mieliśmy lepszy sprzęt do nagrywania, tym mniej jest tych relacji. One są tym jakieś takie bardziej właśnie... No na przykład zniknęły totalnie ślady w zbożu, tak? No, już się nie pojawiają za bardzo. A też, słuchaj, dziwna sprawa w ogóle. Kaja jest dzisiaj na Mazurach i jest w miejscu, gdzie lądowała UFO. I ona mi wysłała zdjęcie, że jest w takim miejscu. A ja mówię, a my tu idziemy nagrywać z Mateuszem Bernatowicza 2. To co to w ogóle? Powiem wam więcej. Słuchajcie, stoję sobie w sklepie tutaj pod studiem i wchodzi Mateusz. Jaka była szansa na to? Jaka była szansa, że pół godziny przed tym, jak nagrywamy odcinek, oboje będziemy akurat w tym sklepie.

W tym samym. Z tysięcy tego rodzaju sklepów w Warszawie. Jak duża jest Warszawa w ogóle? Bardzo duża. No właśnie, a my się w tym samym sklepie spotkaliśmy. Dobra, jest taka rzecz, o której tutaj skaczemy nad tym, ale tego nie poruszyliśmy jakoś specjalnie, bo... Tutaj otwórzmy teraz taki wielki wątek, który Pan Bernatowicz z tego głównie teraz jest właśnie złożony. Tak dobrze otworzyłeś sobie rozdział. No bo Pan Bernatowicz próbuje moim zdaniem stworzyć nową religię. Nie wiem, może to jest za mocne, ale następuje tu pewien synkretyzm taki, łączenia różnych elementów z różnych religii, to co nam akurat pasuje, żeby to się polepiło. Jako dawny szur, jako nastolatek byłem, to nie jest to nowość.

Tworzenie sekt? Nie, nie. Tworzenie po prostu w tym EZO-świecie różnego miksu, który zupełnie się nie przystaje, bo z jakiegoś powodu Bernatowiczowi bardzo dobrze się łączy w ogóle hinduizm z katolicyzmem. Mimo tego, że to w ogóle, jakby w ogóle. Ale postaci się łączą, tak? Kto? No w sensie możesz sobie wziąć takiego Jezusa. I tego, jego... Co, Buddę? Nie, tego Saibabę, czy jak on tam się nazywa. A, Saibabę, no. No już znam Buddę na przykład. No ale to Buddha to z buddyzmu. Ale chodzi o to, że bierzesz sobie takie różne postaci, które mają jakieś supermoce. I robisz taki po prostu... I robisz takich Avengersów, czyli UFO do tego dodajesz. I to się łączy. No. No i to się łączy, no i potem trzeba to jakoś polepić.

Czyli ty chcesz już do tej końcówki, gdzie mamy właśnie najważniejszą rzecz, którą chce przekazać nam Robert Bernatowicz, bo to jest bardzo ważne. On to tak przedstawia, że to nie ma ważniejszej rzeczy, którą on się musi zajmować. To jest ta rzecz, jest najważniejsza, najmądrzejsza i ona po prostu robi takie wrażenie. On to dostał w 2008, ale już teraz może to dać, bo ludzkość jest gotowa. A powiedz mi, czy czytaliśmy list do papierza? Nie, nie czytaliśmy listu do papierza. To może zaczniemy od tego, bo Ludziom na świecie pojawia się taki znak. Pokażę wam go do kamery, jak ktoś ma ochotę. I znowu, co jest bardziej prawdopodobne? Że se ktoś se zrobił znak?

Robert Bernatowicz w pewnym momencie oszalał na punkcie złota. Dowiedział się, że gdzieś tam jest zakopane złoto, już jako dorosły człowiek, pod magazynem jakimś. I wynajął ten magazyn, jakieś tam pomieszczenie wynajął i nocami kopał złoto. Kopał, próbował znaleźć, ale nie znalazł. No ale słuchajcie, takie były czasy, kiedy nie było kryptowalut. Trzeba było fizycznie szukać złota. I teraz jest taka gwiazdka, że to się nie zakończyła ta akcja. On to opisuje dosyć długo tam ze szczegółami, ale on nadal uważa, że to jest do odnalezienia, tylko jeszcze nie nadszedł czas. Ale on nie podaje, gdzie jest ten magazyn, ani gdzie to się odbywa czy odbędzie, więc jeżeli ktoś by śledził Roberta Bernatowicza, trochę to nie ma sensu.

28:15 · Komentarze i zakończenie rozmowy 7

Mamy nowego papieża. Też masz tak, że zapominasz, jak papież się nazywa? Leon XIV on jest? No, czternasty, tak. Ale ja w ogóle czasami mam tak, że muszę się tak mocno zastanowić. Tak, bo kiedyś to było proste, nie? Kiedyś to był Jan Paweł II, od razu. Tak. I w ogóle mój szwagier jest teraz w Polsce, Josh, i on jest Brytyjczykiem. I dostał pierwszy alert RCB i nie wiedział, co się dzieje. I nie dostał tak jak my, że alert RCB do ciebie pisze, czy tam RCB do ciebie pisze, Tylko jakiś randomowy numer, nie? Tam 880 coś tam coś tam. Wyobrażasz sobie, że Robert Bernatowicz ma nad tym pieczę? To byśmy codziennie dostawali alert RCB, stary. Ale by było super. Ale to byłoby zajebiste, bo byłoby, wiesz, lekki dreszczek emocji, nie?

A nie, silny wiatr! Kolejny apel do Donalda Tuska po testach IQ Filipa Chajzera. Niech Robert Bernatowicz na tydzień, albo na prima aprilis, niech dostanie dostęp do alertów SCB. To było super śmieszne. Dobra, tutaj Robert Bernatowicz, a to ty przeczytaj, bo to ty jesteś lektorem przecież. Robert Bernatowicz postanowił nie zostawiać rzeczy. Ostatnio u mnie na osiedlu się pojawiły dziki. No, u mnie też były dziki. I zadzwoniłem na Straż Miejską i chodziłem dookoła placu, bo to było przy placu Szembeka się pojawiły dziki i chodziłem wokół nich, żeby ludzi odganiać, bo szli do pracy i wiesz, tam ktoś w telefonie, ktoś coś tam i by wchodzili na te dziki. I zresztą mi było tak, że było dziesięć, więc też zareagowałem.

A jak zareagował Robert Bernatowicz w sprawie tych znaków? Napisał do papieża. No właśnie to jest niesamowite, że nie pamiętam, czy kiedykolwiek spotkałem się z czymś takim, żeby pomyśleć, kurde, muszę napisać do papieża w tej sprawie. No... nie wiem. Nie licząc p**** w kościele. Ale ostatnio bardzo kardynał Dziwisz mnie rozbawił, bo on już ma dosyć tych pytań po prostu bronienia papieża i się tak zagotował, tak zagotował, no bardzo coś śmiesznego było. Wasza świątobliwość. Nazywam się Robert Bernatowicz. Jestem Polakiem i mieszkam w Warszawie. Od 30 lat pracuję jako dziennikarz, a także zajmuję się niewyjaśnionymi fenomenami. Jestem także członkiem kościoła katolickiego i dlatego postanowiłem do Waszej świątobliwości napisać list w bardzo intrygującej mnie sprawie. Od 2000 roku zgłaszają się do mnie osoby, u których na ciele pojawił się znak koła sterowego.

I mamy bardzo dużą wiedzę na temat Jana Pawła II. Bernato Buzonetti? Nie. Nie, chyba nie. To był lekarz. O Jezu, zawibrowało mi coś? Nie, to nie jest Bartek Skromisz. Jak wpisuje lekarze Jan Paweł II, to mi wyskakują wszystkie lux medy na Jana Pawła II w Warszawie. Możliwe, że już się teraz tego nie dowiemy. Tak, no nic, napiszcie w komentarzu, na pewno wiecie, o kogo nam chodzi. Dobra, bo tak, trzeba przejść do tych transcendentalnych klimatów. Więc na sam koniec książki. I to jest nam podawane przez po prostu... Dla mnie to było pierdolią stron. Po prostu robienie tego, że o Jezus Maria, co ja dla was mam. Ja, Robert Bernatowicz. Po prostu historia niesamowita. Zaraz zobaczysz. A teraz najlepsze. A teraz to dopiero. Ale teraz, słuchaj, no po prostu kół po prostu cisną.

Nie możemy tak po prostu zacząć czytać. Ja chcę, żeby osoby, które słuchają tego podcastu, miały taki sam experience jak podczas my, podczas słuchania albo czytania tej książki. Masz rację. Więc słuchajcie, no rozjebie wam głowy po prostu. I Robert Bernatowicz mówi, że w ogóle to nie wystarczy raz. Zapomniałeś jeszcze o ważnym wątku. Skąd on się o tym dowiedział, o tej babie? Bo to zadzwonił z kancelarii prezydenta ktoś. A tak, i on nie chciał podać kto. Tak. Tak, bo to tajemnica. Ale bardzo poważny człowiek. Bardzo poważny człowiek. Nie wiadomo z której, ale no chyba z tej... Bo to się ten list transcendencji jest z 1987 roku. 1987 to jest rok? Tak. A, bo on dostał to w 2008 chyba, czy 2003, już nie pamiętam. I on po prostu tego nie mógł tak po prostu dostarczyć i dać, bo najwyraźniej byliśmy niegotowi.

Ale nie wiem, czy jest sens jego mózg zaśmiecać taką bzdurą z drugiej strony. Robert Bernatowicz, na koniec, daje nam dużo nadziei, bo tak, my trochę powiedzieliśmy w poprzednim odcinku o tym synkretyzmie religijnym, jakie tam są założenia, że z jednej strony on mówi, że należysz do kościoła katolickiego, pisze do papieża z perspektywy, ziomek, jestem taki jak ty, z drugiej on uważa, że to jest reinkarnacja i po prostu w zależności od tego, jak było dobre twoje życie, to potem się tam przeradzasz w to albo w tamto, whatever. Nie wiem, jak on to łączy. No jakoś to łączy, jakoś to się wszystko łączy. Powiem ci, że jak omawialiśmy za pierwszym razem, to bardziej widziałem tę spójność. Teraz, jak rozumiem, o drugi raz, to już się takie głupie wydaje. W każdym razie mamy epilog, koniec, a właściwie początek.

No, kompletnie krytyńska historia, nie? Więc ja myślę, że on wcale nie ma dużo rzeczy w zanadrzu. Zabijasz mi trochę, wiesz co, optymizm. Ja się niestety obawiam, że kolejna rzecz od pana Bernatowicza nie będzie już. A ja mam niespodziankę. I dla ciebie, i dla wszystkich. O! Co w przyszłości nas czeka? O kurde! Kochani, patrzcie co to wyszło. Cejrowski i Lisicki Antysystem. O Jezu, a dawaj losową stronę, może od razu będzie jakieś złoto. No ja myślę, że pierwsza już będzie gruba. Więc żeby nie było tak, że nie ma contentu, tu jest dużo contentu. Okej, to już mi się podoba. Z jakiegoś powodu... Czekaj, mogę przeczytać kawałek? No jasne, dawaj. O Billu Gatesie. Bo i Cejrowski coś tam gada. GURU ICH WYSTAWIŁ!

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.