Michał Rżanek - Prezes Towarzystwa Przyjaciół Piotrkowa Trybunalskiego
Złota Wieża Trybunalska, działalność Towarzystwa Przyjaciół Piotrkowa Trybunalskiego i kondycja lokalnego samorządu. Michał Rżanek, prezes Towarzystwa, opowiada o tegorocznej laureatce Renacie Wojtczak, komentuje burzliwe sesje Rady Miasta i mówi o „aktorstwie” przed kamerami. W rozmowie także o renowacji zabytków na Starym Cmentarzu oraz bezpieczeństwie piotrkowskich wodociągów.
O tym się mówi Marcin Cacotka. Witam Państwa. Moim gościem jest Michał Rżanek, Prezes Towarzystwa Przyjaciół Piotrkowa Trybunalskiego. Dzień dobry, witam Pana. Dzień dobry. A wcześniej występował Pan na naszej antenie jako, ja pamiętam, jako Prezydent Piotrkowa, jako Przewodniczący Rady Miasta, jako Prezes PWiK, jako Dyrektor Techniczny MZGK, jako Radny, kto już właściwie to... No i teraz jako prezes Towarzystwa Przyjaciół Piotrkowa Trybunalskiego, którym jest pan od kilku miesięcy. O jakiejś funkcji zapomniałem? Przestańmy już tych funkcji wymieniać, proszę pana. Dlaczego? No, bo jeszcze by kilka się znalazło. Znalazłoby się jeszcze. Oczywiście, gospodarzem klasy byłem w szkole. No tak, ale nie znaliśmy się wtedy. Myślę o tych funkcjach, które pan pełnił, kiedyś się już pojawiał na naszej antenie.
A ile osób liczy kapituła? W skład kapituły wchodzą dotychczasowi laureaci. Czyli także pan? Też wchodzi zarząd Towarzystwa, rektor muzeum. Pan otrzymał Złotą Wieżę Trybunalską 10 lat temu, a za co? Pamięta pan uzasadnienie? No trochę byłem zaskoczony, kiedy mnie zgłoszono, no za popularyzację. Tutaj wtedy ta działalność poza Piotrkowem, ale w ramach reprezentowania Piotrkowa, więc myślę, że to przesędziło. Ale popularyzację czego? Popularyzację miasta Piotrkowa w ramach struktur samorządowych ogólnopolskich. A przypomnijmy, kto w ogóle może otrzymać Złotą Wieżę Trybunalską?
No i co? Co pan o tym sądzi wszystkim? Ale o czym, przepraszam? O tym, co się dzieje w lokalnej polityce, o sesjach Piotrkowskiej Rady Miasta, dość burzliwych, nie wiem, czy tak było za pana kadencję, ale... Może troszkę w innym wymiarze, ale Piotrków nie odbiega szczególnie od na tle funkcjonujących samorządów. My nie mamy może kontaktu, ale tak na bieżąco, ale jak ja tam gdzieś nieraz rozmawiam z kolegami, którzy No choćby w ramach tego Stowarzyszenia Wodociągowców mam wielu prezesów, którzy uczestniczą w sesji. No to... To co, to u nas nie jest tak źle? To u nas, no nie chcę powiedzieć, że nie jest tak źle, ale chcę powiedzieć, że jest to pewna tendencja.
To w ogóle zmierza w złym kierunku. Ale to znaczy jaka jest tendencja i co zmierza w złym kierunku? No, bym powiedział, w tej chwili między innymi, to jest takie moje zdanie, ponieważ jest te sesje transmitowane, to właściwie mamy do czynienia z pewnym aktorstwem, a nie jakimiś takimi konkretnymi działaniami, pracą. No bo trzeba się pokazać, że to prawda, dany radny stara się tam, nie wiem, o coś i jeżeli jest w opozycji, to nawet czasami takie zupełnie nieracjonalne argumenty używa, które myśli, że jest w ten sposób, staje się bardziej popularny.
Nie będę tu przytaczał różnych przykładów, ale sami widzimy. Ale nie wierzę, że w czasach, kiedy pan był radnym, czy też przewodniczącym Rady Miasta, to takich sytuacji nie było. Były. Tylko, że wtedy może nie były transmitowane te obrady, nie było mediów społecznościowych. Tak, ale oczywiście tak, to w tej chwili jest, no choćby to hejtowanie, przecież to, natomiast też były sytuacje, była zawsze opozycja i, ale jednak uważam, że no pewien poziom jednak był utrzymany, to znaczy, no nie dochodziło aż do tak drastycznych czasami, jak mamy teraz wypowiedzi, czy no,
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.