Mentionsy Mentionsy
STREFA FM - Podcasty
STREFA FM - Podcasty

Kolejki... czy nadal mamy z nimi problemy?

19.08.2025 ·22 min 43 s

W 1908 założono ŁKS, czyli Łódzki Klub Sportowy. Ten klub ma całkiem sporo zwolenników, kibiców, zagorzałych fanów także w Piotrkowie, a w roku 2002... Smutno się robiło, bo wtedy zakończyła się ostatnia pielgrzymka papieża Jana Pawła II do Polski. A na końcu cóż powiedzieć, żal odjeżdżać. No i ten tłum skandujący zostań z nami, zostań z nami. Tak było 19 sierpnia 2002 roku. No dzisiaj temat, który zaproponowali nam nasi słuchacze twierdzący, że są takie instytucje w Piotrkowie, w których tworzą się kolei. Powiem tak, no teraz mamy możliwość spotkania, obejrzenia, zanalizowania tak zwanej realnej polityki, gdzie tutaj rzeczywiście można powiedzieć dwaj hegemonii.

Tak? Co się stało z Pocztą Polską? No wyzwalniają cały czas te wyzwalniane osoby. No czas na głównej poczcie, tu na Słowackiego, stałam kiedyś półtorej godziny, żeby opłacić rachunki. No słyszeliśmy o tej sprawie, to znaczy, że rzeczywiście tam się tworzą kolejki. No nie wiem, no, dlaczego to tak się dzieje, żeby ludzi tyle zwalniać, żeby nie miał to obsługiwać, no. To samo jest z listonoszami, czy z listonoszkami. No tak, rzeczywiście są kolejki na poczcie w Piotrkowie. Dzień dobry. Dzień dobry. Tak, słuchamy pana. Proszę pana, z całą stanowczością popiewam tego pana, który był moim po prostu przed tego. W stu procentach popiewam. Ale w jakim sensie? Że co, że Putin robił dobrze, czy że Putin robił... No, że robi dobrze, a pan mówi, że ludzie giną. A kogo to obchodzi, że ludzie giną? Dziękuję, pozdrawiam. Dziękuję bardzo. No jednak nas akurat mi obchodzi, szczerze mówiąc.

Na przykład jest to 5,82, 5,85, dzisiaj w Radomsku przed chwilką 5,79, a u nas to są kwoty 6,27, 6,29 złotych. I pytanko, czy ktoś jest w stanie się wypowiedzieć, z czego to tak naprawdę wynika, że jesteśmy taką gdzieś wyspą w naszym regionie. A może to wynika z naszej zamożności? No nie wiem, to jest moja koncepcja. Nie, no tak zupełnie poważnie to jest to sprawa, o której mówimy od dobrych kilku lat, bo takie sygnały otrzymujemy od wielu kierowców, którzy właśnie tak jak pan przemieszczają się z miasta do miasta i porównują ceny. I z reguły w Piotrkowie jest najdrożej, ale dlaczego tak jest? No chyba nie chodzi o zmowę, prawda? Jak panu się wydaje?

Teraz też zaczniemy naszą rozmowę od książki, która ukazała się kilka lat temu. Jej autorem jest Piotrkow Janin Daniel Ważocha, historyk, pracownik muzeum w Tomaszowie Mazowieckim. Dzień dobry, panie Danielu. Dzień dobry. A chodzi o książkę Piotrków Trybunalski w PRL Życie Miasta w latach 1945-1989. Kiedy książka została wydana? W 2022 roku. A proszę powiedzieć, dlaczego akurat zainteresował się pan tymi czasami? Mówi się o tym, że to były czasy słusznie minione. Co w nich takiego było ciekawego i jak ważny był to okres w dziejach Piotrkowa Trybunalskiego? Dlaczego zainteresowałem się tymi czasami?

A może powiedzieć, że historią Piotrkowa interesowałem się od dawna. Natomiast czasy PN to są czasy ciekawe z różnych względów. Są to czasy z jednej strony całkiem nieodległe, jeśli zależy z jakiego punktu oczywiście widzenia, bo dla dzisiejszej młodzieży to już są czasy bardziej odległe, ale są to czasy dobrze pamiętane jeszcze przez wielu mieszkańców. Czasy Jak mówiłem, nie tak bardzo oddalone. No dobrze, ale czy to były czasy dobre dla Piotrkowa Trybunalskiego? Tak, to jest taki właściwie... To samo słyszę.

Ale pana słychać bardzo dobrze. Pytamy o to, czy to był dobry okres w historii Piotrkowa Trybunalskiego. Tak, można powiedzieć, że pomimo tych wszystkich trudności, zresztą wiadomo, że na te czasy różnie można patrzeć, ale nie można ich po prostu postrzegać w oderwaniu od szerszego kontekstu. To są czasy po II wojnie światowej, więc wiadomo, sytuacja bardzo ciężka, z którą po prostu my musieliśmy jako Polacy sobie poradzić. No i oczywiście oczywiście jako Piotrkowianie, oczywiście w naszym kontekście lokalnym. No dobrze, ale dlaczego te czasy, dlaczego ten okres można określić okresem udanym dla Piotrkowa, bo... No przede wszystkim rozwój Piotrkowa pod względem gospodarczym, pod względem kulturalnym, pod względem edukacyjnym.

Przecież rozbudowywano, rozbudowywano istniejące wcześniej zakłady pracy i tworzono nowe. Przecież główne zakłady pracy... Piotrkowie, no to z jednej strony mamy te tradycje dawniejsze, czyli hutnictwo szkła przede wszystkim, jedna część miasta, druga część miasta, prawda, manufaktura pieckowska na Bugaju, czyli późniejsze zakłady imienia Marcelo Benowotki, potem nazwanych Sigłateksem, no i przemysł maszynowy później w PRL-u się tworzy, największa fabryka, fabryka maszyn górniczych Pioma im. Żatowskiego. Także z tym związany oczywiście jest znaczny rozwój ludnościowy miasta.

Pamiętajmy, po II wojnie światowej, jak już weźmiemy pod uwagę już te pierwsze lata, kiedy wiadomo, że było to mobilne, bo w Piotrkowie było dużo ludności napływowej, z Warszawy chociażby, z innych miast, a dużo część z Piotrów później opuściła, to ustabilizowała się ludność pieczkowa na poziomie około 40 tysięcy mieszkańców. A pod koniec właściwie na przełomie PRL-u i III Rzeczpospolitej mieliśmy mieszkańców 80 tysięcy. To jest podwojenie ludności. To były plusy, ale zapytam też na koniec naszej rozmowy o minusy, bo o tych minusach też dzisiaj sporo mówimy, poruszając takie prozaiczne rzeczy, jak na przykład kolejki w sklepach, jak na przykład kartki reglamentacyjne.

I z tego, co się tam działo i jaką politykę Związk Radziecki prowadził, polityka coraz bardziej agresywna w czasach Breżniewa, wojna w Afganistanie, to przecież wojny kosztują niewyrażalne pieniądze i wiadomo, na nas się to też pośrednio odbijało i na całym bloku wschodnim, to co zrobił Związk Radziecki. Dziękuję bardzo. Daniel Warzocha, piotrkowski historyk, autor m.in. książki Piotrków Trybunalski w PRL-u, Życie Miasta 1945-89. Był z nami. Dziękujemy bardzo. Dziękuję bardzo. Dzisiaj możemy też powspominać. Pan Daniel zwracał uwagę na plusy, ale czy te plusy nie przesłaniają na minusów? A tych plusów było... No było trochę. Rozwinęło się szkolnictwo, rozwinął się przemysł.

W porównaniu z okresem przedwojennym o blisko połowę zwiększyła się liczba ludności w Piotrkowie. Uległy poprawie poziom życia z przedwojny, ale były też uciążliwości, na przykład kolejki. Kto te czasy pamięta? Ja bym chciała tylko zadać pytanie jedno, czekając na odpowiedź. Kto sponsoruje oświetlenie tutaj w Polonii? Bo wie pan, z tego co ja widzę, to te światła się palą. Naprawdę, kiedy jest bardzo, bardzo widno i nawet jak nie ma zawodników. Ale chodzi pani o stadion Polonii Piotrków? Tak, o Polonię. To jest po prostu przygięcie, delikatnie powiedziawszy, powiem panu szczerze.

Przechodząc przez naszą bramę można cofnąć się w czasie, można ustawić się w kultową kolejkę i po prostu postać za towarem, którego nie ma. Panie dyrektorze, a my dzisiaj w naszym programie rozmawiamy o tych kolejkach. Okazuje się, że one wcale niekoniecznie zniknęły po 1989 roku, bo tak, kolejki na SOR-ze, kolejki w aptekach, kolejki na pocztach, tak jest przynajmniej u nas w Piotrkowie, nie wiem jak u Was. Dokładnie, drodzy Państwo, kolejki to chyba jest nasze drugie imię Polaka, bo nadal one są i one chyba zostaną na długo. Bo tak naprawdę, no w kolejkach, jeśli dobrze Państwo pamiętacie, no to załatwiało się wiele różnych spraw. Niekoniecznie one były takie złe. Ja wiem, że to się pewnie zimą marzło i stało się bardzo długo, ale wiele różnych biznesów się rozkręcało, wiele różnych miłości.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.