Juliusz Wiernicki, prezydent Piotrkowa
Juliusz Wiernicki, prezydent Piotrkowa
Przypomnijmy, że jest to spółka, której właścicielem jest kto? Każdej z czterech spółek miejskich stuprocentowym właścicielem jest miasto. Jaką pan ma rolę? Bo mimo wszystko ta rola jest, skoro jest miasto właścicielem. Z takiego punktu widzenia formalnego miasto, czyli ja razem z panią kierownik referatu nadzoru właścicielskiego sprawujemy nadzór nad funkcjonowaniem tych spółek i między innymi spółki MZK. Ale w pewien sposób, w dużym stopniu państwo nie wtrącają się przynajmniej na razie do tego co się dzieje w spółce. Chce pan wiedzieć co się tam dzieje, ale nie chce pan w tym uczestniczyć i nie powinien. Pani redaktor, ja nie mogę. Jakby w świetle prawa to prezes zarządza spółką. Nad prezesem może jakby taką funkcję kontrolną sprawuje rada nadzorcza, jak sama nazwa wskazuje.
Ja wiem, że panuje takie przeświadczenie, że prezydent może ręcznie sterować zatrudnieniem w jednostkach albo rozwiązywaniem problemów w spółkach. No nie. Od tego są osoby zatrudnione w danej spółce, w postaci na przykład prezesa, w spółce MZK, który zarządza tą spółką. Czy pan wie, o co chodzi w tym sporze? Tak, że wiem. To znalazłem w opinie. Przekazem, o którym się dowiedziałem, realnych. Prawda jest to, że... Pracownicy z prośbą o rozmowę. Nie, pracownicy w ogóle nie... Pan, naprawdę? Oczywiście czy to poprzez pana prezesa, czy przez przedstawicieli. Widziałem się z przedstawicieli spółki MZK. Na samym początku kadencji, kiedy w jeszcze mniej wybrednych słowach krytykowali poprzedniego prezesa, prezesa Stankowskiego. W tej chwili dowiaduje się z mediów, bo to jest absurd.
Jednym a drugim był kolejny prezes. Co się stało? Czy też nie porozumiał się? Pod kątem kapitałowym spółka MZK jest w fatalnym stanie. A ile dokłada miasto co roku do tej spółki, żeby ta spółka mogła funkcjonować? Nie chcę się tutaj już wdawać w takie szczegóły, bo nie wiem, czy państwa to interesuje, natomiast spółka funkcjonuje w ten sposób, że co roku, na początku, właściwie na koniec roku ubiegłego, Przedstawia taki wykaz, cena wozokilometru, czyli ile spółka potrzebuje, żeby móc zapewniać te usługi, które zapewnia, czyli komunikację miejską dla miasta. I teraz proszę sobie wyobrazić ten absurd, że od wielu lat spółka przedstawia swoje oczekiwania zarządowi dróg i utrzymania miasta.
Zawsze mówili, że pieniędzy nie ma, a później się znajdowały. No zawsze mówili, że pieniędzy nie ma, później się znajdowały, a teraz mamy na poziomie kilku... To jest jedno. My mówimy o spółce. Natomiast mieszkańców interesuje, co będzie dalej. Autobusy od wielu lat jeżdżą tak samo. Ta komunikacja się nie odbywa w sposób taki, który byśmy chcieli w XXI wieku. A tu jeszcze jest spór zbiorowy. On trochę potrwa, bo tam trzeba wykorzystać inne akcje protestacyjne, zanim dojdzie do strajku. Ale gdyby doszło, to co? Sparaliżowane miasto? Ludzie nie będą mogli do szkół i do pracy dojechać. Mam nadzieję, że część z pracowników spółki MZK nie doprowadzi do tak fatalnej sytuacji. I że wykażą się wystarczająco dużym zrozumieniem do tego, że jeśli nie podejmiemy radykalnych działań naprawczych w spółce, to nie będziemy nie tylko rozmawiali o podwyżkach jakichkolwiek, ale nie będziemy musieli rozmawiać w ogóle o
To są wyzwania dnia codziennego. Panie prezydencie, to na koniec czwarta spółka. Już zaczęliśmy o tych spółkach. Na razie cisza jest o wodociągach. Pan prezes jest nowym też człowiekiem. Przyszedł do nas z Moszczenicy. Czy tam również są jakieś zaniedbania? Oprócz tego, co pan radny wyciągnął? Spółka, o której pani powiedziała, Wodociągi, jest bardzo dobrym przykładem skrajnie innej sytuacji niż w spółce MZK. Tam również niestety sytuacja finansowa jest ciężka. Prezes Rżanek tego nie ukrywał, poprzedni prezes. Ale pracownicy na razie są cicho, tak? Ale pracownicy po rozmowie z panem prezesem, bo tak jak podkreślamy, to są strony. Prezes jako zarząd i pracownicy potrafili się porozumieć.
Pracownicy wykazali dużą wyrozumiałość, za co bardzo dziękuję, że sytuacja finansowa nie jest łatwa, że trzeba dokładnie przyjrzeć się, gdzie można wprowadzić oszczędności albo gdzie można wypracować zysk i wtedy będziemy rozmawiali o potencjalnych podwyżkach. Mimo, że obowiązuje w spółce MZK i w spółce Wodociągi ten sam układ zbiorowy i mogliby mieć pracownicy te samo oczekiwanie, więc jeszcze raz bardzo dziękuję, że mają taką wspólną poczucie odpowiedzialności. Prezydent miasta Piotrkowa, Juliusz Wiernicki, gość STREFA FM Piotrków. Dziękujemy bardzo. Do usłyszenia i do zobaczenia. Dziękuję. Bardzo dziękuję. Wszystkiego dobrego i miłego tygodnia, Szanowni Państwo.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.