Mentionsy Mentionsy
STREFA FM - Podcasty
STREFA FM - Podcasty

Jakub Czerwiński - Irytujący History

06.11.2025 ·16 min 1 s

Witamy Państwa bardzo serdecznie. Przed mikrofonem Beata Hołubowicz-Sacharczyk, a w studiu Stref FM Piotrków Jakub Czarwiński, irytujący historyk. Witajcie, witam Cię Kubo. Dzień dobry Beato, dzień dobry drodzy radiosłuchacze. Kubo, co roku spotykamy się zawsze o tej samej porze, bo zbliża się 11 listopada. Jest to święto narodowe, jest to święto ważne dla mieszkańców naszego kraju, dla wszystkich Polaków, bo przecież mamy Polaków porozrzucanych po całym świecie. Dlaczego akurat 11 listopada? Tak szczerze mówiąc, przypadkiem. Tak naprawdę. Pierwsza biało-czerwona flaga, która można powiedzieć była tym skowronkiem naszej swobody, czy też jaskółką, to jest koniec października na budynkach administracji kolejowej w Krakowie.

I tak naprawdę dopiero po śmierci Piłsudskiego w ostatnich dwóch latach przed wybuchem II wojny światowej, rząd sanacyjny, skupiony wtedy wokół marszałka Śmigłego Rydza, stworzył z tego święto państwowe. To teraz zajrzyjmy do Piotrkowa, bo Piotrków ma tu też swój udział w tym święcie, w tamtych czasach. Jak to ty widzisz? No listopad, także rozbrajanie stacjonujących tutaj Austriaków przez Polską Organizację Wojskową. To było takie spontaniczne? Zaplanowane, bardzo dobrze przygotowane, dobrze wykonane, bez strat własnych, bez strzelanin, bez jakiejkolwiek kryj. Czyli spokojnie. Tak jak powiedziałam, dobrze przeprowadzone, mądrze. Wiem, że my Polacy bardzo lubimy, kiedy jest powstanie, kiedy pięknie za ojczyznę się umiera, ale to akurat nie ten przypadek.

To w skali dawnego Królestwa Kongresowego była po prostu sprawnie przeprowadzona operacja rozbrojenia okupanta. Chociaż tak naprawdę w tej walce o niepodległość większy wkład Piotrkowa to są lata poprzednie, 1915 i 1916 rok, kiedy tutaj było wiele instytucji powiązanych z Naczelnym Komitetem Narodowym, kiedy było tutaj Biuro Werbunkowe, Komenda Legionów, liczne drukarnie drukujące patriotyczną literaturę. Także myślę, że bardziej te dwa lata pierwszowojenne to jest ta główna zasługa Piotrkowa dla obudzenia pewnego ducha narodowego i odzyskania niepodległości. Które miejsca w Piotrkowie kojarzą się z tym właśnie, co się działo dwa lata wcześniej i tego 11 listopada 1918 roku?

Zawsze znaliśmy od strony Starego Miasta, a wyszło zdjęcie właśnie od drugiego narożnika tego budynku, to klasztor został przerobiony na koszary i tam też w trakcie pierwszej wojny najpierw stacjonowały różne organizacje, instytucje legionowe, potem stacjonował tam setny cieszyński pułk piechoty austro-węgierski, także też było to miejsce powiązane z tą walką o niepodległość. A co się stało z tymi koszarami? W 1939 roku Niemcy w trakcie walk i bombardowania miasta je spalili, potem częściowo odbudowali, część nadających się do użycia budynków wykorzystywali, a w okresie po II wojnie światowej niestety zostały rozebrane do gołej ziemi. A te kamienice to też przypadek, że już nie, po prostu ich nie ma? Znaczy one też zostały zbombardowane we wrześniu 1939 roku i częściowo po wojnie zostały rozebrane, a potem kiedy w latach 70. szykowano Piotrków do dożynek centralnych, to resztę budynków rozebrano, zaczęto szykować teren pod dwupasmówkę, pod wózetkę piotrkowską i też niestety te budynki zniknęły.

Utrzymała się najdłużej willa Wanda, bo było w niej WKU. Właśnie, a Kubo, powiedz ludzie, postaci, które były związane w tamtych czasach z Piotrkowem i z tym, co się działo tu w Piotrkowie i w całym kraju. O ironio najmniej związany jest Piłsudski, który za centralną Polską, jak dawał wyraz, wielokrotnie niezbyt przepadał, nie kojarzył mu się ten rejon najlepiej, ale Piotrków, przede wszystkim postać Sosnkowskiego, Był też obecny Rydz Śmigły. Właściwie cała przyszła elita generalicji II Rzeczypospolitej, jak np. generał Maczek, oni wszyscy przetoczyli się przez Piotrków Trybunalski. I chciałbym też zauważyć, bo tak się mówi, niepodległość, walka o niepodległość, o tych bohaterach, którzy dali nam niepodległość.

Tylko należy pamiętać, że my w historii, no mówimy Piłsudski, za Piłsudskim stali generałowie, politycy, działacze PPS-u, no też są nazwiska już może nie znane wszystkim, ale znane historykom, znane pasjonatom, no ale to będzie kilkadziesiąt nazwisk. Za tym stoją dalej, niestety, anonimowe masy, działaczy, żołnierzy, którzy polegli na frontach I wojny światowej, polityków, którzy w regionach działali, którzy budowali rządy. A jaki to był klimat w Piotrkowie? Dużego rozbudzenia patriotycznego Piotrków był rozgrzany i Piotrków bardzo dużo dał i w I wojnie światowej, i w wojnie polsko-bolszewickiej. To było miasto, w którym bardzo dużo się działo, wiele organizacji działało. Niestety niewiele nazwisk się zachowało, a chciałbym zwrócić uwagę słuchaczy na to, że polski naród w momencie wybuchu I wojny światowej z tego, co pamiętam, liczył około 26 milionów ludzi rozstrzelonych między trzy zabory.

Czyli są Polakami bez względu na to, skąd to chodzą. Tak, a byli tacy, którzy uważali, że najprościej jest wziąć pałkę i dać po ryju temu drugiemu, bo wtedy jak to ograniczymy tą polskość tylko do naszej grupy, to będzie łatwiej tym zarządzać. A jak Piotrków wyglądał, jeśli chodzi o właśnie o mieszkańców tutaj miasta, regionu? No też jest to obraz nierówny, bo i były organizacje powiązane z rządem sanacyjnym, które wyznaczały te cele ponadetniczne, duże cele, były organizacje ogólnospołeczne, były też organizacje mniejszości, takie jak np. Bund, czyli Główna Partia Socjalistyczna Żydowska, starały się poprawić byt swojej grupy etnicznej, ale też nie walczyły z państwem, tylko szukały porozumienia.

Mająca duży wpływ na pozostałych. Zgadza się. która została w trakcie II wojny światowej przez hitlerowskiego okupanta wymazana z mapy Piotrkowa. Czy oprócz Żydów i Polaków jeszcze ktoś w Piotrkowie mieszkał? Po I wojnie światowej zniknęła mniejszość prawosławna, która składała się zarówno z Rosjan, jak i Ukraińców i wielu innych narodów na wschód od Bugu, pochodzących z tamtych regionów. ale po wojnie została wciąż mniejszość niemiecka, która też różnie była zintegrowana, raczej była bezpiecznym, silnym filarem naszego państwa, a którą też zmiotła II wojna światowa, ponieważ część w latach okupacji hitlerowskiej współpracowała z Niemcami, część nie współpracowała, część chciała

jak to ładnie ktoś powiedział, zachować się przyzwoicie, ale w momencie nadejścia Armii Czerwonej komuniści nie rozpatrywali, kto był przyzwoity, a kto nie był przyzwoity, tylko kto nie uciekł, ten został albo zamordowany, albo wywieziony na Sybir, więc ich też niestety wiatry historii tych ludzi wymiotły. Jakub Czerwiński, irytujący historyk, gość strefy FM Piotrków. Dziękujemy bardzo, do usłyszenia i do zobaczenia. Do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.