Izabella Nems, dyrektor Muzeum w Piotrkowie Trybunalskim
Co dalej z Muzeum w Piotrkowie i dlaczego placówka zrezygnowała z Funduszy Norweskich? Izabella Nems, pełniąca obowiązki dyrektora muzeum, mówiła o problemach z dokumentacją, planach dotyczących starego budynku administracyjnego oraz dalszym funkcjonowaniu biura przy ul. Dmowskiego. W rozmowie także o pomyśle windy w Zamku Królewskim, trwającym postępowaniu dotyczącym znalezionych w muzeum niebezpiecznych przedmiotów oraz najbliższych planach placówki.
A propos problemów, ta sytuacja, która ostatnio zagościła w muzeum, myśmy dużo o tym mówili, czy ona się uspokoiła? O której sytuacji teraz mówimy? To może w ogóle najpierw o tym, że były konflikty między panem dyrektorem, a na przykład panem radnym Gajdą. I te konflikty zdaje się, że nawet gdzieś tam w sądzie się kończą i będą trwały. Czy to w tej chwili jest spokojniej, od kiedy pana dyrektora nie ma? Zdecydowanie na ten moment, jak na razie, nie mam żadnych zarzutów co do zachowania oraz pracy samego pana radnego. Są oczywiście kwestie, których nie mogę poruszać publicznie, ponieważ obowiązuje mnie tajemnica służbowa, ale tak jak wspomniałam przed chwilą, na ten moment sytuacja się nieco uspokoiła.
Zgadza się, tak. Cały czas staramy się tą naszą działalność promować i przede wszystkim wychodzić poza progi naszego Muzeum. Cały problem to jest w tych schodach. Ja, kiedy ten weekend gościłam u was, to słyszałam, jak ludzie narzekają na schody. Był taki pomysł, żeby jednak, mimo że to jest poważny zabytek, obiekt zabytkowy, No zorganizować windę, bo jednak czy ludzie niepełnosprawni, czy starsi mają problem, żeby do was dotrzeć? Czy jest taka szansa, czy raczej ten pomysł upadł? Bo wiem, że nawet pan Piotr Gajda był przeciwny tej windzie, on tak nie bardzo chyba sobie wyobraża tę windę przy zamku.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.