Mentionsy Mentionsy
STREFA FM - Podcasty
STREFA FM - Podcasty

Daria Shualy - Piorunochron

04.11.2025 ·3 min 33 s

Ona jeszcze nie wie, że zadanie, którego się podejmie, zmieni na zawsze całe jej życie. Rozdział pierwszy. Oto co było wiadomo na pewno. W poniedziałek, drugiego lipca, o trzeciej popołudniu, Jasmin Szechter, z tych szekterów, siedziała w kawiarni Corseret Haretz przy ulicy Masaryka w Tel Awiwie w towarzystwie swojego męża Dawida Dodiego Pereca i trzy i pół letniej córeczki. Wiadomo ponadto, że rozmawiała z człowiekiem w srebrzystym samochodzie, a potem wsiadła do środka. Od tamtej pory nikt jej nie widział. Na zewnątrz było 35 stopni w cieniu. Wilgotność wynosiła 82%. Pół godziny później rozległ się pierwszy alarm. Na tym kończą się rzeczy, które wiadomo na pewno.

Jasmin Schechter zniknęła bez hałasu. Nikt nawet nie zauważył. W każdym razie nie natychmiast. Może dlatego, że nikt nie spodziewa się, że piękni i bogaci tak zwyczajnie mogą zniknąć. Można oczekiwać raczej, że wypadną za burtę luksusowego jachtu, czy wręcz zostaną zepchnięci, ale Jasmin Szechter nie miała zamiaru spełniać niczyich oczekiwań i w tym sensie stanowiła rozczarowanie, a nawet była zakałą rodu Szechterów, jednej z pięciu najbogatszych dynastii gospodarczych i bez wątpienia cieszącej się najsilniejszą pozycją. Według męża zaginionej, Dodiego Pereca, ich córka Lily wylała na stół szklankę soku z marchwi. Dlatego wbiegł do środka po papierowe serwetki, żeby wytrzeć sok, zanim poplami sukienkę z ekologicznej bawełny w naturalnym kolorze.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.