Mentionsy Mentionsy
SOWINSKY Podcasts
SOWINSKY Podcasts

Prawdziwa wolność to jest sprawa serca! Czyli? [SOWINSKY Podcast 146]

22.10.2026 ·1 godz 4 min · 4 rozdziały · 1 sponsor

„Będąc mamą piątki dzieci i będąc żoną mojego męża, jestem absolutnie wolna w tym, co robię”. 👀❤️‍🔥Jak odnaleźć prawdziwą wolność pośród codziennych obowiązków, trudności i niepewności? I jak zaufać Bogu, kiedy życie nie układa się po naszej myśli?Szczera, pełna życia rozmowa z Sarą Witen-Szmukałą, znaną jako „Mamy Stado”. O małżeństwie, macierzyństwie, niepełnosprawności syna, odwadze bycia sobą i wierze, która nie usuwa wszystkich trudności, ale pozwala inaczej przez nie przechodzić.O wolności serca, akceptacji, relacjach i odkrywaniu, że nawet w tym, co niełatwe, może kryć się ogrom dobra. 🥹❤️‍🩹🏗️ Możesz być częścią kolejnych takich rozmów! Twórz je razem z nami i dołącz do grona Darczyńców Fundacji SOWINSKY ❤️ 👉 budujemywerande.pl⏱️ ROZDZIAŁY:00:00 W tym odcinku…01:02 Sara „Mamy Stado” - życie, które zaskakuje11:00 Czego możemy nauczyć się od seniorów?14:54 Prawdziwa wolność pośród obowiązków17:02 Życie bez lęku i zaufanie Bogu26:32 Krytyka, emocje i powrót do siebie40:54 Wiara, autentyczność i odkrywanie powołania50:34 Niepełnosprawność syna i trudne doświadczenie w Kościele61:34 „Nie będzie łatwiejsze, ale będzie piękne”━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━🎙️ GOŚĆ: Sara Witen-Szmukała- żona, mama pięciorga dzieci, twórczyni „Mamy Stado”,- zaangażowana w działalność społeczną i pracę z seniorami,- autorka projektu „Wracam do siebie”.Instagram: https://bit.ly/3W9XA7FFacebook: https://bit.ly/4dJJQqkhttps://bit.ly/4dJJQqk 🎙️ Poprzednia rozmowa z Sarą w „Na Werandzie Podcast”👉 https://bit.ly/4ynykIo ━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━Jeśli ten odcinek był dla Ciebie wartościowy, zostaw 👍, zasubskrybuj kanał 🔔 i napisz w komentarzu, co poruszyło Cię najbardziej. ❤️ 🎙 Nowe odcinki „SOWINSKY Podcast” w każdy czwartek o 10:00💌 Niezmiennie dziękujemy za Twoje wsparcie, za to, że jesteś tu z nami i że razem budujemy Królestwo Boże na ziemi… aż przyjdzie! ❤️‍🔥

0:00 · Wprowadzenie i opowieść o rodzinie 1

Że ja, będąc mamą piątki dzieci i będąc roną mojego męża, jestem absolutnie wolna w tym, co robię. Czemu myślisz, że to kontrowersyjne? To nie jest tak, że jestem z moim mężem, bo muszę, tylko jestem z nim, bo go wybieram. W tym mamy dziecko z niepełnosprawnością, które niesie za sobą ogrom wyzwań, bo trzeba dźwigać jego i jego emocje, ale też rodzeństwa, które nie zawsze musi rozumieć, co się dzieje. Jak się msza skończyła, to podeszła do mnie taka grupa starszych pań i naskoczyły na mnie, że jak mój dzieciak nie potrafi siedzieć w milczeniu, to nie powinien chodzić do kościoła, bo przeszkadza ludziom. Ja powiedziałam tylko, o Panie Jezu, pobłogosław tym paniom. Ale nie żyję w permanentnym lęku. To wszystko jest z Panem Bogiem. Że Pan Bóg uzdalnia wybranych, a nie wybiera uzdolnionych. Że nie jest idealnie i nie jest lekko, ale jest niesamowicie.

38:16 · Prawdziwa wolność i szacunek do życia 3

A to jest taki moment, gdzie już nam się nawet nie chce walczyć, nie? I dla mnie kontakt z głową to jest kontakt z psychiką. Z tym, że ja wiem, co się we mnie dzieje. Że ja potrafię nazwać emocje. Że ja potrafię powiedzieć, że jestem wściekła, że jestem zła, że jest mi przykro, że czuję się niedopieszczona, że ktoś połechtął mojego, a ktoś je stłamsił. Że ja wiem, co ja czuję. Jest bardzo duży problem, ludzie nie potrafią nazywać emocji. No, jestem zła. No ale zła to znaczy, że zła rozczarowana, czy zła w gniewie, czy jaka zła? Bo zła to jest takie bardzo ogólne, nie? Albo nie wiem, ludzie nie potrafią na przykład się cieszyć, bo o Jezu, to jest takie powiedzenie, które mnie strasznie przytłacza zawsze, że nie mogę się za bardzo cieszyć, bo mi Pan Bóg zabierze.

Nie słyszałem tego nigdy. Nie? Że ludzie zawsze będą próbować mi mówić, jaka ja mam być. No pewnie. I każdemu z nas ludzie próbują, bo zawsze oni się mądrzy. I właśnie do tego chciałam powiedzieć, że Jezusowi też mówili, że ty nie powinieneś, ty musisz, ty coś tam. A Jezus co mówił? Zostawcie. Pozwólcie dzieciom przyjść do mnie. I taka sytuacja mi się teraz przypomniała z kościoła. Właśnie byliśmy w kościele, mieliśmy nasze dzieci, wszystkie były takie malutkie, chyba jeszcze najmłodszej nawet nie było, to było parę lat temu. I właśnie Jojo, ten nasz niepełnosprawny synek, steamował, czyli tak wydawał z siebie dźwięki. No i akurat tego dnia bardzo intensywnie je wydawał, a my byliśmy na mszy, siedzieliśmy z przodu, bo byliśmy na chrzcie.

I jak się msza skończyła, To podeszła do mnie taka grupa starszych pań. Ich było tam pięć. I naskoczyły na mnie, że jak mój dzieciak nie potrafi siedzieć w milczeniu, to nie powinien chodzić do kościoła, bo przeszkadza ludziom. Standardowy katolik. A ja tak na nie popatrzyłam, mówię... Tak róbcie. O, Panie Jezu. Tak róbcie dalej. Ja powiedziałam tylko, o, Panie Jezu, pobłogosław tym paniom. One się oburzyły, że jak ja mogę wzywiać imienia Pana naderem, no. Eee... A ja to powiedziałam ze szczerości serca, że Panie Boże, naprawdę weź mi pobłogosław, bo ja nie mam na to słów, nie? I wiele mam takich sytuacji, gdzie ludzie patrzą na mnie w ogóle, na moją rodzinę,

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.