Efekt Miszalskiego - Gdzie kolejne referendum? - Rytm Polityki
Po odwołaniu prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego w referendum ruszyły spekulacje o kolejnych miastach, w których miałoby dojść do głosowania nad odwołaniem włodarzy miast.Na stronie policzreferendum.pl przygotowanej przez Fundację Polskiego Rozwoju i Stowarzyszenie Tak dla CPK mieszkańcy 100 największych miast mogą sprawdzić jakie progi obowiązują w ich mieście. W niektórych z tych miast wymagane jest mniej niż 20% frekwencji, żeby referendum odwoławcze było ważne. Pierwsze inicjatywy ogłoszono tuż po wynikach z Krakowa. Wnioski referendalne zapowiedziano już m.in. w Rzeszowie czy Radomiu. Wsparcie inicjatyw referendalnych zapowiedziały już PiS i Konfederacja. Spodziewamy się fali referendalnej, jednak w większości będą one nieskuteczne. W tym referendum niezwykle ważna była specyfika Krakowa z silną opozycją, silnymi niezależnymi mediami i prezydentem, który zmobilizował przeciwko sobie ludzi od prawa do lewej, a partia Razem prawie nigdzie nie jest równie silna co w Krakowie. Nie będzie również efektu spadku poparcia dla KO w skali ogólnokrajowej. Nikt ze względu na porażkę Miszalskiego w Krakowie nie porzuci popierania Tuska. KO ma jednak problem, bo liczne referenda mogą skupić dyskusję na tematach, które nie są dla nich wygodne, zabierając czas na promowanie swojej agendy.
Ja w większości się z tym zgadzam. Ja zacznę jeszcze od innej sprawy. To znaczy nie będzie efektu Miszalskiego w postaci spadków poparcia Koalicji Obywatelskiej. Niektórzy bardzo na to liczą. Sondaże, które dostaliśmy na razie to są takie sondaże zbyt wczesne, żeby to wykazać, bo musi minąć chwila, żeby sondaże po prostu Uchwyciły tą sytuację, ale ja nie wierzę, że nawet jeżeli będą jakieś spadki koalicji obywatelskiej, a wcześniejsze sondaże pokazują nam te, które były dzisiaj, wczoraj publikowane, że być może jest taka tendencja, tutaj OGB się tylko wybiło, ale OGB generalnie ostatnio pokazało KO niżej niż zwykle pokazuje OGB, zwykle KO bardzo Zawyża względem reszty, zresztą zawyża też Prawo i Sprawiedliwość. OGB generalnie ma tendencję, mimo że to jest moim zdaniem obecnie najlepsza polska sondażownia, do tego, żeby PO i PiS pokazywać mocniejsze niż one w rzeczywistości są.
W przypadku Konfederacji było to najwięcej, bo było to prawie 60%. W przypadku PiSu było to nieco ponad 50%, w przypadku Partii Razem było to prawie 43%, następnie był elektorat Grzegorza Brauna 34%, 14% elektoratu Lewicy i 7% elektoratu Koalicji Obywatelskiej. No i tu już widać bardzo ważną rzecz. 40% elektoratu Partii Razem. I elektorat Partii Razem w Krakowie to akurat jest dość duży elektorat. To nie jest tak, że to jest 40% z 2%, tylko to jest 40% z bliżej raczej 10%. No i po pierwsze Partia Razem mało gdzie ma tak liczny elektorat, a jednak to w tym podziale prawica versus rząd było tutaj w Krakowie bardzo istotną zmienną.
Wiadomo, te procenty mogą się lekko zmienić, bo liczy się liczba bezwzględna, a liczba mieszkańców jest zmienna w czasie. Więc to może się lekko zmienić. Ale na stan uprawnionych do głosowania podczas wyborów w 2024 roku, to są miasta, w których trzeba mniej niż 20%. Są też takie miasta, na przykład Wrocław wspomniany, gdzie wymagane jest tylko 22% Jest takie miasto jak Gliwice, w którym jest 22,7%, gdzie żona Borysa Budki w drugiej turze wyborów wygrała minimalną różnicą głosów. W wielu z tych miejsc wystarczy porządne zmobilizowanie elektoratu PiSu i Konfederacji do tego, żeby referendum było ważne. Być może ci włodarze wezmą to pod uwagę i zaczną namawiać do tego, żeby głosować w ich obronie,
To znaczy, te referenda, jeżeli pójdzie ich fala, a sądzę, że nie będzie to tsunami, ale jednak większa fala, będą wzbudzały emocje, będą wzbudzały dyskusję. I trochę będą zajmowały temat i będą odciągały rząd do dyskusji w tematach, gdzie ich przedstawicieli w miastach się krytykuje. Czyli na temat dla nich niewygodny. I to jest największa niedogodność i skutek, który będzie dla Koalicji Obywatelskiej. Mi się trochę przypomina teraz, jak PiS wychodzi i mówi, że będzie wspierał te referenda wszędzie. Mało osób pamięta, ale w 2013 roku PiS miał taką Strategię Tysiąca Wietnamów, którą ogłosił Adam Hoffman, mającą polegać na atakowaniu w różnych miejscach, między innymi także referendami, lokalną krytyką Koalicji Obywatelskiej.
No i to była całkiem skuteczna akcja, więc mam wrażenie, że to trochę się To troszkę się powtarza. Wtedy była to pewna strategia, która była lekko podbudową pod późniejsze sukcesy PiSu, chociaż nie taką jakąś fundamentalną, ale mam wrażenie, że dzisiaj tak nie będzie. To znaczy mam wrażenie, że dzisiaj poziom polaryzacji na tyle wzrósł, że tego typu ataki ze strony PiSu i Konfederacji nie są w stanie powszechnie zniechęcać ludzi, którzy sympatyzują z Koalicją Obywatelską. Tak, będzie po prostu obrona sztandaru. Ja chciałbym sprostować jedną rzecz z poprzedniego odcinka, kiedy użyłem albo obaj użyliśmy w rozmowie o Krakowie i
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podczas rozmowy omawia się rezultaty referendalnego odwołania prezydenta Miszalskiego w Krakowie i analizuje szanse na odwołanie innych prezydentów w innych miastach.
Maksymilian Truś i Tomasz Synowiec omawiają przewidywania dotyczące efektu domina w odwoływaniu prezydentów w innych miastach i potencjalne nieskuteczność tych referendów.
Analiza sytuacji finansowej samorządów i wpływ inwestycji na mobilizację do referendów odwoławczych w innych miastach.
Tomasz Synowiec omawia rolę mediów i kampanii referendalnych w promocji inicjatyw odwoławczych w innych miastach.
Analiza specyfiki mobilizacji w Krakowie i przewidywania, że większość innych referendów będzie nieskuteczna.
Tomasz Synowiec omawia rolę Łukasza Gibały i innych faktorów w mobilizacji do referendum w Krakowie i ich wpływ na przyszłe inicjatywy.
Rozmowa o kampaniach i mobilizacjach w celu organizacji referendów, z podkreśleniem roli Łukasza Gibały i Aleksandra Miszalskiego.
Analiza statystyk referendów odwoławczych w Polsce, podkreślenie efektów bojkotu i propozycji zmiany przepisów.
Tomasz Synowiec i Maksymilian Truś omawiają prawo do przedterminowych wyborów i jego wpływ na potencjalne zmiany w polskim prawie.
Przewidywanie potencjalnych konsekwencji referendów, w tym paraliż decyzyjny samorządów i negatywne skutki na lokalnym poziomie.
Analiza sondażowa i mobilizacji do referendów w innych miastach oraz ich wpływ na poparcie Koalicji Obywatelskiej.
Analiza szans na odwołanie prezydentów w wielkich miastach, w tym Wrocław, Gliwice, Częstochowa, Katowice, Warszawa i Kraków.
Opis specyfiki Warszawy i trudności ze zbiórką podpisów na referendum.
Wykaz innych miast z niskim progiem frekwencji oraz potencjalne skutki referendów na poziomie ogólnokrajowym.
Analiza strategii PiS i Koalicji Obywatelskiej w kontekście potencjalnych referendów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Po odwołaniu prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego w referendum ruszyły spekulacje o kolejnych miastach, w których miałoby dojść do głosowania nad odwołaniem włodarzy miast.Na stronie policzreferendum.pl przygotowanej przez Fundację Polskiego Rozwoju i Stowarzyszenie Tak dla CPK mieszkańcy 100 największych miast mogą sprawdzić jakie progi obowiązują w ich mieście. W niektórych z tych miast wymagane jest mniej niż 20% frekwencji, żeby referendum odwoławcze było ważne. Pierwsze inicjatywy ogłoszono tuż po wynikach z Krakowa. Wnioski referendalne zapowiedziano już m.in. w Rzeszowie czy Radomiu. Wsparcie inicjatyw referendalnych zapowiedziały już PiS i Konfederacja. Spodziewamy się fali referendalnej, jednak w większości będą one nieskuteczne. W tym referendum niezwykle ważna była specyfika Krakowa z silną opozycją, silnymi niezależnymi mediami i prezydentem, który zmobilizował przeciwko sobie ludzi od prawa do lewej, a partia Razem prawie nigdzie nie jest równie silna co w Krakowie. Nie będzie również efektu spadku poparcia dla KO w skali ogólnokrajowej. Nikt ze względu na porażkę Miszalskiego w Krakowie nie porzuci popierania Tuska. KO ma jednak problem, bo liczne referenda mogą skupić dyskusję na tematach, które nie są dla nich wygodne, zabierając czas na promowanie swojej agendy.