Mentionsy Mentionsy
Rysław i UV - GRUV
Rysław i UV - GRUV

Powrót do przeszłości

16.07.2024 ·2 godz 5 min

Wykorzystujemy letni sen branży, żeby powrócić do przeszłości i to na różne sposoby. Jest kontynuacja wątku wulgarnego Wrexa w polskim tłumaczeniu gry Mass Effect, Diablo 3 oraz inne atrakcje.

Ale już tam powolutku zaczynają wychodzić różne dziwne historie, które się tam działy. Myślę, że za niedługo poznamy pełną prawdę i to też będzie kolejny dowód na to, że po prostu dzisiaj studia padają, projekty, które robiło się bardzo długi czas też padają razem z tymi studiami i tak to się wszystko kończy. A tak a propos, no bo żeby nie było, że nie będzie żadnych nowości, wrzuciłem Rysławowi obrazek z pierwszego, przepraszam, z czwartego Bioshocka. Znaczy domniemany obrazek, no bo w sumie nie wiadomo, czy to jest Bioshock, czy to nie jest.

Wygląda, powiem Ci, przepraszam, że tak wchodzę, tak chamsko w słowo, przepraszam, ale od razu jak zobaczyłem ten obrazek, to wygląda jak fotomontaż. Jakby ktoś wziął tatuśka, która jest z jedynki czy z dwójki i wkleił tak chamsko na tło, bo nie pasuje do tła w ogóle nawet. Tak się odcina. Ktoś, kto to puścił, nie pamiętam źródła, utrzymuje, że to się wszystko ze sobą łączy z tego względu, że tam pojawia się ta nazwa kodowa Parkside. A taką nazwę kodową ujawniło Kotaku w 2019 roku, czyli już 5 lat temu. W kontekście tego, że nowy Bioshock powstaje i właśnie tak się go określa wewnętrznie.

Równie dobrze można byłoby taki napis nanieść, jeżeli ktoś chciał sfabrykować takiego screenshota. To jest dobry sposób, żeby to połączyć na tej zasadzie. Ken Levin nie pracuje, nie? On robi Judasza. Tak. I powiem szczerze, chyba bardziej na niego czekam niż na nowego Bajoszka, bo miałem cię o to zapytać w sumie, czy mamy teraz pustynię, jeżeli chodzi o wieści. No więc gdzieś mi tam drgnęła powieka, jak zobaczyłem nagłówek, że prawdopodobnie jest to pierwszy screenshot. Oczywiście to słowo prawdopodobnie jest to bardzo kluczowe, nie? Bo nie możemy powiedzieć wprost, że tak jest. Gdzieś mi tam drgnęła powieka, że to Bioshock może powstanie, że coś jednak w tym temacie się dzieje po tylu, tylu latach.

Zamiast rozwijać mechaniki, to je skondensowano i tak... Nie wiem, nawet ogłupiono wręcz. To jest bardzo, bardzo rozczarowująca gra. Mam tutaj nawet kolekcjonerkę z tym ptaszyskiem wielkim. Nie pamiętam, jak się nazywał. Songbird? Chyba tak, chyba Songbird się nazywał. Coś tak. Coś takiego. Powiem Ci tak, że przeszedłem o ile jedynkę i dwójkę. Jedynkę to jako, że ją tłumaczyłem, to ją przechodziłem bardzo dużo razy. Dwójkę bardzo lubiłem. To też chyba cztery razy przeszedłem. Infinite to jest jedyny z Bioshocków, którego przeszedłem raz. Znam fabułę, moim zdaniem jest świetna, jest dużo zaskoczeń i połączenie z też światem Bioshocków.

I powiem Ci szczerze, bardzo dobrze mi się grało. Ale my już kiedyś o tym rozmawialiśmy. Ja preferuję dwójkę nad jedynkę, bo jest po prostu lepsza gameplayowo. I dwójkę polecam bardzo, chociaż muszę też przyznać, że trochę się jednak te gry zestarzały. I obie się zestarzały. A ty grałeś te wersje zremasterowane, prawda? Tak, teraz tak. One wyszły w wersji na PlayStation 4 chyba. Nie ma wersji na piątkę, tak mi się wydaje. Bo ja na konsoli grałem. A wszystkie Bioshocki, co ciekawe, mam też ograne na pecetach. Wszystkie trzy. No tak, nawet pamiętam, chwaliliśmy się tymi metalowymi pudełkami. Właśnie na nią patrzę w tym momencie. Właśnie patrzę na nią, szukam inspiracji.

Świetne wydanie. Naprawdę świetne wydanie. No i faktycznie była tam ta... Znaczy naklejka, to nie była naklejka, bo po prostu był napis Games for Windows wtłoczony. tego Steelboxa. Bardzo ładne wydanie. Ładne wydanie i bardzo dobra gra. Natomiast co Bioshock 4 nie wzbudza we mnie większych emocji, tak jak u Ciebie, zdecydowanie bardziej czekam na tego Judasa, który mam nadzieję pojawi się. W tym roku chyba się nie pojawi. Wydaje mi się, bo chyba już by coś było o nim mówione. Więc pewnie będzie jakiś okres letni w przyszłym roku, bo to jest dobry, mam wrażenie, czas na wypuszczanie gier.

Mówisz już o końcówce gry. No okej, dobra, to może nie spoilujmy. Tak, o końcówce. Absolutnie nie chcę nic spoilować. No tego się nie dało przewidzieć, Rysok. No, ale wiesz, i to było wow. Wow. To była mocna rzecz. Gdyby jeszcze równie dobrze dojechała sama rozgrywka, no to byłoby świetnie. Nie dojechała. Za to dla fabuły warto tę grę przejść. Jeszcze raz przypomnę, mówię o Bioshock Infinite, bo tam naprawdę jest taki delikatny mózg otrzep. Ja lubię mózg otrzepy teraz, jak grę w Lorelei, o której mówiliśmy, że są rzeczy, które... Cię zaskakują, nawet jak już ci się wydaje, że znasz odpowiedzi na pytania. O, kurczę, tego nie przewidziałem.

oddają ci to, jak się fabuła potoczy, nie? To jest ciekawe, bo ja tak nie mam. Znaczy oddają, to są, miałem nadzieję, że się mylę, tak? Ale widzę coś i o kurczę, to widziałem to, to jest mroczne miasto, tutaj jest, Boże, trzynaste piętro, tutaj coś innego, tutaj Matrix, tutaj jeszcze inna rzecz. I... Zobaczymy. Ale Ken Levine potrafi zaskakiwać. Infinite zaskoczył. W pierwszym Bioshocku zaskoczył bardzo, moim zdaniem. Gdyby, jeśli ktoś nie zauważa tam pewnych szczególików. Jeśli ktoś nie jest super czujnym graczem, to na 100% będzie zaskoczony rozwojem akcji. Nie wierzę, że twist w pierwszym Bioshocku da się przewidzieć.

Chodzi mi bardziej o kwestię słów. Tak. Nie wiem, czy mamy wkraczać na trytorium spoilerów. Zawsze to jest ten... Możliwe, że jest pokolenie graczy, pokolenie, które nie grało. Nie psujmy im zabawy. Zagrajcie w Bioshocku. Natomiast bądźcie... Możemy powiedzieć tyle, że słuchajcie uważnie. Słuchajcie uważnie. Od samego początku. Od najbardziej początkowego początku. Jestem ciekaw w sumie, czy faktycznie ktoś, ale tak naprawdę szczerze, no bo ktoś może to zawsze napisać, że podejrzewał to od początku i nigdy tego nie zweryfikujesz, ale czy są ludzie, którzy faktycznie połapali się wcześniej, że będzie taki twist.

Prawidłowo. Masz nawet taką ksywkę. Próbuję teraz na szybko coś znaleźć. w takim swoim przepastnym, przepastna encyklopedia gier. Tak, mam takie swoje wewnętrzne archiwum różnych takich dziwnych rzeczy, które zbierałem po drodze przez te wszystkie lata i szukam po słowach kluczowych typu Bioshock spotkał się z miażdżącą krytyką w testach fokusowych. No bo tam był faktycznie problem. Nie wiem, czy Ty słyszałeś w ogóle o tym, że... O widzisz, teraz jedno hasło mi przypomniało coś ciekawego, co mogę sprzedać. Kojarzysz taką strzałkę, która mówiła Ci, gdzie masz iść z Bioshocku?

To można było włączyć, wyłączyć. jak kto wolał. I oni to dodali tylko dlatego, bo jak zrobili faktycznie testy fokusowe i przyszli ludzie z ulicy zagrać w tego Bioshocka, to oni się zgubili w tym pierwszym hubie. Nie byli w stanie po prostu kontrolować gry, gdzie mają się poruszać, co mają zrobić i tak dalej. Więc... Chyba to Ken wymyślił. Na zasadzie już takiego był poirytowany tym faktem. Tak kojarzę. I stwierdził, dobra, dajcie im dużą strzałkę u góry ekranu i będą wiedzieć, gdzie mają iść, podążać, żeby to zrobić. To najlepsze rozwiązanie prowadzenia, wydaje mi się, albo jedno z lepszych, to wprowadził Peter Molyneux w Fabled 2.

Wiesz co, Rysław, ja jestem idiotą. Gadaliśmy o Mass Effectie, ja sprawdzam Bioshocka. I sobie myślę, dlaczego ja nie mogę tego znaleźć? Ale powiem Ci, że znalazłem ciekawe rzeczy odnośnie Bioshocka. Na przykład to, że twórcy Bioshocka dodali intro, wiesz, chodzi o katastrofę samolotu, dopiero na samym końcu. Myślałem, że od tego się tak naprawdę wszystko zaczęło, że to jest ten koncept, z którego wychodzisz, latarnia, wiesz, itd. Bo jak się znaleźć Cóż za przypadek, że samolot się rozbija i ty akurat jesteś przy jakiejś latarni na środku oceanu. Jakie to prawdopodobieństwo? Igła wstogusiana do potęgi. Mało tego, tam jest jeszcze winda, więc wciskasz sobie przycisku, nadziała i zjeżdżasz.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.