Wyborcy Nawrockiego z problemami w urzędzie kierowanym przez Platformę
Czy w krakowskim Urzędzie Miasta właśnie wybuchła polityczna wojna domowa? 😳Tuż po wyborach prezydenckich na skrzynki urzędników trafił dramatyczny apel związków zawodowych – o zaprzestanie hejtu i wzajemnych ataków między pracownikami.Ale skąd to się bierze? W tym materiale pokazujemy, jak polityczne emocje wlały się prosto do instytucji, która powinna być apolityczna.Kto ją zatruł? Jakie decyzje podejmował Aleksander Miszalski, które dały jasny sygnał: „partia górą, prawo bokiem”?Kto nagrywał spoty wyborcze w urzędzie?Kto rozdawał ulotki przed ciszą wyborczą?Zobacz, jak bardzo może się zmienić miasto, kiedy magistrat staje się sztabem. Opowiada Grzegorz Krzywak.
To mówi wiele. Natomiast co najważniejsze w tej sprawie to to, że w Krakowie obowiązuje uchwała krajobrazowa, no która zabrania wieszać pstrokatych, brzydkich banerów reklamowych. No i według interpretacji urzędników nie można było wieszać również banerów wyborczych. Do tego dostosowali się przedstawiciele opozycji, no i nie było plakatów Mencena czy Nawrockiego, no bo po prostu bali się tego, że złamią prawo. Ale Aleksander Miszalski nie bał się złamać prawa. Zawiesił plakat Rafała Trzaskowskiego, a kiedy wybuchła afera, kiedy pojawiły się oskarżenia, że prezydent łamie prawo dla dobra czy dla interesu politycznego, no to wtedy urzędnicy zmienili interpretację przepisów i powiedzieli, że nic się nie stało, wszystko jest legalne.
Przecież to ma realne znaczenie i realny wpływ na przebieg wyborów. A taką wisienką na torcie wykorzystywania Urzędu Miasta do politycznych gierek, do hamowania opozycji było niewynajęcie, nieudostępnienie płyty Rynku Głównego na wiec Sławomira Mencena. Tak przynajmniej twierdzą przedstawiciele Konfederacji. A Rafał Trzaskowski dostał Rynek Główny. Oczywiście, bez gadania. Nie było z tym najmniejszego problemu. Jaki to jest sygnał dla urzędników? Wydaje mi się, że bardzo jasny i niezwykle klarowny. Żeby pomagać sobie! I dlaczego ta sprawa jest tak bardzo bulwersująca i tak bardzo powinna Was wkurzyć?
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tuż po wyborach prezydenckich na skrzynki urzędników trafił dramatyczny apel związków zawodowych – o zaprzestanie hejtu i wzajemnych ataków między pracownikami.
Ale skąd to się bierze? W tym materiale pokazujemy, jak polityczne emocje wlały się prosto do instytucji, która powinna być apolityczna.
Kto ją zatruł? Jakie decyzje podejmował Aleksander Miszalski, które dały jasny sygnał: „partia górą, prawo bokiem”?
Kto nagrywał spoty wyborcze w urzędzie?
Kto rozdawał ulotki przed ciszą wyborczą?
Zobacz, jak bardzo może się zmienić miasto, kiedy magistrat staje się sztabem. Opowiada Grzegorz Krzywak.