Mentionsy Mentionsy
Rynek Krakowski
Rynek Krakowski

MAMY 100 000 PODPISÓW! Referendum zmiecie TUSKA i PLATFORMĘ?

05.03.2026 ·21 min 50 s

Mury pękają! W niewiele ponad miesiąc mieszkańcy Krakowa zebrali ponad 100 000 podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i jego kolesi. To wynik, który zatrząsł nie tylko krakowskim magistratem, ale i warszawskimi salonami.Donald Tusk twierdzi, że to „rozruba skrajnej prawicy”. My sprawdziliśmy, jak ta „skrajna prawica” wygląda w rzeczywistości. Czy krawiec, mechanik, kucharz i właścicielka sklepu zoologicznego to rzeczywiście „brunatny spisek”? A może po prostu zwykli obywatele, którzy mają dość kolesiostwa i bycia ignorowanym?W dzisiejszym materiale:🧨 Koniec duopolu? Dlaczego polaryzacja PO-PiS przestała w Krakowie działać.🛠️ Głos ulicy: Poznajcie ludzi, którzy ruszyli tę lawinę – bez partii za plecami.🤥 Tusk vs Rzeczywistość: Jak premier pluje w twarz własnym wyborcom.🚜 Taczki są gotowe: Czy Kraków wyśle sygnał dla całej Polski?Komentuje Tomasz Borejza.Montaż i realizacja: Mateusz Jaśko.

Czyli co znowu? Dziel i rządź, tak jak przez ostatnie 20 lat. Wychodzili goście z Koalicji czy z Platformy Obywatelskiej i mówili, oni są z prawicy, oni są z PiSu. No i było pozamiatane, no bo wiadomo, że wszystko można zrobić i na wszystko można się zgodzić, byle tylko prawica nie doszła do władzy. No zresztą z drugiej strony działa to bardzo podobnie, tam też dzieli się ludzi na nas i ich, no i politycy wykorzystują tworzone w ten sposób emocje. No tylko, że my akurat jesteśmy w Krakowie i całą akcję referendalną obserwujemy z bardzo bliska. Widzimy jak to się dzieje, widzimy kto zbiera podpisy i wiemy dlaczego są one zbierane. Krakowianie wbili ponad 100 000 podpisów, ponad 101 000 podpisów pod odwołaniem pana i pana koleśi z Rady Miasta. No i wiemy też na przykład, tak jak zauważyła to zresztą nawet Wirtualna Polska, że ta skrajna prawica to tak naprawdę jest krawiec, mechanik i kucharz, a także studenci, którzy chcą sobie dorobić, żeby mieć z czego zapłacić za mieszkanie.

Spotkaliśmy za to ciężko pracującego faceta, który od wielu lat odprowadza podatki do kasy miasta i jako taki przedsiębiorca chciałby mieć coś w tym mieście do powiedzenia. Ma za to poczucie, że za wiele do powiedzenia nie ma, co pokazano mu na przykład przy okazji konsultacji Strefy Czystego Transportu. Kiedy wszystkie uwagi przeciwników tej strefy zostały wyrzucone do kosza. Ja byłem osobiście na wszystkich konsultacjach, ale po prostu wszystkie uwagi mieszkańców wrzucili do kosza. I to zbulwersowało mieszkańców, że zostali potraktowani jak śmiecie. Czy ktoś może się więc dziwić, że pan Adam postanowił wziąć sprawy w swoje ręce? No ja się na przykład w ogóle nie dziwię. Ale jest też kucharz, o którym też pisała Wirtualna Polska i którego znacie już na pewno z naszego kanału.

Czy prezydent Miszalski i jego kolesie zostaną odwołani? Nie wiem. To się okaże. Ale wiem dwie rzeczy. Jedna jest taka, że w Krakowie nie ma ponad 100 000 brunatnych ludzi. Nie ma ich po prostu tak dużo. Co przyznaje zresztą nawet jeden z przedstawicieli prawej strony polskiego dziennikarstwa, Wojciech Mucha, który bardzo celnie i bardzo słusznie zauważa, że komuś się tu chyba matematyka nie zgadza. Za chwileczkę prawie 20% uprawnionych do głosowania w Krakowie podpisze się za akcją referendarną. No to jeśli skrajna prawica w Krakowie ma takie wyniki, no to rzeczywiście na miejscu Donalda Tuska bym się zaczął bać, bo w jednym z najbardziej platformianych i liberalno-lewicowych miast taka potęga skrajnej prawicy?

No nie kto inny jak Jarosław Kaczyński rywali politycznych ustawiał tam, gdzie kiedyś stało zomo. My jesteśmy tu, gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało zomo. Jak powiedzą niektórzy, być może nawet robiąc to słusznie. Ale rzecz nie w tym, czy jeden dojazd albo drugi dojazd jest słuszny. Ktoś zawsze uzna, że jest słuszny, ktoś inny uzna, że nie jest słuszny. Rzecz w tym, że z tym wzajemnym klinczem Platformy i PiSu udało się zdominować całą polską scenę polityczną na 20 lat. Wykluczając z niej właściwie wszystkie słabsze partie, traktując je jedynie jak przystawki, które po jednej lub dwóch kadencjach były przerzute, strawione, No i to, co wydarzyło się w Krakowie, to jest dowód na to, że ten

Dłopol, jak to się czasami nazywa, po prostu zdycha. Nie to jest najważniejsze, że po referendum krakowskim może ruszyć jakieś domino i będą referenda w innych częściach Polski, jak wskazywał na przykład Ryszard Terlecki. Może jakieś będą, może zbyt wielu nie będzie. Ja nie byłbym tu jakimś nadmiernym optymistą, jak chodzi o to, jak wielka będzie ta fala. Najważniejsze jest nie to, że będą kolejne referenda. Najważniejsze jest to, że te... Tanie metody, które działały przez 20 lat, w Krakowie właśnie przestały działać. To, co się dzieje, pokazuje, że to już dłużej nie działa. Próbowano krakowian rozegrać dokładnie w ten sposób, mówiąc im, że nie wolno im tego zrobić, bo tacy źli ludzie robią. To jest to inne plemię i nie wolno im się podpisać pod tym referendum, a oni zareagowali na to bardzo prosto.

Powiedzieli, co ty chłopie do nas w ogóle gadasz, pokazali im wszystkim, tym wszystkim kolesiom środkowy palec i zaproponowali, że odkurzą dla nich. Taczki. I te taczki to jest jedna z kolejnych oznak początku, końca Platformy i być może końca też tego duopolu, który zdominował polską politykę przez ostatnie 20 lat. Co będzie dalej? Nie wiem, ale wiem jedno. To zmienia się także dlatego, że do świata, który nastał, ta Platforma, mniej, ale też PiS, w ogóle nie są przystosowani. Przez lata było przecież tak, że z pomocą zaprzyjaźnionych mediów sekowano i prawicę, i lewicę, tą uznawaną za skrajną. Głosu nie miała więc Konfa, ale nie miały głosu także na przykład Razemki. Efekt był taki, że i Konfa, i Razemki musiały odnaleźć się w mediach nowych, w internecie, tam, gdzie nie groziła im cenzura.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.