KRAKÓW jak SOUTH PARK. Tak AKTYWIŚCI niszczą polskie miasta
Jak miejscy aktywiści niszczą nasze miasta swoimi pomysłami? Mówi się, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane – i właśnie taki „piekielny bruk” (często pomalowany na zielono) wyłożono pod nogami mieszkańców krakowskiego Kazimierza.W dzisiejszym odcinku sprawdzamy, jak krakowskie „żywe laboratorium” zamieniło tętniącą życiem dzielnicę w turystyczną makietę. Czy Kraków idzie drogą Barcelony i Lizbony, gdzie normalnych ludzi nie stać już na życie we własnym mieście? Analizujemy mechanizm gentryfikacji na przykładzie kultowego odcinka South Park o "SodoSopa" i konfrontujemy obietnice polityków z rzeczywistością.W filmie omawiam:📍Dlaczego Kazimierz „wymiera” mimo tłumów turystów?📍Prezydent Aleksander Miszalski na proteście – czy "baron hostelowy" naprawdę walczy z turystyfikacją?📍Podręcznik gentryfikacji według South Park – dlaczego Kenny nie ma gdzie spać?📍Likwidacja parkingów pod szpitalami vs. kawiarniane ogródki – priorytety aktywistów.📍Dlaczego „nic nie robienie” to czasem najbardziej ekologiczna rewitalizacja?
Zaczyna to docierać na Krowodrze i okolice Placu Inwalidów, gdzie pod tym względem robi się z dnia na dzień wręcz coraz gorzej, bo pojawiają się kolejne hotele, w ślad za hotelami powstają modne lokale. Jak są modne lokale, no to wiadomo, dla lokalsów robi się już za drogo i niemiło, i są wypierani przez Airbnb, przez hipsterów, którzy kupują tam mieszkania. Ale to samo też niedługo może się wydarzyć na Grzegórzkach, gdzie na przykład dyskoteka, która powstanie w hali targowej, z pewnością wywrze efekt na to, kto żyje w okolicy. Ta dyskoteka, która powstanie, chociaż prezydent Miszalski, wspomniany już tu pan prezydent Miszalski, obiecywał, że jak zostanie prezydentem, no to ona tam na pewno nie powstanie. No ale pewnie sam prezydent nie będzie na to bardzo narzekał, no bo akurat tak się składa, że ten hostel, który teraz należy do jego brata, ten hostel przy ulicy Dietla, no to jest naprawdę niedaleko od hali targowej, więc goście hostelu będą się mogli teraz bawić już nie tylko na Kazimierzu, ale także w dyskotece dawnej hali targowej.
Barcelona albo Lizbona, ale przecież mamy jeszcze kolejne dzielnice, które można uratować. I mamy też inne miasta w całej Polsce, które patrzą z zainteresowaniem na to, jak ta turystyka w Krakowie się rozwijała i próbują powielać te wzory, bo my na tej drodze jesteśmy dalej zwykle niż oni. Więc mamy miejsca, do których nie trzeba przenosić tych pomysłów, które przynoszą Fatalne efekty. Fatalne efekty przyniosły na Kazimierzu, fatalne efekty przyniosły w Lizbonie, w Barcelonie, a nawet w South Parku. Czyli mamy do uratowania teraz w Krakowie na przykład Grzegórzki, mamy do uratowania Krowodrze, mamy ciągle do uratowania Stare Podgórze. Tylko przed czym trzeba je ratować? No trzeba by było je ratować na przykład przed Unerfami. Tym bardziej, że widać przecież, że krakowski aktyw miejski na przykład nie uczy się na błędach i ciągle powiela
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dzisiejszym odcinku sprawdzamy, jak krakowskie „żywe laboratorium” zamieniło tętniącą życiem dzielnicę w turystyczną makietę. Czy Kraków idzie drogą Barcelony i Lizbony, gdzie normalnych ludzi nie stać już na życie we własnym mieście? Analizujemy mechanizm gentryfikacji na przykładzie kultowego odcinka South Park o "SodoSopa" i konfrontujemy obietnice polityków z rzeczywistością.
W filmie omawiam:
📍Dlaczego Kazimierz „wymiera” mimo tłumów turystów?
📍Prezydent Aleksander Miszalski na proteście – czy "baron hostelowy" naprawdę walczy z turystyfikacją?
📍Podręcznik gentryfikacji według South Park – dlaczego Kenny nie ma gdzie spać?
📍Likwidacja parkingów pod szpitalami vs. kawiarniane ogródki – priorytety aktywistów.
📍Dlaczego „nic nie robienie” to czasem najbardziej ekologiczna rewitalizacja?