Marta NAWROCKA jak KOPCIUSZEK. Salonowe FEMINISTKI wpadły w furię
Marta Nawrocka udzieliła głośnego wywiadu dla TVN24 i... wylało się szambo.W dzisiejszym odcinku analizuję reakcje "salonowych dam" polskiego feminizmu na wystąpienie Pierwszej Damy. Dlaczego Natalia Waloch z "Wysokich Obcasów" sugeruje Marcie Nawrockiej milczenie? Czemu Manuela Gretkowska używa języka, który bardziej pasuje do rynsztoka niż do literackich salonów?Omawiam mechanizm "złych sióstr Kopciuszka" – środowisk, które nie mogą znieść, że do Pałacu Prezydenckiego weszła osoba spoza ich kasty. To starcie dwóch światów: tradycyjnych mediów broniących statusu quo oraz nowej rzeczywistości, w której głos "ludu" i internetu waży więcej niż opinia redakcji z Czerskiej.🔹 W materiale usłyszysz o:— Paternalizmie i klasizmie w wykonaniu Gazety Wyborczej.— Paradoksie feministek, które każą innym kobietom milczeć.— Różnicy między odwagą Marty Nawrockiej a unikami Rafała Trzaskowskiego.— Tym dlaczego polskie ruchy kobiece mogą wkrótce stać się bardziej konserwatywne.
Pokazując przy tym, że w rzeczywistości są tak jak te baśniowe siostry Kopciuszka. Wredne, pyskate i zazdrosne. Pierwszą siostrą okazała się być pani Natalia Waloch, autorka, redaktorka Wysokich Obcasów, dodatku do Gazety Wyborczej, która postanowiła Martę Nawrocką pouczyć. Co specjalnie nie dziwi, bo wyborcza jakby nie pouczyła polskiego ludu, no to nie byłaby sobą. No i ta Natalia Waloch napisała cały obszerny artykuł o tym, co Marcie Nawrockiej wolno, czego nie wolno i jak bardzo żenujący był jej występ. Jakich dobrych rad udzieliła Pierwszej Damie? Pani Waloch przede wszystkim poradziła Pani Nawrockiej, żeby ta zamilkła, pisząc w dość oburzającym stylu, że ona jako feministka to zwykle nie radzi kobietom, by te zamilkły.
Kto byłby lepszy? No tego nie powiedziała, ale sądząc po miejscu, w którym pisze, sprawa wydaje się być jasna. Lepsi byliby Trzaskowscy. Pan Rafał z panią Gosią. Co jest o tyle ciekawe w tym kontekście, że warto zwrócić uwagę na to, że pan Rafał z panią Gosią to już byli pierwszą parą. Wprawdzie tylko przez dwie godziny, ale wystarczyło, by skompromitowali się tak bardzo, że do dzisiaj są memem. A teraz wszyscy na cześć pierwszej damy! Gosia! Gosia! Gosia! Więc ciekawe, co byłoby, gdyby w pałacu byli trochę dłużej. Albo w ogóle do niego dojechali. No bo przecież nie zdążyli się nawet wprowadzić. I oczywiście wracamy, Dobre Rady, Gazeta Wyborcza. Gazeta Wyborcza i Dobre Rady to zawsze idzie w parze. Otóż można było to wszystko rozwiązać inaczej.
Żeby Nawrocka się nie skompromitowała, wystarczyło, żeby była tym, kim jest. Dziewczyną z bloków. I mówiła prostym językiem do prostego elektoratu, który wybiera jej męża. Bo jej męża wybrali oczywiście ludzie niezbyt mądrzy. Znaczy na pewno nie tak mądrzy jak pani Natalia Waloch oraz jej szefowie z gazety... Czyli rozumiecie, w porządku byłoby tylko wtedy, gdyby Nawrocka była taką babą, jak sobie ta Waloch ją wyobraża. Prostą babą, która siedzi pod trzepakiem pod blokiem, pluje pod nogi i wyzywa. Powinna prostym językiem mówić do prostych ludzi, którzy wybierają jej męża, bo jej męża wybierają tylko ludzie, którzy nic nie rozumieją.
A z Pałacu Prezydenckiego to powinna co najwyżej splunąć przez okno. Co jest o tyle zabawne, że przypomnę, że te same media, te same środowiska robiły straszną awanturę, kiedy okazało się, że prezydent Nawrocki wyjrzał przez okno Pałacu Prezydenckiego ubrany w żonobijkę. Albo sytuacji, w której dwie starsze panie pojawiły się na balkonie Pałacu Prezydenckiego. Wtedy to takie zachowanie było niedopuszczalne, teraz takie zachowanie jest pożądane. Wrednym, pyskatym siostrom Kopciuszka w żaden sposób dogodzić się. Nie da. No dobrze, ale tutaj trzeba dojść do miejsca, w którym pani Natalia Waloch, głos Gazety Wyborczej w tej sprawie, tłumaczy, dlaczego pani Nawrocka się skompromitowała.
A wreszcie, i to był naprawdę gigantyczny problem dla Gazety Wyborczej, pani Marta zapytana o to, jaki jest dla niej wzór patrioty, odpowiedziała, że takim wzorem jest dla niej Jan Paweł II. Co zostało przyrównane do takiego człowieka, którego spotyka się na ulicy i pyta się go o to, co on... Czyta i on wtedy odpowiada, że najbardziej z książek to lubi Sienkiewicza. Co dla pani Waloch jest dowodem na to, że taki człowiek nie czyta, bo jakby coś czytał, no to by wiedział, że jest coś poza Sienkiewiczem. Czyli co? Jak Jan Paweł II jest dla niej autorytetem, to oznacza, że Nawrocka jest po prostu tępa. Nieoczytana. Nie jest na takim poziomie jak autorki Gazety Wyborczej. A kto byłby lepszym bohaterem niż Jan Paweł II?
I tak się składa, że wybory w Polsce wygrał Karol Nawrocki i pierwszą damą jest Marta Nawrocka. Czyli kompetencji odpowiednich do tego, żeby być prezydentem kraju, to w tym wypadku nie ma raczej idol Wysokich Obcasów i Gazety Wyborczej, Rafał Trzaskowski oraz pani Gosia. Ja proponuję teraz na cześć Pierwszej Damy. Gosia! Gosia! Gosia! Gosia! Gosia! Gosia! Przy czym co ciekawe, jako przykład na to, że ona tutaj nie jest żadną klasistką i że w ogóle wszystko jest spoko, jest to, że jej nie chodzi o jakieś kompetencje konkretne, bo na przykład był taki prezydent, jak się okazuje chyba kompetentny, bo stawiany tutaj za wzór i ten kompetentny i wstawiany za wzór prezydent to nazywał się Lech Wałęsa. Przypomnijcie sobie Wałęsów.
No takiej jak np. pani Marta Lempart. Albo Babcia Kasia, superbohaterka Wysokich Obcasów. No dobra, ale skoro jesteśmy w Kopciuszku, to pewnie zastanawiacie się, gdzie jest tutaj Zła Macocha. I pojawia się w tej historii także Zła Macocha. Tom jest ten cały zaczadzony, agresywny, napastliwy, platformerski i kodziarski beton. Ci wszyscy ludzie wychowani przez wiele, wiele lat na przykład na Gazecie Wyborczej i na Wysokich Obcasach, do których wpisuje pani Natalia Waloch. To ten lud nie tylko przyzwala na takie zachowanie, nie tylko wymaga absolutnej bezkrytyczności i siedzenia w tej swojej zamkniętej twierdzy powielania tych wszystkich bzdur, które są powielane przez nich od wielu, wielu lat, ale on tego wręcz oczekuje.
Ruchy kobiece będą coraz bardziej konserwatywne. Dlaczego? Bo ludzie starsi są generalnie bardziej konserwatywni, bardziej doceniają rodzinę, bardziej doceniają tradycyjne wartości, więc jak wszyscy się będziemy starzeć, to feministki też będą zmieniać perspektywę, a może inaczej, pojawią się feministki, które patrzą na te sprawy inaczej. A w takiej sytuacji osoby takie jak pani Waloch, jak Gazeta Wyborcza, jak Wysokie Obcasy, jak Manuela Gretkowska stracą ten swój rząd Dusz przestaną móc mówić wszystkim, co ci mają myśleć, co ci mają robić, no i pouczać Kopciuszka, że ten powinien zamilknąć. Tradycyjnie pięknie dziękuję patronom za wsparcie. Jeżeli cenicie to, co robimy, wspierajcie nas na Patronite, na Supi albo bezpośrednio na YouTubie. No i oczywiście subskrybujcie kanał.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dzisiejszym odcinku analizuję reakcje "salonowych dam" polskiego feminizmu na wystąpienie Pierwszej Damy. Dlaczego Natalia Waloch z "Wysokich Obcasów" sugeruje Marcie Nawrockiej milczenie? Czemu Manuela Gretkowska używa języka, który bardziej pasuje do rynsztoka niż do literackich salonów?
Omawiam mechanizm "złych sióstr Kopciuszka" – środowisk, które nie mogą znieść, że do Pałacu Prezydenckiego weszła osoba spoza ich kasty. To starcie dwóch światów: tradycyjnych mediów broniących statusu quo oraz nowej rzeczywistości, w której głos "ludu" i internetu waży więcej niż opinia redakcji z Czerskiej.
🔹 W materiale usłyszysz o:
— Paternalizmie i klasizmie w wykonaniu Gazety Wyborczej.
— Paradoksie feministek, które każą innym kobietom milczeć.
— Różnicy między odwagą Marty Nawrockiej a unikami Rafała Trzaskowskiego.
— Tym dlaczego polskie ruchy kobiece mogą wkrótce stać się bardziej konserwatywne.