Afera z KPO. 500+ dla bogatych. Kredyt na SŁUPA
Rząd wziął na Ciebie kredyt. Dosłownie. Pieniądze z KPO, które miały ratować szpitale i rozwijać Polskę, trafiły do... pubów, pierogarni, kebabów i luksusowych restauracji. Ponad 400 tys. zł dla restauracji, która sprzedaje danie po 1400 ZŁOTYCH. Pieniądze na rozwój poszły też dla kebabiarni, na jachty oraz na dotacje dla apartamentów na Airbnb. Na liście jest nawet solarium w pizzerii. W tym materiale pokazujemy, jak wygląda "500+ dla bogatych" i kto zarabia na KPO. Tour de Absurd — czas start. Komentuje Tomasz Borejza. Montaż i realizacja: Mateusz Jaśko/Grzegorz Krzywak.
Nie zdziwiłbym się, jakby był to w ogóle początek końca. Ale w tym wymienianiu jest jeszcze jedno miejsce, o którym bym Wam chciał bardzo opowiedzieć, bo ono jest też z Krakowa, jest też bardzo znaczące, bardzo symboliczne, bo pokazuje ciągłość... Kultury władzy, taką kulturową ciągłość w naszym kraju, jak chodzi o polskie elity. To Pałac Czeczotka. No i ten Pałac Czeczotka jest aktualnie miejscem, w którym mieści się bardzo luksusowy lokal gastronomiczny. Taki, w którym jak wchodzicie na stronę, to tam jest napisane na polską wersję strony, to tam nie ma jedzenia, tylko jest food. A jak klikniecie w ten food, To macie tam steki, ostrygi, dania z truflami i jakąś połowinę z Japonii, której nazwy nie potrafię nawet przeczytać, więc nie będę się wygłupiał i nie będę próbował, żeby nie zrobić z siebie idioty i nie pokazać wam, że do takich miejsc raczej za często.
Nie chodzę. No ale co jest takiego symbolicznego w tym Pałacu Czeczotce i w tym, że ponad pół miliona złotych państwo polskie postanowiło przeznaczyć na to, by rozszerzyć jego ofertę, rozszerzyć ją o menu historyczny. Otóż bardzo symboliczne jest to, że to nie jest przypadkowe miejsce. Pałac Czeczotki nazywa się tak nie przez przypadek. On się tak nazywa od nazwiska najsłynniejszego burmistrza Krakowa w historii. Burmistrza Erasma Czeczotki, który w Krakowie rządził jeszcze w XVI wieku, a pałac zbudował za pieniądze, które krakowianom ukradł. Ja bardzo lubię historię Czeczotki, w ogóle jakbyście chcieli historię Czeczotki.
Napiszcie w komentarzach, ja ją z wielką przyjemnością opowiem, bo ona jest właśnie taka, że pokazuje, jak niewiele się zmieniło przez 500 lat w naszym kraju, jak chodzi o samorząd oczywiście, bo być może ta knajpa serwuje rzeczy, których wtedy nie serwowano, np. kawior Antonius. A jak dorobił się Czeczotka? No tak, jak do dziś da się dorobić w Polsce. No on na przykład wydzierżawił od miasta wagę miejską. No i za to wydzierżawienie wagi miejskiej dali mu tą dzierżawę, bo był burmistrzem i radnym. Swój był. Zapłacił 80 złotych. A ile wziął za to, że wydzierżawił wagę miejską dalej? No za to, że wydzierżawił wagę miejską dalej wziął 300.
Wiecie, dostał koncesję na wagę, za którą płacił 80 złotych i odsprzedał ją natychmiast komuś, od kogo brał 300. Ten ktoś też na tym dobrze zarobił, ale czyczotka nie robiąc absolutnie nic, był do przodu 220 złotych. Wydzierżawił od miasta wieś za 100 złotych, a dochodu przynosiła ona 1000. Ta wieś, to Dąbie, wtedy była pod Krakowem, dzisiaj jest... W Krakowie. Ale jeszcze jedną hitową rzecz zrobił Erasm Czeczotka. Erasm Czeczotka wybudował kramy miejskie za pieniądze miasta, a później wynajmował je, biorąc pieniądze za wynajem do własnej kieszeni. Wszelkie podobieństwa z jarmarkami wielkanocnymi, bożonarodzeniowymi w Krakowie aktualnie są tutaj oczywiście przypadkowe.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tour de Absurd — czas start.
Komentuje Tomasz Borejza.
Montaż i realizacja: Mateusz Jaśko/Grzegorz Krzywak.