11 Scena vs Ring
Ryszard niedawno wybrał się na wrestling pierwszy raz w swoim życiu. Takie wydarzenie nie mogło nie zaowocować odcinkiem, który do tego nie nawiąże! I mamy to! Scena vs Ring! Gdzie lepiej się pojawić? Co daje więcej frajdy widzom, a co tym, którzy się tam pojawiają? Za kim jesteście? Odsłuchujcie i głosujcie!
Budzian kontra Marek Konrad. Nie, żartuję. Ale to był dobry odcinek. Będzie dzisiaj scena kontra ring, czyli dosyć podobnie. Będziemy się obracać właśnie tak, jak obraca się czasem scena w teatrze dookoła ringu i tego, co dzieje się na scenie. Będzie naprawdę, mam nadzieję, intrygująco. Jeżeli macie swój typ już teraz, to oczywiście głosujcie, a jeżeli chcecie najpierw wysłuchać naszych argumentów, to zapraszamy. Ja będę po stronie sceny. Słuchajcie naszych argumentów. Ryszard będzie po stronie ringu. Staramy się. Ja w ogóle zdałem sobie sprawę, że jakoś strasznie mi dużo tego wyszło i nie wiem, szczerze mówiąc, jak ja przez to przebrnę, będę starał się bardzo szybko, bo mamy czas do 14. Mamy czas do 14 i nigdy nie było tak, że go przewaliliśmy, bo jesteśmy porządni pracownicy Studenckiego Radia Rzek, Politechniki Łódzkiej. Adam pokazuje na zegarek. Nie wiem o co chodzi, mogę ci powiedzieć, która jest godzina.
Wiesz, gdzie się to przeniosło? Na Ring teraz. Bywa tak, że rzucają na Ring różne rzeczy. Ale co tutaj nam pokazuje ta scena, że ta scena była otwarta dla wszystkich, bo pojawiali się tam ludzie, którzy mogli interpretować rzeczywiście jak chcą, którzy, no nie oszukujmy się, byli też może plebsem w tamtych czasach. Nawet dla tego chłyska Szekspira z plebsów. Dokładnie, ale szli oglądać Szekspira i oceniać go po swojemu. Zobaczmy, czy widz w tamtych czasach, słuchając tych pięknych słów, które opowiadał Hamlet, jak mógł zareagować. Dobre, dobre. Umrzeć, usnąć. Dobre, dobre. Ciekawe, jak ja umrę. Czyli można było tę marchewkę sobie też zjeść w trakcie, więc można było jej wykorzystać, żeby nie rzucić... No tak, bo właśnie to okazuje się, że zamiast rzucić tą marchewką, to powoduje, że myślisz o czymś.
I taka jest scena. Powoduje, że myślimy, zaczynamy się zastanawiać i może ktoś coś z tego wyniesie. Kto wie. Dlatego przez lata ta scena powodowała, że musimy myśleć i to jest mój pierwszy argument za sceną. Musimy myśleć? Tak. Okej. O czymś tam. O czymś. Jakieś treści muszą się pojawić. No nie wiem. To było długie, to był bardzo długi wywód, obiecuję, że już nie będzie tak długich argumentów. Mi się podobał. Musiałam przejść przez historię, jakoś tak mnie popchnęło, wiesz. Ja lubię jak jesteś zainspirowany i tworzysz właśnie taki obraz, taką analizę. Co prawda Peter napisał Ring, Ring, Ring, Ryszard na Lorda, więc chyba go tutaj nie przekonało nic. Dzięki Peter, ale naprawdę warto docenić co zrobił Łukasz. Tak, też napisał, że ciężkie, głęboko sceniczne tematy. No ciężkie, ciężkie, dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku porusza bardzo ciężkie tematy.
Wiesz co jeszcze porusza bardzo ważny temat? Taką dwoistość. Wyobraź sobie, że jest scena, nie? I ludzie na nią wychodzą. Ale co? Na tej scenie zdrajcy. Wiesz kto był największym zdrajcą sceny na scenie? Ringo Starr, ponieważ jednak reprezentował Ring. Przed Wami piosenka Ringor Starr'a. Ryneczki kontra Markety. Słuchajcie, nasz social media manager na chwilę wyszedł z zaspy, wrzucił wszystko co miał wrzucić, zapomniał o TikToku i leży dalej w zaspie. Przypomniałem mu o TikToku kiedyś.
Więc możecie już komentować, głosować, Peter już to robi. A ja teraz chciałbym... Trochę trzeba się cofnąć w czasie. Też tyle się cofnąłeś w czasie. Tak. Ja też się cofnę do pewnych początków, ale naszych takich bardziej prywatnych początków. O nie. Cofnijmy się tak do... Nigdy nie walczyłem w ringu. Jak coś. Tak, nigdy nie walczyłeś w ringu, ale byłeś aktorem. Ale cofnijmy się trochę w czasie. Tak, tylko mówię, bo się boję. Cofnijmy się w czasie... A ty walczyłeś? W ringu? Tak. Chciałbym. Jeżeli wy walczyliście, to dajcie nam znać. Patryk, zadzwoń teraz do nas, bo wiem, że ty dużo walczysz. Pamiętasz Patryka z podstawówki? Tak, będzie grał, bił się na Prime MMA, no fajnie. Ale nie, nie jest naszym gościem, chociaż kurczę, mógł być. Ale mi pomysł podrzuciłeś w tym momencie.
Cofnijmy się do naszych bohaterów, którzy idą do kina. Ej, widziałeś ten film? Rodzice zabronili mi go oglądać. Masz, tutaj, mam na płytce. Obejrzyj, ale tylko w nocy. Rzeczywiście, ten film jest Okropnie straszny. No i posłuchajmy tego okropnie strasznego filmu, fragmentu. I myślę, że ta rzecz też jest jednym z takich naszych wspomnień. To kiedyś był pomnik strasznych filmów. I Ring, The Ring właśnie jest takim destrasznym filmem. I to dwa razy tak się zdarzyło, że The Ring był strasznym filmem, bo na początku był jakiś
Oryginalne coś tam japońskie. Ale tego nie widzieliśmy. Ja widziałem, bardzo fajne. Widziałeś, ale nie, najpierw japoński? Nie, nie widziałem najpierw japońskiego. No właśnie, najpierw każdy widział tą wersję już zawodniczą. A nie widziałem najpierw japoński, bo jestem jakimś... poprzejadłem hipsterem i najpierw zobaczyłem japońską. Ale tak, były dwie wersje i one naprawdę bardzo mocno zapadły na pamięć. Tak mocno, że na przykład jeden z naszych bohaterów może teraz powiedzieć tak. Kurcze, teraz to nie robią takich horrorów. Jak ta baba wychodziła z telewizora, to dopiero było. No, to dopiero było, jak baba wychodziła z telewizora, no po prostu straszne. Potem zrobili płaskie telewizory i w ogóle już nie ma jak wyjść z vientlipa, to były czasy kiedyś, no. Tak, ale no to pokazuję, moc ringu. Myślałem, że będzie akurat Lord of the Ring, jak zacząłeś temat filmowy, ale ha, czy jeszcze do tego dojdziemy?
Wiadomo, że będzie o Lordzie The Ringów też. Lord Ring, super, bardzo ważny film. Rigi są super ważne też na scenie. Widzicie, ile masz śpiegów na tej scenie swojej? No po prostu mnóstwo. I te ringi podbijają nasze serca. Wychodzą ze sceny i stają się The Ringami albo Lordami Ringów. Tak bywa. No nie mogę ją odpuścić. Ja wiem. Super. Ale cieszę się, że przypomniałeś ten film Ring, aż bym sobie obejrzał, szczerze mówiąc. Możemy sobie obejrzeć. Zrobimy sobie sans w nocy. Tak. Adam, idziesz z nami? Jeżeli chcecie do nas wpaść, to Ryszard zaprasza do siebie, podajemy adres. Uwaga, żartuję. Nie będę tego robił, bo nie zmieścimy się wszyscy. Kiedyś podałem chyba adres. Tak, ale na szczęście się przeprowadziłeś od tego czasu. Już ten stary adres jest nieważny, jak ktoś miał zapisane.
Może mogę ci poopowiadać? Możesz, możesz, ale nie mamy na nie czasu, ja dziękuję już. Jak montujesz film, to tam też są sceny różne i tak sobie ustawiasz. Jak piszesz scenariusz, to też są sceny. Jest scena pierwsza, scena druga. Nie ma czasu, bo gadałem o antycznej scenie, na te wszystkie inne ciekawostki. No dobra, wiesz co by się stało jakby Ringo Starr... Wyszedł na ring? Nie, obejrzał Star Wars. Czy będzie taka piosenka pudziana dawaj na ring, dawaj na ring, będzie? Nie, nie, wiesz co by się stało jakby Ringo Starr obejrzał Star Wars? Założyłby zespół Ringo Death Star i przed wami zespół Ringo Death Star. Ryneczki kontra Markety. Jest takie sformułowanie, że coś się dzieje na przykład na scenie jakichś wydarzeń i to u nas nasza scena radiowa tutaj, to co się dzieje jest bardzo intensywne i dużo się dzieje i teraz Ryszard opowie o ringu, a Peter napisał, że i bez sensu ring to scena dla sportowców.
Bardzo dobrze, że tego nawiązałeś. Czyli scena do przemyśleń jednak nawiązuje, powoduje przemyślenia i wow. Jesteśmy pod wrażeniem, Peter, twoich refleksji. Cieszymy się, że nasza audycja wzbudza refleksje, rozmyślania, że możecie patrzeć przez okno, patrzeć na śnieg i się delektować. Naprawdę mam wrażenie, że specjalnie nie przedłużam tego audycji. Teraz poczęstujesz, Ryszard, w ramach delektowania się wiedzą o ringu. Dobrze, to ja teraz właśnie chciałem... Ja czuję, że nasza audycja ma coraz większy walor edukacyjny, naprawdę. Nie wiem, czy zauważyłeś, że jak opuściliście Polski, to jednak możecie posłuchać Ryneczków i nadrobicie wszystko. Tak, teraz to się nauczycie nowych rzeczy. Są tacy sportowcy, którzy występują na ringu, ale to dla nich bardzo ważna scena.
Jesteś wojownikiem poza ringiem, na ringu, jak śpisz, z rodziną, wszędzie jesteś właśnie tym wojownikiem. Kolejna... Taka scena, bo oni odgrywają, nie wiem czy wiesz, bo właśnie tutaj we werslingu to oznacza tworzenie iluzji, że wszystko co jest prezentowane publiczności jest autentyczne. Tak, tak, tak. Wow. I tam jest fabuła nawet, storyline. Jest fabuła, storyline, to jest bardzo ważne pojęcie, jeżeli chodzi o wrestling. I też, co jeszcze potrzebujesz, żeby być wrestlingowcem? Dobrym aktorem musisz być, ćwiczyć na scenie. Nie, nie, musisz mieć to. Ja jestem Coco Jumbo. Jestem tutaj w ekipie odpowiedzialny za odpowiednie odżywianie i tężyznę fizyczną. Co zwykle jadasz na śniadanie? To co przyniesie Pan Kanapka. Pan Kanapka to szpieg innej federacji.
Oj młody młody, wystrój wnętrz to... Twoje broń! Widzisz to krzesło biurowe? To broń! Widzisz ten monitor? On służy do rzucania! Wystrój wnętrz to twoja potęga! Tak jest, trzeba rzucać wszystkim co masz pod ręką i to tworzy prawdziwego wrestlera, który jakby ring i scena, połączenie tego tworzy człowieka, który ciągle gra, jest przepakowany, zawsze wykorzysta wszystko co masz pod ręką i dodatkowo ma piękne zasady jak to, żeby się chwalić, że jest się wrestlingiem i co taka osoba po przemianie zrobi. Krzysztofie, jak tam twoja prezentacja? Zaraz, czemu wpuściłeś do mióra bandę przemierańców? Nie jestem Krzysztof.
Jestem burujący Zimek! Już nigdy nie powiem stop! Życie to ring! Ring to życie! Wydaje mi się, że to jest właśnie piękne w ringu to, że... Że ring przeniósł się do biura. Fajnie. Do biura. Że ring może być wszędzie. Fajnie, że ring może być wszędzie. Ciekawe. Co na to HR? No myślę, że już Krzysztofowi nie jest potrzebny HR. Tak to określę. W tym scenariuszu. Ale Ring po prostu daje mnóstwo różnych dopełnień, wynosi cię w górę i stajesz się po prostu prawdziwym wojownikiem, który jest gotowy na wszystko. Górujący zimek jest gotowy. Poza kulisowo, że Ryszard był na wrestlingu ostatnio, co słychać, bo jest bardzo podjarany.
Romantycznie, bo na scenie czasem jest romantycznie. Ja chciałem tylko nawiązać jeszcze na koniec jeszcze raz do tego, że scena jest wszędzie. I my tutaj robiąc to, co robimy od ponad 10 lat, jesteśmy na scenie para publicystyki razem, Ryszard. Więc chcąc nie chcąc jesteśmy na tej scenie razem. Ale też jesteśmy na ringu. Mamy VS w każdym temacie audycji. Jesteśmy jednocześnie na ringu, jesteśmy jednocześnie na scenie. To jest wyjątkowe, dlatego fajnie, że ten pojedynek się u nas pojawił i wy też musicie nam znać po jakiej stronie jesteście. Wiesz, że w moim życiu nie wydarzyło się tylko to, że poszedłem na wrestling? Tak? Byłeś jeszcze na gali MMA? Nie, jechałem pociągiem. A, przepraszam. I sobie wsiadłem kiedyś do pociągu, nie? Ja też kiedyś jechałem pociągiem. No fajnie było. I tak jadę tym pociągiem, a obok mnie siedzą prawdziwe, dobre chłopaki.
Dobre chłopaki z pociągu zaśpiewały czołówkę strażnika z seksosu i się uspokoiły. Więc ja tutaj po prostu tym ostatnim argumentem chciałem pokazać, że nawet prawdziwy bojownik, nie taki z ringu, ale on mógłby być na ringu, może uspokoić takich narwańców z pociągu, więc ring może dać nawet spokój. Ale to było głębokie. To było tak głębokie, że się zbało ci, że się sam w tym pogubisz. Ale chyba zrozumiałem, o co chodzi. Ja kiedyś miałem inną sytuację, ale dobrze, że nie jestem za Ringiem. Kiedyś, gdy byłem u fryzjera, pozdrawiam swojego fryzjera. I co, dostałeś w ciry? Nie, nie, to właśnie obok taki się strzykł, też taki pan, taki pokaźnych rozmiarów, troszkę łysy właśnie, właściwie nie wiem czemu się strzykł, nie wiem o co. I opowiadał, że ostatnio był na gali właśnie i tam ktoś go zaczął zaczepiać, że tam mu zasłania, rzuca popcornem jakaś pani i on się obrócił i powiedział, że no się zbytał ten fryzjer, no to co zrobiłeś z tą panią, która tak na ciebie rzeszczała?
To nie dowcip, to prawdziwa historia. Najlepiej to co umiem, walnąłem jej i to było strasznie przerażające i pomyślałem, że Dziwni są ludzie, którzy, znaczy bardzo polecam chodzenie na oglądanie takich walk, ale taka anegdotka. To trochę pokazuje, że po prostu ten pan sobie nie puścił intra ze strażnika z Teksasu. Ja w ogóle jestem pod wrażeniem, że... Pozdrawiam mojego fryzjera. Super rzeczy się tam dzieją, lubię tam chodzić. Jest 2025 rok, a Chuck Norris ciągle kogoś porusza. I mam nadzieję, że my będziemy was poruszać do końca świata. To był odcinek programu, który się nazywa Ryneczki kontra Markety. Pojedynek Ring kontra Scena. Wy macie teraz przez tydzień czas, żeby głosować, póki nie pojawi się nowy odcinek u nas na antenie. Byli z wami Łukasz Przywaran.
Zgadnij, co teraz puszczę. Jaki utwór? No, coś o Ringu. Stary, jestem w szoku, ale znalazłem projekt, który się nazywa, uwaga, uwaga, Ringo! Przed wami projekt Ringo z Japonii. Ryneczki kontra Markety.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ryszard niedawno wybrał się na wrestling pierwszy raz w swoim życiu. Takie wydarzenie nie mogło nie zaowocować odcinkiem, który do tego nie nawiąże! I mamy to! Scena vs Ring! Gdzie lepiej się pojawić? Co daje więcej frajdy widzom, a co tym, którzy się tam pojawiają? Za kim jesteście? Odsłuchujcie i głosujcie!