02 Light Move Festival vs Łódź Summer Festival
Dziś mierzą się ze sobą dwa wielkie łódzkie festiwale. Każdy z nich przyciąga tłumy ludzi do naszego miasta. Ale jak odbierają je mieszkańcy? Który z festiwali daje więcej atrakcji? Zachęcamy do wyrażenia waszej opinii poniżej w głosowaniu!
W Łodzi! My dzisiaj zajmiemy się łódzkim tematem. Dobrze jest myśleć. Zajmiemy się łódzkim tematem, łódzką bonanzą i festiwalami, bo tak naprawdę nasza audycja jest wielkim festiwalem dobrego humoru, ale ten dobry humor można mieć też na innych festiwalach, które dzieją się w Łodzi. I dzisiaj właśnie o takich festiwalach, dzięki którym Łódź jest znana szerzej w świecie, w Polsce lub w województwie łódzkim, będziemy opowiadać. Jeden robi a drugi robi California love. Taki był artysta na ostatnim Łódź Summer Festival, który jest jedną ze stron, a drugą stroną jest Light Move Festival. Wielki pojedynek festiwali, które zbierają dużą publikę w Łodzi. Które były już w tym roku za nami, które spowodowało, że dużo osób w Łodzi się pojawiło.
Każdy ma inną specyfikę, każdy wzbudza inne tematy w przestrzeni publicznej i każdy na swój sposób jest jakiś wyjątkowy. Ryszard będzie dzisiaj po stronie. Light Move Festival. Czyli nas oświeci o tym, o czym był ten festiwal. Ja wrócę do wspomnień zeszłego lata, ponieważ już mamy jesień i będziemy rozmawiać o tym, czy w Łodzi lato jest głośne. Tak pomyślałem, że tak powiem. Okej. Mam nadzieję, że gacie wam spadły, ciśnienie wzrosło. Lecimy z tą audycją i wiesz, jak się czują budynki w czasie Light Move Festival? Ryneczki kontra Markety.
Wadę i przywarę, dziękuję bardzo. I tak dalej. Tak, każdy ma jakąś przywarę. Ja mam Łukasza i to mnie strasznie cieszy. I słuchaj, bo zgadnij co jest na Light Move Festival. Światło. Nie tylko. Ciemno. Co się robi z tym światłem? Gaśnie. Są mappingi. A. Ja przygotowałem dla ciebie mapping, proszę. O, jest mapa. Jest mapping. Możesz sobie wybrać różne kategorie argumentów i ja będę sobie je przedstawiał. O czym chciałbyś usłyszeć? Jedna jest obrzydliwa, jedna kategoria jest strasznie obrzydliwa i bardzo bym ich nie chciał, żeby była. Co to jest froteryzm? No nie wiem, może jest jakaś obrzydliwa kategoria tutaj, nie wiem. To ja bym chciał wiedzieć, co to jest froteryzm. Bo to jest jakieś, do tamtej liczby, znaczy lista różnych dziwnych kategorii połączonych ze sobą i mogę wybrać frotaryzm, więc wybieram... Dobrze, fajnie, że wybrałeś tą obrzydliwą kategorię, która myślałem, że nie pójdzie, ale czasem u mnie skojarzenia sko... Dobrze, skupmy się na Light Move Festival.
Cieszę się, że to jest taki wspólny motyw dla wszystkich takich festiwali, o których dzisiaj opowiadamy, bo Łódź Summer Festival, myślę, że froteryzm też wchodzi w bardzo gęstą fazę. Tak, no ale jakby, jak masz te fetysze w stylu, nie wiem, lubisz stópki, no to jest to jakoś tam, ktoś tam może to zrozumieć. Jak masz froteryzm, jest to bardziej Eee, bardziej takie nieekskluzywne. Eksluzywne? Nieekskluzywne, to powiem słowa. Musisz iść do ekskluzywnego klubu wtedy. Egzotyczne, to było to słowo. Jest to bardziej egzotyczne. I na pewno trudniej ci na imprezie opowiedzieć o swoim fetyszu. Ale jak masz ten fetysz... Powiedzieć wam coś, muszę zapamiętać to. Powiedzieć ci coś ekskluzywnego. Co? Proteryzm. Ale jak masz ten fetysz, to możesz pójść po prostu sobie na Light Move Festival i poczuć się jak jeszcze raz w tej piosence.
Borys, pójdź. Ja kiedyś sobie po prostu szedłem, mieszkałem w centrum i sobie szedłem do sklepu i był Light Move Festival i też uczestniczyłem w wielkim froteryzmie. To jest po prostu tak naprawdę wielki zjazd froteryzmu i ludzie, którzy mają ten fetysz mogą się wreszcie spełnić, mogą się pocierać w centrum i być szczęśliwym. I jakby ludzie, którzy uczestniczą w tym festiwalu nie mają tego wyboru. Byłeś w tym roku? Nie, nie byłem w tym roku. A ja byłem. Nawet powiem Ci, że przychodziliśmy z rodziną i mówimy, o patrzcie, tutaj mieszkał kiedyś Muje Kryszat, bo tak blisko byliśmy, ten centrum był do Twojego mieszkania. Tak, tak, właśnie tak było.
I siłą rzeczy musiałem uprawiać ten froteryzm, nawet jak nie chciałem być w Light Move Festival i powiem Ci, że Jest to rzecz, która mi jako pierwsza przychodzi na myśl, jak myślę o froteryźmie, o Light Move Festival. Te wielkie tłumy, tłumy w miejscu, gdzie ich nie powinno być, gdzie ich zwykle nie ma. Mogę brać inną kategorię teraz, już tu możemy podejść od fetyszy. Daj mi dokończyć. I... i... i... i... Dobra, popowiadaj jeszcze jak się ocierałeś. Dobrze, dobrze, przejdźmy dalej. Mimo, że nie chciałeś. No nie no, dawaj, dawaj. Dobrze, przejdźmy dalej. Przejmujmy też to w Rotaryzu, bo boimy. Może tak, może nie. Wybierz inną kategorię, lecimy dalej. To ja wybieram kategorię, jak mogę sobie wybrać z tego mappingu.
Skąd się wzięło? Super! Bardzo się cieszę, że wybrałeś tę kategorię, bo jest jedna rzecz, która mnie zastanawia. Light Move Festival. Jest to sam początek, bo jakby teraz w tym momencie, że Light Move Festival się odbywa, nie jest to w jakiś sposób szokujące w Łodzi, bo się odbywa co roku. Może w pandemii było lekko szokujące, ale wtedy było trochę online, więc można było sobie to też oglądać online, ale cofnijmy się do samego początku. Wyobraź sobie, że trzeba zapalić miliard budynków w Łodzi na różne sposoby. Potrzeba na to pieniędzy. No i wyobraź sobie, że ci ludzie, którzy wymyślili, że będą coś świecić budynkami, muszą znaleźć te pieniądze i idą do sponsora. No i jak mogłyby wyglądać te rozmowy w ogóle? Ja sobie to wyobrażałem tak, że idą ci ludzie na spotkanie i na przykład zadają takie pytanie jakiemuś wielkiemu biznesmenowi.
Czy lubi pan ich architekturę? I tak dalej. I generalnie ja wyobrażam sobie tą rozmowę, że mogą być na nie na początku i potem na przykład ci ludzie, bo oni są miłośnikami architektury, połowa z nich to architekci, drudzy to miłośnicy historii i sztuki, zaczynają opowiadać o tej architekturze. Wiesz jaka jest reakcja tego człowieka? Taka? Macie tą kolkę jeszcze? Czyli ignoruję to trochę, no bo to nie jest ciekawe. No i potem opowiadają o tym festiwalu. Jak on może wyglądać? Co to będzie? Jaka może być reakcja? Jeszcze raz, to jest zamotałeś, jeszcze raz. Troszeczkę wolniej, wiesz, troszeczkę wolniej. Jeszcze raz, wytłumacz mi tą konfigurację. No i potem oni tłumaczą, że tu chodzi o to, że budynki będą świecić i w ogóle. Wiesz, jaka może być reakcja?
Jaki nam może być największy strach tego biznesmena? Słuchajcie, przecież tu nikogo nie ma. No właśnie, może nigdy na to nie przyjść tak naprawdę. I dla mnie to, ten początek Light Move Festival dla mnie był jakiegoś swojego rodzaju odważnym ryzykiem, że oni to zrobili i zrobili coś bardzo nietypowego w jakiś sposób i dali radę. I zostali w tej tkance miejskiej. Bo tak szczerze mówiąc, festiwal muzyczny, no, Wszyscy rozumiem koncepcję i łatwo kogoś przekonać do tego, żeby dał kasę, wsparł, ale przy Light Move Festival to może być zadziwiające i szokujące. I szacun dla Was, architekci, historycy sztuki i inna banda świetlików, którzy to zrobili na początku. Opowiem Ci śmieszną anegdotkę o Light Move Festival, ponieważ w tym roku tak się złożyło, że w piątek zanim zaczął się Light Move Festival byłem na dzielnicy Łódź Chojny w Domu Kultury i 15 minut przed rozpoczęciem właśnie festiwalu, czyli za 15 godzin na siódmą, który miał rozświetlić się wszystkie te atrakcje w centrum Łodzi, na całym osiedlu Łódź Chojny zgasło światło.
Ale całym, kompletnie. Tramwaje przestało jeździć na ulicach, bo nie było prądu, w żadnym bloku nie było światła, wszystko, bo wszyscy siedzieli w ciemności i wszyscy wiedzieli, że musieliśmy zapalić światło na Light Move Festival, dlatego zgasło w innych dzielnicach Łodzi. Ciekawostka z tego roku. Jest też swojego rodzaju ryzyko. Ja to ryzyko mam ciągle w głowie, jak mi kiedyś kolega powiedział, że on jest odpowiedzialny za prąd właśnie tam. Dajcie więcej prądu tam na ten plac kościelny. No i tam niektórym zabrakło. To jest fascynujące też w ten sposób, że trzeba właśnie ogarnąć tak dużo prądu. To jest fragment moich różnych mappingów. Wrócimy jeszcze do nich. Cieszę się. To teraz przejdziemy do Łódź Summer Festivalu. Pierwsza edycja odbyła się z okazji okrągłych urodzin naszego pięknego miasta, miasta Łodzi, czyli sześćsetnych urodzin.
Ryneczki kontra Markety. Słuchajcie audycji Ryneczki kontra Markety w wersji SOTE, ale to wciąż oznacza, że są pojedynki. Teraz pojedynkujemy festiwale, które ściągają armię ludzi. Ściągają ludzi, którzy się o siebie ocierają i froterują. Czyli Light Move Festival i Summer Łódź Festival. I cieszę się, że... Że możemy też o tym opowiadać. To jest dzisiaj ulubiony fragment piosenki Borysa Widzę. Będziemy go dzisiaj wiele razy słuchać. Ale tak jest na tych festiwalach. Dokładnie. Ja zastanawiałem się właśnie nad Łódź Summer Festivalem, bo to nie jest stary festiwal, nie taki jak Light Move Festival, który ma już 15 lat, bo dopiero mamy kilka edycji za sobą, które się rozwijają.
No właśnie, bo to jest truskawkowe miasto. Ale dobra, a z czym się kojarzy młodym ludziom Łódź jeszcze do niedawna przez ostatnie lata? Wiesz, z czym się kojarzyła? Ze smutkiem? Z tym. Wulgary? Łódź. Dokładnie tak. I ja rozumiem, że włodarze miasta postanowili coś zmienić, więc myślili, że zrobimy taki festiwal dla młodych ludzi, żeby tu przyjechali, żeby myśleli o Łodzi właśnie tak. Jaka jest najkluczowa wartość tego festiwalu? Wiesz jaka? Bo ja odkryłem to, wiele musiałem spędzić nad tym czasu i różnych materiałów... Pojechałeś i poczułeś się staro? Nie, nie. Trzeba było przeczytać bardzo wiele artykułów naukowych, posłuchać relacji ludzi i wyłania się z tego jeden ważny argument, dlaczego młodzi ludzie przyjechali do Łodzi na ten festiwal. Wiesz dlaczego? Dlaczego?
Za darmo! To był za darmo. Jest to bardzo ważny festiwal w kontekście festiwali muzycznych, bo jest za darmo. Ponieważ jedziesz na Open Air do Gdyni, jeden dzień kosztuje cię pół tysiąca złotych. Jedziesz na OFF Festiwal, no jest trochę taniej, ale sam wiesz, że to nie jest tanio. Gdziekolwiek jedziesz, do Zielonej Góry na festiwal grania na dętkach rowerowych, też musisz zapłacić. A możesz przyjechać do Łodzi na festiwal, na który przyjeżdżają gwiazdy światowe i polskiej sceny, I jest to za darmo. Ale wiesz też, gdyby się tak zastanowić, to światełka na budynkach, które błyskają, też mocno działają na tzw. tick-tock brain, więc trafią do młodych i też jest za darmo. Dokładnie. I to jest bardzo ważne, ponieważ wtedy...
W ogóle w lato za dużo się nie dzieje, no bo ani lalka nie wychodzi, ani jakieś inne afery się nie dzieją w polskiej opinii publicznej. Działo się w polskiej polityce, działo, działo. Działo się w polskiej polityce, ale oni też byli na urlopach, a wtedy mogą działać takie festiwale na... To jest Polska! Polska była przez te trzy dni skupiona w Łodzi, w naszym mieście i w końcu młodzi ludzie zaczęli myśleć o Łodzi.
Wiesz jak? Właśnie tak. Łódź, a wy, ruch! Jednak w tym pozytywnym kontekście, że jednak ta Łódź potrafi zaskoczyć. Władze miasta, co by o nich nie mówić, potrafiły logistycznie zmieścić w Łodzi w te trzy dni festiwalu więcej mieszkańców niż jest w samej Łodzi, ponieważ według różnych szacunków tych ludzi ocierało się od pięciuset tysięcy do ośmiuset tysięcy przez te trzy dni. A Łódź ma mieszkańców niecałe 700 tysięcy. Wszyscy się zmieściliśmy. Niesamowite. Jeździliśmy komunikacją, spaliśmy w namiocie pod stokrotką na Redkini. Nagle dla wszystkich znalazło się miejsce. Jak? Do tego jeszcze będziemy tutaj dążyć i opowiadać. To jest piękna historia, którą opowiadasz, ale wiesz gdzie ja byłem jak był Łódź Summer Festival?
Dokładnie, właśnie. I przypominam, że jest bardzo ważna zaleta tego festiwalu, był za darmo. Tak jest, był za darmo i mogłeś mieć kąpiel błotną. Ja też brałem kąpiel błotną w te wakacje, było super. Dokładnie, dlatego polecam, głosujcie dziś na Łódź Summer Festival, choć tak samo też lubię Light Move Festival, ale musicie się zdecydować, po której stronie dziś jesteście. Tak, wiesz co się dzieje, Borys, jak na przykład nie wybiorę piosenki, nie powiem Ci jaka, muszę Ci coś wymyślić. Na przykład, wiesz, jak ludzie przyjeżdżali na festiwal, to przyjeżdżali też na weekend i my posłuchamy tego zespołu weekend. Nie posłuchamy tego zespołu, posłuchamy weekend. Weekend blinding lights, bo światła oślepiały.
Ryneczki kontra Markety. Wciąż trwamy w uroczym chaosie jakim jest audycja SOTE Ryneczki kontra Markety. Nie jest chaos, wszystko jest uporządkowane. Łódź Summer Festival kontra Light Move Festival dzisiaj u nas na naszej antenie do godziny 14. Chyba, że słuchacie nas na Spotify jako podcast, no to o której tam godzinie... Na tyle możemy być nawet do podusi. Tak. Tylko pamiętajcie, żeby ściągnąć gacie, bo jest tak dobrze. Ojku... Dobrze, proszę, to jest twój mapping. Ja nie chcę już. Dlaczego? No dobrze, to mogę sobie wybrać kategorię następną. Będziemy opowiadać o Light Move Festival, to proszę teraz wow. Wow, dobrze.
Wow to jest taka wiesz, prosta żonglerka, Borys, po prostu strzelaj tym wow, bo wydaje mi się, że Light Move Festival osiąga w jakiś sposób bardzo Ma prosty pomysł, żeby osiągnąć efekt wow. Oczywiście za tym stoi duża technologia i jest to bardziej skomplikowane. Może na przykład na jakiejś dzielnicy nie być prądu przed startem. Ale bardzo mi się to podoba, że po prostu jest to festiwal ustawiony na zmysły. I to taki zmysł, który zwykle... Zmysł dotyku. Też. Chodzi o ten froteryzm. Tak, że Łukasz łowisz, żeby się poleciał jeszcze raz froteryzm. Nie, już nie. Powiedziałeś, że się skupia na zmysle. Na zmysłach, na wzroku.
Nie mam co oglądać, gdzie pójść. To może pójdziemy na lalkę? Właśnie weszła do kina. No, i tu jest kino, Wnusiu. Jak myślałem o Light Move Festival, to bardzo mi się podoba to też, że to jest wydarzenie dla wszystkich. To też jest wydarzenie, gdzie możesz zabrać każdego możliwego członka rodziny i on też sobie zrobi wow, też się zachwyci i chciałbym zaznaczyć, że starsze osoby mogą sobie po prostu pójść na ten festiwal i nie będą na wszystkich możliwych telepinach, że to są jacyś wielcy bohaterowie, bo przeszli na festiwal. Mogą sobie po prostu cieszyć się tym, że są i doświadczają wydarzenia. Bardzo lubię wydarzenia kulturalne dla wszystkich. Myślałem, że to będzie latem, że się powtarza, za każdym razem jest to samo. Nie, po prostu powtórka z poprzedniej audycji.
Okej, dobra, dobra, to zaczaiłem. A vibe? To jest coś, co powiedziała mi moja wspaniała, cudowna dziewczyna Kasia. I ona powiedziała mi po prostu, Łódź Summer, Light Move Festival ma super vibe. Po prostu sobie idziesz, jest ciepło, jeszcze trochę może być chłodno, wtedy może być tak. Ale po prostu jest to takie spotkanie, gdzie jeżeli na przykład spotkasz się z kimś, z kim dawno nie gadałeś, to po prostu porozmawiasz sobie o mappingach i też będzie git. Możesz pójść na ten festiwal jak na pierwszą randkę i osoba, z którą pójdziesz na randkę nie odwali nic głupiego, bo będzie dużo tłum, no i wszyscy będą się ocierać w tym tłumie.
Wciąż nadal można się czuć w jakiś sposób świetnie. Nie spodziewałem się, że ta piosenka będzie tak mnie bawiła po jakimś czasie w tej audycji. Mam nadzieję, że was też bawi, drodzy słuchacze. A jak nie, to puścimy ją jeszcze raz. W każdym razie fajne jest to w tym festiwalu, że jest po prostu pod koniec jesieni, jeszcze jest ta złota jesień i można się po prostu cieszyć jednym z ostatnich wieczorów sezonu, który jeszcze ci na dodatek błyska i możesz naprawdę pójść na niego ze wszystkim i będziesz się czuł bezpiecznie, będziesz się wciąż ocierał w tłumie. Jeszcze została jedna rzecz. Wiesz, która? Która? Architektura. Architektura.
O, tam budynki też się ocierają mocno o siebie. Ocierają się o siebie. Albo ty ocierasz się o budynki, ale to już o tym nie będziemy rozmawiać jako o przypadłości. Mam specjalnie przygotowany materiał na temat architektury. Wypuśćmy go w eter. Tak w tle. Jest to śpiewający budynek i nie wiem, jak ty często myślisz o architekturze. Bardzo często, codziennie rano jak wstaję i po każdym posiłku myślę na architekturę. No właśnie ja wyjątkowo rzadko, ze wszystkich możliwych sztuk rzadko. No i to jest właśnie taki projekt, gdzie pani pokazuje rozśpiewany budynek i sobie go słuchamy. I to jest fajne, w Light Move Festival zatrzymujemy się na chwilę i patrzymy na budynki, myślimy o tych budynkach w jakiś sposób. Light Move Festival powstał też po to, żeby podkreślić grubą kreską, hej, w Łodzi są fajne budynki.
I ja na przykład, no wiem o tym, ale też nie zastanawiam się nad wielkimi szczegółami budynków, jeżeli mam być szczery. No i Light Move Festival na to pozwala cieszyć się budowlami w jakiś sposób. Ja też wtedy patrzę na światełka na tych budynkach. No ale co jest na budynkach? Właśnie budynki mają być bohaterami i to jest właśnie fajne. Myślę, że możemy wyjść już z eksperymentu i śpiewający budynek. Tak też można robić przed budynkiem. To był mój mapping dotyczący Light Move Festival. Bardzo dziękuję. Bardzo piękny Light Video Mapping, który tutaj Ryszard nam przedstawiłeś. Cieszę się, że teraz mam nadzieję, że wszyscy więcej wiedzą o samym festiwalu. Wszyscy się otarli o tych, o których powinni się otrzeć, a my teraz otrzemy się o piosenkę, która pojawiła się.
W tym roku na Łódź Summer Festivalu, ponieważ jedną z głównych gwiazd był Sean Paul i on śpiewał różne piosenki. Ludzie się cieszyli, tańczyli i było ekstra. Tak jak teraz u nas na antenie. Już za chwilę. Najpierw musimy posłuchać piosenki frotery. Już teraz, Sean Paul. Ryneczki kontra Markety. Cieszę się, że tutaj opowiadałeś o Light Move Festiwalu, jak tutaj wiele dawał możliwości, jak to wyglądało, więc ja chciałem też nawiązać do tego właśnie jak wyglądało, bo skoro Łódź była stolicą Polski przez te trzy dni, zmieńmy hymn na ten czas, żeby tutaj w tle nam właśnie wybrzmiewał, bo tak powinny brzmieć gdziekolwiek wejdziecie wasze Instagramy, TikToki.
Piosenka z Light Move Festival? Mimo tutaj krytyki i różnych rzeczy, o których zaraz wspomnimy, pociągnęła ogromne organizacyjne wydarzenie i spowodowała, że ludzie mogli czuć się, że są dobrze przyjęci, tak jak w piosence, którą teraz usłyszymy. Usłyszymy w piosence. Teraz. Ja mi jest dobrze, jak słyszałem tej piosenki akurat. O jak ja kocham to miejsce. Tu jest tyle, bo nic. Czuję się bezpiecznie.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Opis froteryzmu i jego znaczenia na festiwalu, a także osobiste doświadczenia Ryszarda.
Opis pierwszej edycji Łódź Summer Festival i jego konkurencji z Light Move Festival.
Opis zalet Łódź Summer Festival, jego efektów i wrażeń, w tym free entrance i impact na młodych ludzi.
Ryszard opisuje atrakcje Light Move Festival, w tym zamieszki z policją i atrakcje dodatkowe na Łódź Summer Festival.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dziś mierzą się ze sobą dwa wielkie łódzkie festiwale. Każdy z nich przyciąga tłumy ludzi do naszego miasta. Ale jak odbierają je mieszkańcy? Który z festiwali daje więcej atrakcji? Zachęcamy do wyrażenia waszej opinii poniżej w głosowaniu!