Perfidna forma manipulacji.
Manipulacja to nie tylko „toksyk” w relacji. Łukasz Polikowski pokazuje pełne spektrum: od codziennych „gierek” po gaslighting, od nagłówków i miniaturek po algorytmy, które tresują naszą uwagę. Mówimy o botach, farmach trolli i tym, czemu wiedza bywa za mało — bo większość technik celuje w emocje, nie w intelekt. W finale: jak stawiać granice i co wzmacnia psychiczną odporność (samoocena, „porządek” wewnętrzny, higiena informacyjna).
W sensie rozmawiając z drugim człowiekiem chcemy, żeby nas zrozumiał. Biznesowo działając, funkcjonując, nie wiem, czy coś chcemy sprzedać, czy chcemy kogoś namówić na jakąś współpracę, czy chcemy dobrze zrealizować tą współpracę. Więc jakby generalnie naszą motywacją zazwyczaj jest, działamy, bo chcemy osiągnąć jakiś efekt. No i trochę teraz jest pytanie, jakie techniki do tego dobieramy. I teraz ładnie to się przecież nazywa, jakby dużo tego wątku popularyzacji, manipulacji wzięło się od badań nad tak zwanym wpływem społecznym. Były techniki wpływu społecznego, na przykład... Chaldiniego bodajże, tak się wymawia, dość jest to problematyczne, tego profesora amerykańskiego, który opisał te najsłynniejsze, od nich się trochę zaczął, mam wrażenie, taki szał też na te techniki wpływu, manipulacji.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Manipulacja to nie tylko „toksyk” w relacji. Łukasz Polikowski pokazuje pełne spektrum: od codziennych „gierek” po gaslighting, od nagłówków i miniaturek po algorytmy, które tresują naszą uwagę. Mówimy o botach, farmach trolli i tym, czemu wiedza bywa za mało — bo większość technik celuje w emocje, nie w intelekt. W finale: jak stawiać granice i co wzmacnia psychiczną odporność (samoocena, „porządek” wewnętrzny, higiena informacyjna).