Koniec z płaceniem ALIMENTÓW.
🧨 Największa zmiana w prawie rozwodowym od lat 60! Co się stanie z alimentami i orzekaniem o winie?W tym odcinku „Rozmów w Dresie” wracamy z Elizą Kuna – prawniczką i komentatorką medialną, aby porozmawiać o rewolucyjnych zmianach w prawie rodzinnym, które mogą zmienić wszystko, co wiemy o rozwodach w Polsce. Mówimy wprost: koniec z orzekaniem o winie, nowy sposób przyznawania alimentów, deregulacje Ministerstwa Sprawiedliwości, alienacja rodzicielska, a nawet… przypadek Jacka Kurskiego i unieważnienia ślubu kościelnego.
No dzisiaj Krzysia boli, brzuszek nie pójdzie na kąt. Albo no wejdź, proszę wejdź, porozmawiaj z Krzysiem. No Krzysiu, chcesz iść? Nie, mamo. No Krzysiu, powiedz tacie, sam powiedz tacie, nie? No i wiesz, i zaczyna się takie angażowanie dziecka w ten konflikt. I tak jak mówię, często nawet te mamy nie mówią wprost temu dziecku. Ty nie możesz pójść do taty, albo ja ci zabranię. Robią to w dużo bardziej wysublimowany sposób, czasem nawet nieuświadomiony. W sensie, że one nawet sobie nie zdają sprawy, że one to robią. No i to dziecko jakby w cudzysłowie idzie w tą alienację. I teraz co się dzieje w tym dziecku? W tym dziecku dzieje się to, że jak on już raz odmówi temu tacie pójścia do niego, nie wiem, na weekend, na sobotę i tak dalej, to ono ma poczucie winy.
I wobec mamy, i wobec taty. I jakby trochę się okopuje w tej decyzji, bo już mu się głupio wycofać, nie? No bo już przecież powiedziałem tacie, że go nie lubię, nie? Albo no tata mnie namawia, ale ja nie chcę, żeby on mnie namawiał. Albo jak pójdę następnym razem, to mnie babcia będzie pytała, dlaczego nie przeszedłem tydzień temu. Więc to dziecko ma takie poczucie winy i wstydu, no i ta sytuacja się zapętla. I jeżeli ktoś szybko tego nie przerwie, albo ci rodzice swoją mądrością, albo sąd, albo jakiś psycholog, to niestety ta, znowu mówię alienacja, wiem, że to jest niepoprawne pojęcie, ale to takie oddalenie się drugiego rodzica i zmniejszenie tych kontaktów, ono postępuje. No i potem jakby się zaczynają historie sądowe, no bo ten ojciec tych kontaktów chce, więc zakłada sprawy, więc mamusia mówi do Krzysia, no zobacz, tatuś nas pozwał do sądu, zobacz jaki on jest.
Ci ojcowie też często w swojej bezradności wzywają policję, co nie jest najmądrzejszym ruchem moim zdaniem, ale tak się często dzieje. Więc oni dzwonią na tę policję i mówią, żona nie chce mi wydać dziecka, więc przyjeżdża. Dwóch umundurowanych policjantów przychodzą do domu, rozmawiają z matką, rozmawiają z dzieckiem, więc to dziecko też jest w naturalnym stresie. Co mówi mama do Krzysia? No Krzysiu, tatuś wezwał na nas policję. No więc jakby to dziecko buduje w sobie taki obraz, że ten ojciec jest rodzicem zagrażającym, że on jest jakby niestabilny, że powoduje destabilizację w naszym życiu. Co się dzieje dalej? Ojciec Krzysia, jak już nie jest w stanie tych kontaktów zrealizować, wnosi o ukaranie matki karą pieniężną za nierealizację tych kontaktów. Więc co mówi mama do Krzysia?
Zobacz, tatuś chce nas pozbawić pieniędzy. No więc znowu Krzysiu sobie jakby konotuje, że tata to jest ten, co nam zabiera na chleb, tak? My nie możemy pojechać na wakacje, bo mamusia musi płacić kary tatusiowe. No i na końcu tej całej piramidy zdarzeń jest koronna sprawa, czyli taka, że skoro te kontakty nie są realizowane rok, dwa, trzy, to czasem ojcowie już w takiej ostateczności zakładają sprawę o zmianę miejsca pobytu dziecka. Czyli mówią, skoro matka nie jest w stanie doprowadzić do realizacji tych kontaktów, to ja chcę być rodzicem wiodącym, bo ja będę otwarty na kontakty drugiego rodzica. No więc co mówi mama Krzysiowi? Mama Krzysiowi mówi, zobacz, tatuś chce mnie zabrać od ciebie. No i wtedy to już jest jakby koniec, tak? To już jest amen, to już jest mogiła dla tych relacji.
Więc to jest taki schemat, który ja tak trochę uprościłam, ale ja go obserwuję od lat. w tych sprawach rodzinnych i niestety, jeżeli na początku szybko sąd nie zainterweniuje, nie pokaże tym rodzicom innej drogi, nie wiem, warsztatów wychowawczych, terapii rodzinnej, jakichś indywidualnych konsultacji, kontaktów z psychologiem, to niestety on się pogłębia. I jak on się pogłębia, to każdy się okopuje w swojej pozycji, no i każdy w cudzysłowie gra świętego, bo ta mama mówi, no ale ja nic mu nie mówiłam. Albo ja się opiekuję Krzysiem całe życie, dbam o niego. On sam tak zdecydował, tak? Więc ona jakby w swoim takim mniemaniu nie zrobiła nic złego. A ten ojciec mówi, no ale ja przychodzę, przyjeżdżam, czasem 200 kilometrów. Mam takiego klienta, co z Holandii przyjeżdża co dwa tygodnie i też, że tak powiem, całuje klamkę, tak?
przyjeżdżam tysiąc kilometrów, biorę dwa dni wolnego po to tylko, żeby się dowiedzieć, że Krzyś nie chce do mnie pójść, tak? No więc to jest bardzo trudne i ja myślę, że tu jest duża praca dla sądów rodzinnych, dla ministerstwa, co zrobić, jakie przepisy wprowadzić, żeby takie sytuacje ucinać w zarodku, żeby do takich sytuacji nie dochodziło. Aż mnie normalnie w imieniu tych dzieci brzuch rozbolał od tego, co muszę przechodzić. No to przechodząc do meritum, wszystko, czego nie mówią ci przed ślubem. Kurde, ja już jestem po ślubie, więc nie wiem, czy dowiadam się za późno. No dobra, to z takich rzeczy, nie spoilerując oczywiście całej książki, ale co uważasz, że warto jednak przed tym ślubem wiedzieć, czego nam nie mówią?
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
🧨 Największa zmiana w prawie rozwodowym od lat 60! Co się stanie z alimentami i orzekaniem o winie?W tym odcinku „Rozmów w Dresie” wracamy z Elizą Kuna – prawniczką i komentatorką medialną, aby porozmawiać o rewolucyjnych zmianach w prawie rodzinnym, które mogą zmienić wszystko, co wiemy o rozwodach w Polsce. Mówimy wprost: koniec z orzekaniem o winie, nowy sposób przyznawania alimentów, deregulacje Ministerstwa Sprawiedliwości, alienacja rodzicielska, a nawet… przypadek Jacka Kurskiego i unieważnienia ślubu kościelnego.