Mentionsy Mentionsy
Kolasinska Podcast
Kolasinska Podcast

Ile politycy płacą za poparcie księży?

09.02.2026 ·1 godz 15 min

Kościół i polityka w Polsce tworzą układ, o którym wszyscy słyszeli — ale rzadko mówi się o nim wprost, na faktach i liczbach. Rozmawiamy z autorami reportażu „Co łaska? Ile politycy płacą za poparcie księży?” o tym, dlaczego nie istnieje jedna „stawka” za kościelne wsparcie, czemu zlikwidowanie Funduszu Kościelnego to w praktyce polityczna wojna, i jak wygląda realna gra w Polsce powiatowej — tam, gdzie parafia często zastępuje państwo jako organizator życia społecznego. W odcinku padają konkretne historie: o bonifikatach na ziemię, o sanktuariach finansowanych publicznymi pieniędzmi, o wyborach wygranych „o kilkadziesiąt głosów” po jednej kościelnej deklaracji, oraz o tym, gdzie przebiega granica między duszpasterstwem a agitacją. Bez prostych odpowiedzi — za to z mechanizmami, które naprawdę tłumaczą, dlaczego „rozdział państwa od Kościoła” nie wydarza się jednym cięciem.

Facet, który zdążył obskoczyć wiele partii politycznych o charakterze prawicowym, bo zanim był w PiS-ie, już chyba nie jest, to wcześniej była samoobrona, no jeszcze wcześniej był gorliwym ZHN-owcem, tam wypływał na szerokie wody polityczne i sam mówił, że W okresie kampanii wyborczej, kiedy robiło się naprawdę gorąco, dostawał glejd od kardynała Gulbinowicza i w diecezji wrocławskiej potrafił być nawet na kilku mszach dziennie i tam przemawiać zambony i prowadzić agitkę. Dzisiaj coś takiego jednak jest nie do pomyślenia. Chyba by go wywieźli na taczkach z tego kościoła, gdyby coś takiego próbował zrobić. Tam jest fantastyczna też opowieść, kiedy właśnie Ryszard Czarnecki po jednej z takich mszy mówi do proboszcza, że... Nie Ryszard Czarnecki.

Właściwie nie wiem czy oni wiedzą, że Ile politycy płacą za poparcie księży? A jeżeli dla któregoś księdza złem są np. rządy Platformy Obywatelskiej, to to jest dla niego naturalne, że on wychodzi i zabiera głos. On być może nawet jest przekonany, że czyni dobro. Tak właśnie, bo to też jest ważna rzecz. To nie jest tak, w części przypadków, że ci proboszczowie to robią z wyrachowania, że będę popierać PiS, Konfederację czy Platformę, bo mam z tego jakieś korzyści.

Ale oni faktycznie wewnętrznie wierzą w to, że robią Ile politycy płacą za poparcie księży? Naprawdę tak myślisz? W sensie naprawdę w to wierzysz? Teraz będę sceptykiem, bo ja uważam, że jednak jest w tym pewnego rodzaju interes i oczywiście teraz muszę dodać do tego kropkę, że na pewno i na sto procent, jak w każdej społeczności jest część księży, którzy chcą bardzo dobrze zarówno dla swojej parafii, jak i dla Kościoła, ale jednak ciężko mi uwierzyć w to, że jest to przez większość robiona z czystej dobroci serca. Znaczy w większości większość nie, ale mówię, jakieś tam części księży, z którymi rozmawialiśmy, że oni właśnie krytykując Platformę Obywatelską, zachęcając do PiSu, wierzą w to, że robią dobrze, przekonując to, że PiS reprezentuje, tak, i w ich mniemaniu, tak, wartości katolickie.

mówili, że oni są przeciwni, przeciwko, chcą się odciąć, że jednak wszystko to, nawet dla tych pewnie polityków, dla których to nie jest, tak jak powiedziałeś tutaj, że być może to nie jest osoba, która chodzi do kościoła i nie jest być może osobą wierzącą, to jednak publicznie ciężko o takie stwierdzenia, że ja się odcinam albo jestem przeciwny. Bardzo mało jest takich polityków. Pamiętajmy też o tym, że zarówno PiS, jak i Platforma, czy PSL, czy inne partie walczą też o władzę właśnie w tych mniejszych miejscowościach. A tam to poparcie księży jest potrzebne, a wypowiedzenie tej wojny na górze, choćby poprzez próbę likwidacji Funduszu Kościelnego, Oznaczałoby też, że to poparcie gdzieś tam na tych mniejszych miejscowościach również zostałoby dla pewnych partii polityczne odcięte, a to już na przykład strata, nie wiem, kilkuset małych miejscowości mogłaby być dotkliwa dla takiego PSL-u.

To by miało przełożenie znowu na jeszcze większą polaryzację niż pewnie jest dzisiaj już u nas w kraju. No jeżeli się da. Jeżeli się da, żeby była jeszcze większa, ale pewnie by była. Załóżmy taki hipotetyczny scenariusz, że Tusk postanawia wyssać głosy całej lewicy i zaczyna wprowadzać w życie bardzo mocno antyklerykalne postulaty. No przecież z definicji na wszystko, co robi Tusk, PiS odpowiada narracją odwróconą o 180 stopni. Co mielibyśmy? No mielibyśmy, tak jak w czasie strajku kobiet, mielibyśmy pospolite ruszenia w obronie kościołów, mielibyśmy bojówki Bąkiewicza na ulicach, mielibyśmy, nie wiem, Marcina Najmana broniącego Jasnej Góry, no cokolwiek.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.