Wstrzymana praca ropociągu Wschód-Zachód. "Większość eksportu była tam kierowana"
W piątek Ministerstwo energii Arabii Saudyjskiej poinformowało o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód. To efekt ataków, do których doszło w ostatnich dniach w rejonie Rijadu i Medyny. Według władz w Rijadzie ataki przeprowadzono z terytorium Iraku. "Większość eksportu ze strony Arabii Saudyjskiej była kierowana właśnie przez ten rurociąg. W momencie, kiedy mieliśmy sytuację normalną, czyli Arabia Saudyjska produkowała prawie 10 mln baryłek na dzień, eksport wynosił 8 mln baryłek na dzień, to większość tego eksportu była prowadzona przez cieśninę Ormuz. Natomiast w momencie, kiedy cieśnina Ormuz została zablokowana, to właśnie ten rurociąg prowadził do tego, że mieliśmy w dużej mierze utrzymany eksport ze strony Arabii Saudyjskiej. W tym momencie jest jednak kłopot ze względu na to, że ten rurociąg został wstrzymany" – wyjaśniał w rozmowie z Kubą Śliwińskim na antenie Radia RMF24 Michał Stajniak, analityk rynku surowców i wicedyrektor Działu Analiz z firmy XTB.
Natomiast oczywiście ta sytuacja, która jest obecna, jest związana z tym, że mamy zamkniętą cieślinę Orbuz. Więc to powoduje, że oczywiście ten rurociąg znacznie zwiększył swoją ważność i oczywiście w tym momencie Arabia Saudyjska przekierowała nawet od 5 do 7 milionów baryłek dzień eksportu przez ten rurociąg. No i właśnie, gdybyśmy mogli ten temat rozwinąć, to o czym Pan wspominał, jak istotne jest teraz jego działanie, szczególnie właśnie w kontekście blokady ciśniny Ormus? W zasadzie większość eksportu ze strony Arabii Saudyjskiej jednak była kierowana właśnie przez ten rurociąg, więc w momencie kiedy mieliśmy sytuację normalną, czyli Arabia Saudyjska produkowała prawie 10 milionów baryłek na dzień, eksport wynosił powiedzmy 8 milionów baryłek na dzień,
No to większość tego eksportu była jednak prowadzona przez cieśninę Ormus. Natomiast w momencie, kiedy cieśnina Ormus została zablokowana, no to właśnie ten rurociąg prowadził do tego, że mieliśmy jednak w dużej mierze utrzymany eksport ze strony Arabii Saudyjskiej. W tym momencie jest jednak pewien kłopot ze względu na to, że ten rurociąg po prostu został wstrzymany, ale też chciałbym uspokoić jakby Takie głosy medialne wskazujące na to, że eksport nie będzie prowadzony. Eksport będzie prowadzony ze względu na to, że w pobliżu właśnie portu Janbu na Morzu Czerwonym mamy część wydobycia, a dodatkowo również mamy tam dosyć duże magazyny, więc przez najbliższe tygodnie, kiedy będą prowadzone naprawy, eksport w dalszym ciągu będzie kontynuowany.
To jeszcze na koniec. Czy myśli Pan, że ten powrót do, nazwijmy to w cudzysłowie, normalności, do tego, co się działo przed tą eskalacją na Bliskim Wschodzie, do tych przede wszystkim cen na stacjach, jest w ogóle możliwy? Jeżeli chodzi o takie dalsze perspektywy, to oczywiście jakby nie jestem w stanie absolutnie niczego zaprognozować, gdyż oczywiście wiemy o tym, że ten cały konflikt na Bliskim Wschodzie miał trwać tygodnie, a trwa już pół roku. Nie widać tego, aby miało dojść do jakiejś poprawy sytuacji. Więc niestety musimy się przyzwyczaić najprawdopodobniej do wyższych cen na dłuższy czas. Choć oczywiście cały czas gdzieś tam pojawiają się informacje na temat tego, że Iran rozmawia z Omanem na temat przywrócenia częściowo transportu przez cieślinę Ormus.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Analiza sytuacji z wstrzymaniem pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód i jego wpływ na eksport z Arabii Saudyjskiej.
Wyjaśnienie alternatywnych ścieżek dostaw ropy z Arabii Saudyjskiej, w tym portu Janbu i magazynów w Egipcie i Holandii.
Analiza czasu trwania wstrzymania i potencjalnych skutków na ceny paliw w Polsce.
Przewidywania dotyczące dalszych cen paliw w Polsce w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.