Ukraińcy zbombardowali serwerownie Yandex. "Spadł ruch internetowych botów"
Po ostatnich ukraińskich atakach na terenie Rosji ucierpiały m.in. centra danych Yandex. Zakłóciło to działanie ponad 80 platform usługowych m.in. platform logistycznych i handlowych, w tym aplikacji bankowych i przewozowych nie tylko w Rosji ale także w Kazachstanie, Kirgistanie i Uzbekistanie. "Po trzech udanych bombardowaniach serwerowni, firma Cloudflare wskazała, że spadł ruch tzw. botów internetowych pochodzących z tych trzech obszarów internetowych. To, co zlicza firma Cloudflare to są skrypty, które chodzą po internecie, ściągają treść strony internetowej po to, żeby ludzie, którzy korzystają z wyszukiwarki internetowej, a przypomnijmy Yandex jest rosyjską wyszukiwarką internetową, mogli zobaczyć treść, wyszukać informacje. Takiego ruchu zabrakło" - mówił w rozmowie z Igorem Skrzypkiem w Radiu RMF24 Piotr Konieczny, redaktor naczelny portalu Niebezpiecznik.pl.
No więc wyglądało to tak, że po tych udanych trzech bombardowaniach serwerowni firma Cloudflare, która zajmuje się monitoringiem ruchu internetowego, wskazała, że spadł ruch tak zwanych botów internetowych pochodzących z tych trzech obszarów internetowych, gdzie te trzy serwerownie zbombardowane już nieistniejące działały, przebywały. Natomiast chodziło o to, bo to zlicza firma Cloudflare, że są to takie My to fachowo nazywamy crawlery, czyli skrypty, które chodzą po internecie, ściągają treść strony internetowej po to, żeby ludzie, którzy korzystają z wyszukiwarki internetowej, a przypomnijmy, Yandex jest wyszukiwarką internetową rosyjską, mogli zobaczyć treść, wyszukać jakieś informacje. No i takiego ruchu zabrakło. Zabrakło też wedle Cloutlera różnego ruchu, który służył do ataków, ale ataków rozumianych jako bot, skrypt, program, który próbuje się logować na przykład na jakieś konta użytkowników.
Takich rozwiązań złośliwych też w internecie jest sporo. Niestety życzeniowo na to spojrzeli, na te wykresy publikowane przez Cloutler, różni internauci i stworzyli, jak już dzisiaj wiemy z wykorzystaniem EIA, grafikę, która pokazywała olbrzymi spadek tego ruchu, i tak to jest prawda, ten ruch spadł, Ale zinterpretowali to słowo boty jako właśnie konta, trolle w mediach społecznościowych, a tego Klausler nie mierzył. No oczywiście tą życzeniową narrację podchwycili politycy, no bo w sumie każdy się powinien cieszyć, kiedy dezinformacja spada z rowerka. Natomiast problem polega na tym, że próbując walczyć z dezinformacją, niektórzy politycy wygenerowali dezinformację, mówiąc o tym, że jest mniej takiej propagandy, że ona przestała funkcjonować, kiedy Pytało się o realne dane.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.