"To tylko plaster na jeden problem". Ustawa dot. wynagrodzeń medyków
Projekt ustawy dotyczący wynagrodzeń medyków i ich czasu pracy został ponownie skierowany do sejmowej Komisji Zdrowia w związku ze złożonymi poprawkami podczas drugiego czytania. Wątpliwości wzbudziło m.in. pytanie, czy zaproponowane przepisy dostatecznie chronią prawa pracownicze. Posłowie zarzucali także, że ustawa karze wszystkich, tj. uczciwych i tych, którzy popełnili nadużycia. Wskazywali, że jeśli przepisy wejdą w życie w takiej formie, to uderzą przede wszystkim w małe szpitale i poradnie, gdzie już teraz brakuje lekarzy. "To nie jest reforma, którą chcielibyśmy mieć i którą moglibyśmy mieć, bo to jest tylko plaster na jeden problem, do którego wpakowano za wiele elementów. Ta cała dyskusja pokazuje, jak bardzo skomplikowana jest ochrona zdrowia" – podkreśliła w rozmowie z Piotrem Salakiem w Radiu RMF24 ekonomistka i członkini Rady Narodowego Funduszu Zdrowia Anna Gołębicka.
Radio RMF24, nasz poranny program. Były ogromne oczekiwania, były ogromne nadzieje. Ustawa dot. wynagrodzeń medyków i czasu ich pracy, wczoraj procedowana w Sejmie, wzbudziła nieoczekiwanie, bardzo wiele wątpliwości także wśród koalicjantów. Przypominam, to był projekt rządowy. Nie tylko opozycja miała do niego zastrzeżenia, ale także przedstawiciele koalicji. No i co? Projekt wraca do komisji, żeby pojawiły się poprawki. Czego te poprawki przede wszystkim mają dotyczyć? Mają dotyczyć tego, czy ta proponowana ustawa nie łamie praw pracowniczych, czy rzeczywiście pomysł, żeby był obowiązek pracy co najmniej na pół etatu w jednej placówce nie jest pomysłem zbyt ryzykownym.
To są chociażby zastrzeżenia Polskiego Stronnictwa Ludowego. Razem z nami członkini Rady Narodowego Funduszu Zdrowia, ekonomistka pani Anna Gołębiska. Dzień dobry pani. Dzień dobry, witam Państwa, witam Pana. Pani jest rozczarowana tym, że nie udało się tego projektu przegłosować, że on wraca do komisji, no bo to jest chyba kluczowy projekt, jeśli chodzi o reformowanie w tej chwili służby zdrowia. To w ogóle nie można mówić o jakimkolwiek rozczarowaniu. Stanowienie prawa polega na tym, że ktoś daje podstawę tego prawa, a strony nad tym prawem dyskutują tak, żeby wyglądało ono potem najlepiej i żeby jak najlepiej działało. Więc ta dyskusja, która jest chyba najbardziej burzliwą dyskusją, jaką w tej ochronie zdrowia, którą teraz mamy, przeszłam, bo najpierw mieliśmy zespół trójstronny, później mieliśmy komisję sejmową,
Teraz mamy Sejm i wszędzie jest dyskusja burzliwa. Pokazuje, że temat jest niezwykle ważny, ale że też jest niezwykle trudny. No dobrze, a co z Pani perspektywy, czy z perspektywy Narodowego Funduszu Zdrowia? Pani uważa, że limit zarobków dla lekarzy to jest rzeczywiście ten wytrych, który nam otworzy drogę do tego, żeby zreformować służbę zdrowia? Po pierwsze to, że jestem w Radzie Narodowego Funduszu Zdrowia nie znaczy, że reprezentuję punkt widzenia Narodowego Funduszu Zdrowia, bo również współpracuję z Rzecznikiem Praw Pacjenta, ale również z zawodami medycznymi, więc staram się mieć takie stanowisko najbardziej obiektywne. No dobrze, to z Pani punktu widzenia w takim razie. Więc z mojego punktu widzenia niewątpliwie ogromną patologią było to, że niektórzy lekarze zarabiali miliony, a inni zarabiali zupełnie inne pieniądze.
Jak spojrzymy na przykład na duże szpitale kliniczne, To tam bardzo często się zdarza tak, i nie jest to moja opinia, tylko to jest fakt, że najlepiej zarabiający lekarz ma 170 tysięcy miesięcznie na umowę kontraktową, a medialna lekarzy zatrudnionych na umowę o pracę, również specjalistów wysoko wykwalifikowanych, Wynosi 17 tysięcy. I te kominy są ogromną patologią, które nie tylko denerwują pacjentów, bo pacjent ma w głowie bardzo dobrze wynagradzonego lekarza, który nie zawsze jest miły, a w szpitalach nie ma zespołu, jest zła kultura organizacyjna, jest źle zorganizowana praca. Więc w ogóle akty prawne, które mają ukrócić tą patologię, są dobre. Natomiast to nie jest reforma, którą my byśmy chcieli mieć i którą byśmy mogli mieć, bo to jest tylko plaster na jeden problem, do którego wpakowano za wiele elementów.
I teraz ta cała dyskusja pokazuje, jak właśnie bardzo skomplikowana jest ta ochrona zdrowia, bo teoretycznie najlepiej byłoby, gdyby pracownik był związany z jednym miejscem, opiekował się pacjentem, pacjent miał ciągłość opieki, był tam zatrudniony na cały etat, ale z drugiej strony widzimy, że lekarze Podróżują między różnymi miejscami, bo tak jak na przykład spojrzymy na psychiatrię. Na psychiatrii nie jest potrzebny lekarz, nie psychiatra na cały etat, bo potrzebny jest po to, żeby przyjechał i skonsultował tych pacjentów i zabezpieczył, jeżeli mają problemy somatyczne, a nie tylko psychiatryczne. I to jest właśnie o tym, że to jest tak bardzo skomplikowane. Natomiast my tutaj zrobiliśmy na szybko, zrobiliśmy cały pakiet, poczucaliśmy za dużo rzeczy i znowu jest dyskusja i znowu jest niepotrzebna dyskusja.
Natomiast niedobrze jest to, że znowu wrzucamy za wiele do jednego i ucieka nam gdzieś to, co powinno być najważniejsze, czyli realna reforma, realna zmiana, jakby realne wyplenienie nie tylko tej jednej patologii zarobków lekarzy, Ustawa dot. wynagrodzeń medyków. Ustawa dot. wynagrodzeń medyków. Nadanie dobrej funkcji medycynie pracy. Nadanie prawdziwej, rzetelnej funkcji lekarza rodzinnego, który powinien być podstawą, który powinien zabezpieczać pacjenta, a nie wysyłać ze skierowaniem do specjalisty. Znalezienie miejsca na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną, czyli na tego specjalistę, bo tam jest największa blokada, tam jest największa kolejka.
Tam jest kolejka, więc w tej chwili pacjenci lądują nam na SOR-ach najczęściej, potem omijają bardzo często szpitale powiatowe, bo tam nie chcą, Więc w szpitalach powiatowych mamy puste łóżka, często, a w szpitalach klinicznych i dużych szpitalach mamy korytarz, który wygląda jak lazaret, ponieważ pacjenci chcą właśnie tam być leczeni. I nad tym trzeba się zastanowić i tu trzeba uporządkować rzeczywistość, Oczywiście odcinając tą patologię tych skandalicznie wysokich zarobków lekarzy na NFZ, ale znowu wracając do tej reformy, to przede wszystkim musimy wreszcie policzyć, bo my wszyscy mówimy ile zarabiają lekarze, że dużo i zjadają w ogóle cały budżet NFZ-u. Tylko niespodzianka jest taka, że nikt tego dokładnie nie policzył, bo nie ma na jakiej podstawie tego policzyć.
Bo to jest kilka spraw Pani wypowiedzi, bardzo ciekawych, do których chciałbym wrócić, bo Pani powiedziała, że lekarz rodzinny od razu wysyła pacjenta do specjalisty. Z czego to Pani zdaniem wynika? I to jest jedna sprawa, a druga sprawa, wspomniała Pani o tym, że w tych szpitalach wojewódzkich rzeczywiście jest lepsza kadra, jest mnóstwo chętnych do tego, żeby się tam znaleźć, w szpitalach powiatowych jest dużo wolnych miejsc. Czy Pani zdaniem to w takim razie jest kwestia Podejścia lekarzy, także rodzinnych, wzięcia na siebie większej odpowiedzialności za pacjenta, za wydanie poprawnej diagnozy, a nie odsyłanie do specjalisty? I znowu zacznę od tego, że ten system nie jest ani czarny, ani biały. On ma dużo kolorów szarości, ponieważ są POZ-ty, które są genialne, super prowadzą swoich pacjentów, badają ich, wzywają na badania profilaktyczne, a są takie, które najchętniej w ogóle chciałyby, żeby pacjent zapomniał, że jest tam do nich zapisany i się nigdy nie zjawił i w ogóle nie istnieją, bo POZ-ty są rozliczane stawką kapitacyjną, czyli
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowanie sytuacji z ustawy dot. wynagrodzeń medyków i czasu ich pracy. Opisania problemów w systemie zdrowotnym i potrzeby reformy.
Opinię ekonomistki z Narodowego Funduszu Zdrowia na temat ustawy dot. wynagrodzeń medyków. Analiza problemów i propozycji rozwiązań.
Analiza przyczyn i konsekwencji podróży lekarzy między placówkami zdrowotnymi. Przypomnienie o problemie wysokich wynagrodzeń lekarzy.
Analiza systemu finansowania i odpowiedzialności w systemie zdrowotnym. Przypomnienie o problemach i konsekwencjach ustawy dot. wynagrodzeń medyków.
Podsumowanie rozmowy i przyszłe kierunki dyskusji na temat ustawy dot. wynagrodzeń medyków. Przyszłe etapy procesu i kontynuacja debaty.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.