"To przełoży się na wzrost cen paliw". Reakcja rynku na sytuację na Bliskim Wschodzie
Liczba statków przepływających przez Cieśninę Ormuz spadła do najniższego poziomu od kilku tygodni. Odnowione ataki między USA a Iranem oraz ataki na statki na Bliskim Wschodzie zwiększyły obawy dotyczące bezpieczeństwa. "Już w tej chwili widzimy, że na rynkach ceny ropy Brent rosną, co na pewno w krótkim terminie przełoży się na wzrost cen paliw. To oczywiście potrwa tym dłużej, im dłużej ta niestabilność będzie występowała w obszarze gospodarki światowej. Cieśnina Ormuz to taki krwiobieg globalnej gospodarki. Niestety, niestabilność na rynkach źle wpływa na gospodarkę polską, światową, na biznes. Nie wiemy, ile to potrwa. Jeżeli to będzie krótkoterminowe, to może rynek się uspokoi. Może nie będzie to miało wpływu bezpośrednio na naszą gospodarkę. Natomiast jeżeli to potrwa dłużej, to na pewno możemy mieć powrót do tego, co mieliśmy wcześniej, czyli presję inflacyjną, wzrost kosztów transportu, a co za tym idzie wzrost kosztów żywności i innych towarów" – zauważył w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim w Radiu RMF24 Dawid Przewodowski, dyrektor generalny w Petro Consulting.
Redaktor przedstawia gościa i przedstawia sytuację na Bliskim Wschodzie.
Gość omawia negatywne skutki sytuacji na Bliskim Wschodzie na rynku paliw.
Gość omawia stan zapasów paliw i rynek paliw na Bliskim Wschodzie.
Gość omawia wpływ sytuacji na Bliskim Wschodzie na branżę turystyczną i ceny paliw.
Gość podsumowuje sytuację i dziękuje za rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.