Szczepan Twardoch: Chciałem, aby czytelnik poczuł moją głęboką miłość do Arktyki
W Krakowie trwają 28. Międzynarodowe Targi Książki. Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem "Nie jestem maszyną, jestem człowiekiem", zaczerpniętym z "Ziemi obiecanej" Władysława Reymonta. Jednym z najważniejszych autorów, biorących udział w wydarzeniu jest Szczepan Twardoch. "Ważną częścią intrygi w "Zimnych wybrzeżach" jest próba zmilitaryzowania Svalbardu, Spitsbergenu przez Rosjan. To był wyłącznie mój domysł, chociaż są podstawy, aby podejrzewać, że Rosjanie w czasie zimnej wojny mieli obecność wojskową, co jest sprzeczne z zapisami Traktatu Spitsbergeńskiego, ale jakąś tajną obecność wojskową na Svalbardzie utrzymywali. Czy dziś to jest możliwe? Obawiam się, że tak. Spitsbergen może okazać się bramą do wielkiego wydobycia ropy spod szelfu" – zauważył w rozmowie z Tomaszem Weryńskim na antenie Radia RMF24 Szczepan Twardoch, autor powieści, opowiadań i esejów, a także publicysta.
Ludzie, mieszkańcy Spitsbergenu, których jest tam parę tysięcy, nie wiem dokładnie jaka to jest liczba, ale pewnie około 3,5-4 tysięcy stałych mieszkańców, którzy żyją w norweskich osadach, przede wszystkim w Longyearbyen, ale też w mniejszym górniczym Ny-Alesund, ale też w rosyjskim Barentsburgu, oddalonym od Longyearbyen, jeden dzień drogi piechotą albo pół godziny motorówką. aniżeli w jakiejś względnej harmonii. Między ludźmi tam nie było żadnych napięć. Troszkę było wątpliwości do tego, że Rosjanie latają helikopterami tam, gdzie nie powinni, że trzymają koty, których na Spitsbergenie być nie powinno, bo zjadają jaja ptasie, ale była jakaś harmonia.
Mało tego, w tym w Barentsburgu, to są miejscowości górnicze, tam mieszkało również bardzo wielu Ukraińców, ponieważ bardzo wielu górników z Donbasu wyjeżdżało na kontrakty do Barentsburga, do tej kopalni. I również wewnątrz samych tych rosyjskich mieszkańców, rosyjskich i ukraińskich, Panowała jakaś harmonia, no i to się oczywiście wszystko skończyło wraz z wybuchem pełnoskalowej wojny w Ukrainie. No właśnie, bo Zimne Wybrzeża rozgrywają się w 57 roku, czyli w samym środku Zimnej Wojny. Czy w dzisiejszym świecie widzi Pan powrót tamtych napięć? No tak, zdecydowanie i...
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.