Mentionsy Mentionsy
Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24

Senegal pozbawiony Pucharu Narodów Afryki. "Maroko nie powinno być mistrzem"

18.03.2026 ·11 min 29 s

Senegal został pozbawiony Pucharu Narodów Afryki, który zdobył niespełna dwa miesiące temu. Nowym zwycięzcą jest Maroko, które przegrało z Senegalem w finale. "Mecz toczył się w atmosferze skandalu. W doliczonym czasie napastnik Senegalu zdobył gola, który nie został uznany. Zaraz potem zamieszanie w polu karnym Senegalczyków. (…) Senegal triumfuje, zdobywa drugi tytuł czempiona Afryki. I zaczyna się szopka. Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej zajęło 11 dni, żeby zająć jakiekolwiek stanowisko. Posypały się kary finansowe, ale wynik z boiska został utrzymany. Tymczasem Królewska Marokańska Federacja Piłkarska składa protest i po dwóch miesiącach jest decyzja, że jednak Senegalczy naruszyli regulamin rozgrywek, bo wściekli zeszli z boiska" – wyjaśniał w rozmowie z Piotrem Salakiem na antenie Radia RMF24 dziennikarz Michał Zichlarz, ekspert od afrykańskiej piłki nożnej z portalu afrykagola.pl.

My wracamy do skandalu w afrykańskiej piłce. Rzeczywiście to, co się wydarzyło jest nieprawdopodobne, bo Senegal został pozbawiony Pucharu Narodów Afryki. Pucharu, który wywalczył, zdobył niespełna dwa miesiące temu. Nowym zwycięzcą jest Maroko, które przegrało w finale. Razem z nami Michał Zichlarz, dziennikarz, ekspert od afrykańskiej piłki, portal afryka-gola.pl. Dzień dobry panu. Dzień dobry. Spróbujemy to zrobić w kilkanaście sekund, żeby wyjaśnić przyczyny tego zamieszania. To znaczy, powiedzmy tak, dokładnie 18 stycznia, czyli dokładnie 2 miesiące temu odbył się finał XXXV Pucharu Narodów Afryki, gdzie po dogrywce Senegalczycy wygrali z Marokiem 1-0.

Przypomnijmy, ten mecz skończył się, toczył się w atmosferze skandalu, no bo tak, w doliczonym czasie gry piłkarz, napastnik Senegalu Ismaila Sarr zdobył gola, Który nie został przez sędziego uznany. Zaraz potem zamieszanie w polu karnym Senegalczyków. Arbiter Pan Dala z Demokratycznej Republiki Konga podbiega do monitora, wskazuje na jedenasty metr. Do karnego podchodzi Brahim Diaz. No i praktycznie podaje piłkę z jedenastki w ręce bramkarza Lwów Terangi Eduarda Mendiego. Dogrywka. W dogrywce gol Pape Gueye. Senegal triumfuje, zdobywa swój drugi tytuł czempiona Afryki.

No i zaczyna się szopka. CAF, czyli Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej, zajęło 11 dni, żeby zająć jakiekolwiek stanowisko. Posypały się kary głównie finansowe, ale oczywiście wynik z boiska został utrzymany. Tymczasem co się dzieje teraz? Marokończycy, Marokońska Federacja Piłkarska składa protest do CAF. No i CAF po dwóch miesiącach decyduje, że jednak Senegalczycy naruszyli regulamin rozgrywek, bo zeszli z boiska, wściekli zeszli z boiska. No właśnie, to jest kluczowe w tej całej sprawie. Ale też podkreślmy, że nie wszyscy, bo... Bo Sadio Mane, lider zespołu, najlepszy piłkarz tego turnieju w Maroku, ja tam byłem na miejscu, widziałem jak to wszystko wyglądało, jak to wszystko tam na stadionach Maroka się toczyło.

Sadio Mane został na boisku i przekonał swoich kolegów, że jednak trzeba wrócić, jednak trzeba dograć ten finałowy mecz. No, żeby nie skończyło się po prostu totalnym skandalem. Bo rozumiem, że ci, którzy podjęli decyzję o tym, że Maroko w tej chwili jest zwycięzcą Pucharu Narodów Afryki, powołują się przede wszystkim na to, że Senegal zszedł z boiska. Mieli prawo, żeby to zrobić, nie powinni tego zrobić, prawda? Nie powinni byli tego zrobić, ale mówię, nie wszyscy zeszli, bo Sadio Mane gdzieś tam cały czas rozmawiał i monitował i ten mecz został skończony, skończył się na zielonej murawie. Ja powiem jeszcze tak, bo ta sprawa oczywiście, ten finał się nie skończy tak jak się skończył i moim zdaniem Maroko nie będzie mistrzem kontynentu,

No i co się stało? Piłkarze Łydat zeszli z boiska. Powiedzieli, że nie grają. Namowy, prośby, monity, nic nie pomogło. Nie weszli na boisko i oba kluby, i Esperance, i Łyda w tym 2019 roku odwołały się do Trybunału Arbitrażowego do Spraw Sportu w Lozannie i ten zdecydował, że... Wynik z boiska jest podtrzymany i klubowym mistrzem Afryki zostaje Esperance. I najprawdopodobniej tak będzie w tym przypadku, bo Senegal już zapowiada odwołanie do Trybunału Arbitrażowego. Tak, dokładnie. I wtedy była taka sytuacja, że po tym meczu w Tunisie ta komisja odwoławcza CAF, czyli Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej, zdecydowała, że ten mecz ma być powtórzony.

Piotr Salak, Radio RMF24. Pańskim zdaniem pewnie będzie tak, że rozumiem, nie będzie mowy o powtórzeniu tego finału gdzieś na neutralnym terenie, tylko raczej Trybunał w Lozannie zdecyduje o pozostawieniu tego pucharu w rękach Senegalczyków. Ale co jest u źródeł tej całej sytuacji? Bo jak rozumiem, u źródeł tej całej sytuacji jest bałagan dotyczący sędziowania podczas Pucharu Narodów Afryki. Ja powiem tak. Byłem na dwóch... Podczas tego 35. Pucharu Narodów Afryki byłem na dwóch meczach morokończyków.

Nie wiem, czy część z kibiców może będzie pamiętała, zamieszanie z ręcznikami. Tam, jak Marokończycy grali półfinał z Nigerią i finał z Senegalem, chłopcy od podawania piłek kradli ręczniki bramkarzom. Stanleyowi Nwabali z Nigerii i potem w finale Edwardowi Mendy. Po prostu w bezczelny sposób brali te ręczniki i nie pozwalali goalkeeperom wycierać po prostu piłki czy wycierać swoich rękawic. Dostali za to karę, znaczy Marokońska Federacja dostała karę 100 tysięcy, ona została w tej chwili obniżona o połowę, więc... KAAF, Afrykańska Konfederacja po prostu pouchylała większość tych kar nałożonych na Maroko, więc tutaj wydaje mi się, że gdzieś ta osoba Fauzi Lekia, szefa marokańskiego Związku Piłki Nożnej, a jednocześnie wiceprezydenta KAAF Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej ma też swoje znaczenie.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.