Możliwy kryzys paliwowy? "Ruch lotniczy może spaść nawet o 90 proc."
Na kilku włoskich lotniskach wprowadzono pierwsze ograniczenia dotyczące paliwa lotniczego. To rezultat wojny USA i Izraela przeciwko Iranowi, który w odwecie zablokował strategiczną cieśninę Ormuz i atakuje kraje Zatoki Perskiej. "Podczas pandemii w polskiej przestrzeni powietrznej mieliśmy jednocześnie maksymalnie sześć samolotów, gdzie w 2019 roku ta liczba wynosiła 300-400 samolotów jednocześnie. Możemy mieć taką powtórkę. Ruch lotniczy może spaść o 60-70, a nawet 90 proc. Pamiętamy, że w czasie pandemii na niektórych lotniskach nie odbywała się żadna operacja lotnicza, ruch lotniczy całkowicie zamarł, co miało gigantyczne konsekwencje dla całego sektora lotniczego" – podkreślił w rozmowie z Bogdanem Zalewskim w Radiu RMF24 Janusz Janiszewski, ekspert ds. ruchu lotniczego z Forum Ekspertów Ad Rem.
Może dojść do takiej sytuacji, że będziemy mieli taki kryzys paliwowy, który będzie powodował, że tego paliwa będzie mniej dostępnego na rynku i również dotknie to Polskę, czy też inne kraje w Europie. Proszę pana, ja chciałbym wierzyć, że to jednak jest retoryka polityczna Trumpa, że to jest takie szantażowanie, takie lewarowanie, jak to się mówi, że tej nocy zginie cała cywilizacja i nigdy się nie odrodzi, jeżeli właśnie Iran nie pójdzie jednak na kompromis jakiś, nie uwolni tej cieśniny Ormus, ale gdyby się jednak tak stało, nie daj Boże, nie daj Boże, że nastąpi taki frontalny atak, rzeczywiście wojna totalna i Trump spełni te swoje groźby, co by się wtedy mogło stać? To mówimy o kompletnym paraliżu, już dzisiaj ten paraliż tak naprawdę widzimy, jeśli byśmy sobie popatrzyli na taki popularny portal internetowy, gdzie widać samoloty, jak one latają, to widzimy, że Iran i Bliski Wschód to jest biedna, wielka plama, pusto, tak?
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.