Łukasz Michnik ws. SAFE 0 proc.: Rażące wątpliwości co do konstytucyjności
"Na ten moment projekt nie dostanie numeru druku. Są rażące wątpliwości co do konstytucyjności tego projektu. Art. 221 Konstytucji mówi jasno, że inicjatywa ustawodawcza w zakresie ustawy budżetowej, ustawy o prowizorium budżetowym, zmiany ustawy budżetowej, zaciąganiu długu publicznego, ustawy o udzielaniu gwarancji finansowych przez państwo przysługuje wyłącznie Radzie Ministrów. Radzie Ministrów, a nie prezydentowi. (…) Na dzisiaj ten projekt nie będzie procedowany. Są wątpliwości natury prawnej, natury konstytucyjnej co do tego, czy ten projekt mieści się w naszym porządku konstytucyjnym demokratycznego państwa prawa" – mówił w Radiu RMF24 rzecznik Lewicy Łukasz Michnik.
Artykuł 221 Konstytucji mówi jasno, że inicjatywa ustawodawcza w zakresie ustawy budżetowej, ustawy o prowizorium budżetowym, zmiany ustawy Czyli to nie oznacza, że projekt ląduje w koszu na śmieci? Na dzisiaj ten projekt nie będzie procedowany. Tak jak mówię, są wątpliwości natury prawnej, są wątpliwości natury konstytucyjnej co do tego, czy ten projekt w ogóle mieści się w naszym porządku konstytucyjnym, demokratycznego państwa prawa. A to są wątpliwości wyłącznie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, bo pozostali liderzy...
Dyskusja toczy się wokół Trybunału Konstytucyjnego. Czy marszałek już ma plan B, jeśli Karol Nawrocki nie zdecyduje się przyjąć ślubowania od wybranych w ubiegłym tygodniu sędziów Trybunału Konstytucyjnego? Przypomnijmy, to jest sześć sędziów. Nie, nie odbierajmy tej możliwości Karlowi Nawrockiemu do zachowania się... Ale minister Żurek, minister sprawiedliwości mówi, że jest plan B. Są oczywiście, jesteśmy przygotowani na różne warianty, bo tak zachowują się odpowiedzialni politycy, jednak no nie chciałbym... A one będą zgodne z prawem? Będą zgodne z prawem, ale na razie to poczekajmy, niech prezydent... Wykaże się swoją inicjatywą i niech on postąpi zgodnie z prawem, bo uprzedzanie jego kroków myślę, że jest tutaj niepotrzebne. Prezydent ma obowiązek zaprzysiężyć sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których wybrał Sejm.
Znaczy zaprzysiężyć. Oni po prostu będą zaprzysiężeni wobec jego obecności. To jest też pewna różnica. No ale tutaj wydaje się, że prawnie prezydent raczej nie ma chyba wyboru, więc poczekajmy na jego ruch, a potem będziemy rozmawiać o kolejnych... Tylko, że prezydent nie jest zobowiązany, aby zmieścić się w jakiś konkretnych ramach czasowych. Wiem, że jak ustawa wychodzi z Sejmu, no to prezydent ma trzy tygodnie, żeby podjąć decyzję. No wydaje mi się, że na tyle ile tutaj znamy marszałka Sejmu, no on nie będzie czekał w nieskończoność. Polki i Polacy przede wszystkim nie mogą czekać w nieskończoność na to, aż Trybunał Konstytucyjny znowu zacznie działać. Czyli musi być już jakiś Plan B. Plan B jest, mówił o tym minister Żurek, mówiła o tym też marszałkini senatu Kitawa-Błońska.
Czyli zgromadzenie narodowe, senatorowie i posłowie? Nie dam się pociągnąć za język w tej sprawie, bo tak jak mówię, najpierw ruch prezydenta i powiedzmy jakaś deklaracja w tej sprawie, potem będziemy mówić o planach alternatywnych i o tym, jak możemy przywrócić Trybunałowi Konstytucyjnemu jego rolę, którą w ustawie zasadniczej zapisaliśmy. Bo to chodzi naprawdę nie o przepychanki polityczne, ale żeby w końcu jakoś uzdrowić ten Trybunał, który od wielu lat nie spełnia żadnej roli w tym państwie. Czy Lewica szykuje jakąś ustawę dotyczącą polexitu? A raczej tego, żeby tego polexitu nie było, mówiąc już tak konkretnie. Lewica jest bardzo otwarta na rozmowę o tym, jak zabezpieczyć... Bo taki projekt jest. Tak, jest projekt Polski 2050.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.