Mentionsy Mentionsy
Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24

Kontrowersyjne decyzje Donalda Trumpa. "Popełnił jeden błąd"

17.10.2026 ·10 min 27 s

Prezydent USA zdecydował się znieść część sankcji na Rosję. Coraz mocniej wypowiada się też na temat Wołodymyra Zełenskiego i pomocy Ukrainie. "Donald Trump popełnił jeden błąd i to odbiło się na jego relacji z Kongresem. Ustawa Lindseya Grahama mówi o tym, że przed zakupem energii od strony rosyjskiej albo irańskiej prezydent musi złożyć odpowiednią notyfikację Kongresowi. Takiej notyfikacji prezydent Trump nie dał kongresmenom. Ci sami kongresmeni, nie tylko zaatakowali Trumpa za to, że został złamany przepis ustawy, ale jeszcze zapowiedzieli, że mogą podjąć ku temu różne kroki. Takimi krokami mogłyby być ustawy ograniczające prezydenta USA do prowadzenia polityki energetycznej. (…) Donald Trump wykonuje ruch wyprzedzający i być może to jest właśnie to rozporządzenie, które widzimy. To jest pokazanie, że ‘ja nie złamałem prawa. Ja wydałem odpowiednie rozporządzenie wykonawcze za późno, ale mimo wszystko wydałem’. Być może jest mniej myślenia o nowych relacjach rosyjskich, a być może jest to przygotowywanie się pod trudne kolejne dwa lata kadencji prezydenta Trumpa" – mówił w rozmowie z Kubą Śliwińskim w Radiu RMF24 Rafał Michalski, amerykanista z magazynu Układ Sił.

Słuchacie Radia RMF24. A już teraz zapowiadana rozmowa o najnowszych ruchach Donalda Trumpa. Ten, jak informowaliśmy dzisiaj rano, zdecydował się znieść część sankcji na Rosję, ale też i coraz mocniej wypowiada się na temat Wołodymira Zełyńskiego i pomocy Ukrainie. W Radiu RMF24 łączymy się z panem Rafałem Michalskim, amerykanistą z magazynu Układ Sił. Dzień dobry, panie Rafale. Dzień dobry. Czy możemy nazwać Donalda Trumpa po tych ostatnich decyzjach jawnie prorosyjskim politykiem? I tutaj już na sam początek posłużę się drobnym cytatem. Uchylenie przez prezydenta USA Donalda Trumpa stosowania niektórych sankcji przeciwko Rosji jest historycznym momentem. Napisał w sobotę na Platformie X Kirill Dmitrieyev, czyli oczywiście doradca rosyjskiego przywódcy Władimira Putina.

Tutaj musielibyśmy się przede wszystkim zastanowić na ile jest to ostatnie działania prezydenta Donalda Trumpa, zmierzają ku nowym relacjom z Rosją, a na ile są podyktowane sytuacją wewnętrzną w kraju. Ponieważ ta ostatnia, wczorajsza decyzja, z wycofania się części przepisów dotyczących ustawy Lindsay'a Grahama, to jest rozporządzenie, którego nie musiało być. Ponieważ jeżeli się wczytamy w sam ten tekst ustawy, który Donald Trump przed kilku tygodniami podpisał, tam jest bardzo jasno napisane, to jest prezydent ma prawo nałożyć sankcje, to nie jest jego żaden obowiązek. Więc możemy sobie zadać pytanie, jeżeli to nie jest obowiązek, to dlaczego Donald Trump musi w taki sposób ogłaszać, że on tych sankcji nie zamierza nakładać. I tutaj właśnie przychodzi nam to wszystko w ten wątek wewnętrzny, ponieważ Donald Trump popełnił jeden błąd.

I to jest błąd, który bardzo mocno odbił się na relacji prezydenta z Kongresem. Otóż ta sama ustawa listy Agrahama, ona mówi o tym, że Przed zakupem energii od strony rosyjskiej albo od strony irańskiej prezydent musi złożyć odpowiednią notyfikację kongresowi. Takiej notyfikacji prezydent Donald Trump nie dał kongresmenom. A więc ci sami kongresmeni, oni nie tylko zaatakowali Donalda Trumpa za to, że został złamany przepis ustawy, ale jeszcze zapowiedzieli, że mogą podjąć ku temu różne kroki. I takimi krokami mogłyby być chociażby ustawy ograniczające prezydenta Stanów Zjednoczonych do prowadzenia polityki energetycznej. Donald Trump, który raczej spodziewa się, że dojdzie do zmiany władzy w kongresie po listopadowych wyborach, że ta nowa demokratyczna większość może temat Rosji, może temat Ukrainy wykorzystywać do tego, żeby wymuszać na Donaldzie Trumpie zmianę swojej polityki zagranicznej, to Donald Trump wykonuje taki ruch wyprzedzający i być może tym ruchem wyprzedzającym jest właśnie to rozporządzenie, które widzimy.

To jest takie bardzo jasne pokazanie, że ja nie złamałem prawa, ja wydałem odpowiednie rozporządzenie wykonawcze za późno, ale mimo wszystko wydał i teraz demokraci nie będą mogli mnie w żaden sposób oskarżyć o to, że łamie prawo. Więc być może jest tutaj mniej takiego myślenia o nowych relacjach rosyjskich, a być może jest to po prostu takie przygotowywanie się pod bardzo trudne kolejne dwa lata kadencji prezydenta Trumpa. No to przejdźmy teraz do tematu Ukrainy. Donald Trump jest w stanie całkowicie zaprzestać pomocy Ukrainie? Czy jednak będzie dalej pomagał, ale można powiedzieć, że ograniczy się do niezbędnego, że tak się wyrażę, minimum? To jest pytanie, które bardzo mocno nam wchodzi w tę taką najbardziej problematyczną kwestię. To jest ten konflikt, na ile Donald Trump i na ile prezydent Stanów Zjednoczonych w tym ustroju amerykańskim może samodzielnie wydawać fundusze publiczne.

Więc tutaj Donald Trump uważał w przeszłości, że Ustawa nie wiąże, ustawa budżetowa nie wiąże go w całości, kongresmeni uważają, że wiąże go w całości, więc to pytanie na odpowiedź na pana redaktora, pytanie zależy od tego, czy Donald Trump postanowi pójść na wojnę polityczną z partią demokratyczną, czy będzie mimo wszystko unikał tych konfliktów, które no właśnie, jeżeli trafią do sądu, będą dla niego z góry przegrane. No ale pojawia się to pytanie, czy będzie gotowy słuchać Europy w tej sprawie, no bo na zakończonym wczoraj unijnym szczycie, no ci mówią jednym głosem, no będziemy wspierać Ukrainę. To jest prawda i tak samo, jeżeli chodzi o wsparcie Ukrainy, ono jest dosyć powszechne wśród kongresmenów. I jeżeli posłuchamy sobie wypowiedzi demokratów, i jeżeli posłuchamy wypowiedzi części republikańskich senatorów, to oni chcieliby tą kontynuację polityki wsparcia dla Kijowa i szerzej dla naszego regionu Europy.

Więc tutaj możemy się spodziewać, że ze strony Z samego Waszyngtonu, ze strony samego Kongresu, jakby ta kontynuacja wsparcia, ona będzie się pojawiała. Tutaj będzie próba wymuszenia Donaldzie Trumpie, żeby tą politykę współpracy nadal prowadził. Tym samym mogą się pojawić starcia na poziomie chociażby tej współpracy energetycznej z Rosją, bo tutaj kongresmeni i republikańscy demokratyczni są dosyć sceptyczni. Tylko znów tutaj, i wszystko zależy od tego, czy Donald Trump postanowi jakby wykonywać ustawę, wykonywać polecenia kolejnych ustaw budżetowych, czy postanowi tego nie robić. Bo jeżeli chodzi o stanowisko szerokiego establishmentu republikańskiego demokratycznego, to my wiemy jakie jest. To jest co Donald Trump zrobi, to jest rzecz inna, ponieważ w roku 2025 i w tym roku, to jest Donald Trump nie musiał się skłać kongresu, ponieważ republikańska partia miała większość.

Więc to była taka rodzaj umowa, że republikanie nie będą jakby wchodzili w buty prezydentowi Stanów Zjednoczonych, ale jeżeli pojawi się opozycja, ...demokraci, to raczej oni nie odpuszczą. I tutaj dlatego te spory, które mogłyby już wybuchnąć w tym roku, w zeszłym roku, też one się pojawią w roku 27, w roku 28. Już za chwilę odejdziemy na moment od postaci Donalda Trumpa i zajmiemy się nastrojami wokół Amerykanów, ale jeszcze na moment zatrzymajmy się przy prezydencie Stanów Zjednoczonych. Panie Rafale, czy jeśli Donald Trump przegra te wybory, to czy jest szansa, że zrewiduje swoją politykę wobec Ukrainy? No bo demokraci jasno opowiadają się za wsparciem Wołodymira Zeleńskiego. Będzie mógł być do tego zmuszony, ponieważ jak Kongres musi w ciągu roku przegłosować 12 ustaw, po prostu musi i są to ustawy budżetowe i bardzo łatwo możemy sobie wyobrazić sytuację, w której demokraci w ustawie budżetowej wpiszą konkretne przepisy dotyczące no właśnie pomocy dla Ukrainy i powiedzą prezydentowi, że panie prezydencie albo pan podpisze te ustawy, albo dojdzie do zamknięcia rządu.

I to jest, wiecie, taki bardzo silny lewar, który już demokraci wykorzystywali przeciwko Donaldowi Trumpowi w przeszłości. I tutaj Donald Trump może po prostu poczuć, być się zmuszonym do tego, żeby tą politykę ukraińską nadal prowadzić. Więc tutaj może być zmuszony, ponieważ dla demokratów sprawa ukraińska, sprawa polska, czy też sprawa Tajwanu obok tego wszystkiego, są takie tematy, gdzie oni czują, że one pozwalają im, jakoby Kontrolować i wpływać na działania Białego Domu. Tutaj są te tematy, które będą bardzo istotne, ponieważ ustawę o budżecie na obronę narodową po prostu trzeba uchwalić. To jest obowiązkowe. Więc dla demokratów to będzie naturalne, żeby poprzez tą ustawę zająć się jasne stanowisko wobec Kijowa, zająć się jasne stanowisko wobec obecności Wojsk Amerykańskich w Europie.

To też jest ta decyzja, na którą czekamy ze strony Waszyngtonu. Tutaj być może dojdzie do zmiany na fotelu sekretarza obrony, bo już się Spekuluje, czy przypadkiem Pete Hexeth nie odejdzie i nie pojawi się nowy, bardziej koncyliacyjny, bardziej, powiedzielibyśmy, centrystyczny sekretarz obrony. Więc tutaj Donald Trump będzie musiał zrewidować, ponieważ te obecne relacje Departamentu Pentagonu z Kongresem, one się nie będą miały szans utrzymać, po prostu. Wybory połówkowe do kongresu za nieco ponad dwa tygodnie. Panie Rafale, czuć wiatr zmian. Pytanie, jakie nastroje panują wśród Amerykanów? No i czy to może być ta spektakularna porażka Donalda Trumpa, czy absolutnie za wcześnie na takie deklaracje? Interesujące jest to, że jakby ten wiatr zmian widzimy i czujemy nie tylko w tych badaniach publicznych, które są publikowane, a te wszystkie, które my znamy, pokazują, że demokraci są niezadowoleni z obecnej prezydentury, obwiniają wysokie ceny, inflację.

Właśnie obwiniają prezydenta Donalda Trumpa. Widzimy, że kolejni kandydaci demokratyczni także zdobywają o wiele lepsze wyniki, nawet w okręgach, które powinny być bardziej centrowe, bardziej wyrównane. Więc widzimy to i w tych badaniach zewnętrznych, ale też te badania wewnętrzne, które republikanie robią, to jest one bardzo jasno pokazują dwie rzeczy. To jest po pierwsze, wyborcy Donalda Trumpa z roku 24 nie widzą powodu, żeby iść do urn wyborczych w roku 26. I po drugie, to jest ci wyborcy, którzy głosowali nad Donalda Trumpa 2 lata temu, oni dzisiaj są zrezygnowani z powodu wysokich cen energii i z powodu polityki zagranicznej oraz z powodu polityki, jak oni to nazywają, etyki. To jest chociażby wzbogacanie się personalnego przez Donalda Trumpa. I tutaj wszystkie badania, które my widzimy, i zewnętrzne, i wewnętrzne, to jest one nam pokazują, że demokraci są w bardzo dobrej pozycji, żeby osiągnąć wyniki zaskakujące nawet jak na nich.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.