Mentionsy Mentionsy
Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24

"Budżet na miarę naszych czasów". Projekt rządu na 2027 rok

29.09.2026 ·8 min 45 s

We wtorek rząd rozpoczął obrady, w czasie których ma zająć się także projektem przyszłorocznego budżetu. Czego możemy się spodziewać? "Budżet jest dosyć napięty. Podchodzimy powoli, w niedługim czasie do progów ostrożnościowych, które mamy zapisane w ustawie o finansach publicznych i w Konstytucji Rzeczpospolitej. Te progi ostrożnościowe działają automatycznie. To jest w tej chwili największe zagrożenie, jeśli chodzi o budżet. Nie sam deficyt, czyli te 7,1 proc. prognozowane na następny rok, czyli też brak zmiany w stosunku do tego, co w tym roku mamy uzyskać, ale właśnie te progi ostrożnościowe. One będą działać automatycznie i będą wymuszać na rządzie działania, które niekoniecznie rząd będzie chciał i musiał podejmować" – zauważył w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan.

I te progi ostrożnościowe działają automatycznie. I to jest w tej chwili największe zagrożenie, jeśli chodzi o budżet. Nie sam deficyt, którym lubią żyć Polacy, czyli te 7,1% prognozowane na następny rok, czyli też brak zmian w stosunku do tego, co w tym roku mamy uzyskać. No ale właśnie te progi ostrożnościowe, bo one będą działać automatycznie, one będą wymuszać na rządzie działania, które niekoniecznie rząd będzie chciał i musiał podejmować, bo niezależnie od tego, czy my będziemy w recesji, czy będziemy się rozwijać tak, jak się rozwijamy do tej pory, czyli stosunkowo szybko patrząc na Unię Europejską, Te progi będą działać automatycznie, czyli w pierwszym momencie nie będziemy mogli zwiększać deficytu, a gdy przekroczymy ten próg konstytucyjny, no będziemy zmuszeni do na przykład dosyć drastycznej redukcji wydatków socjalnych czy podnoszenia też podatków.

Powiem nawet więcej. Minister Finansów prawdopodobnie też nie bardzo chce redukować ten deficyt, Powie dokładnie o tym, że dzięki temu deficytowi może wyjść powiedzieć, że proszę Państwa mamy wzrost gospodarczy 3,5%, a za rok powie, że mamy wzrost gospodarczy 3%. Problem polega też na tym, że Polska jest objęta procedurą nadmiernego deficytu przez Komisję Europejską i minister finansów musi wykonywać jakieś ruchy, które pokazują, że my chcemy redukować ten deficyt. I te ruchy wykonuje i wykonuje je w obszarach takich najmniej stratnych, mówiąc wprost, jeśli chodzi o wyborców, czyli uderza w przedsiębiorców, podwyższając CIT, podwyższając różne inne podatki pośrednie.

A sumarycznie, gdyby spojrzeć na to, gdybyśmy my chcieli zredukować deficyt do takiego poziomu, jaki się zadeklarowaliśmy do Komisji Europejskiej, a to jest 3,7% miałoby być w 2027 roku, no to musimy zredukować ten deficyt o ponad 150 miliardów. To, co proponuje minister finansów w tych rozwiązaniach podatkowych, to są, można powiedzieć, grosze w stosunku do tych potrzeb, które byśmy mieli, gdyby minister finansów chciał zredukować ten deficyt. A gdzie powinniśmy szukać w takim razie, jeżeli mielibyśmy go zredukować? Jak pan mówi, minister prawdopodobnie tego nie chce. Też nie może politycznie tego zrobić. Ale gdzie powinniśmy szukać oszczędności? My od początku, jako Konfederacja Lewiatan, jak się pojawiła tylko ta procedura nadmiernego deficytu i zobaczyliśmy plany Ministerstwa Finansów,

No tak, ale jeżeli chodzi o stronę wydatkową, to to jest kwestia polityczna, no bo jak wydatkowo, to znaczy, że tniemy pewne przywileje socjalne, tniemy pewne wydatki, tniemy, no nie wiem, na ochronę zdrowia czy cokolwiek innego i to dla odmiany kompletnie się nie opłaca politycznie. Absolutnie, to jest ruch, który będzie każdy rząd, nie tylko ten, kosztował utratę. Władzy i w tej chwili jeszcze przed rokiem wyborczym nie ma żadnej możliwości do tego, żeby ruszyć w stronę wydatkową, jeśli chodzi o budżet. Zresztą Komisja Europejska nam dokładnie zaleca. Spójrzcie na wydatki socjalne, bo wydaje się, że one są za wysokie. Znowu, gdybyśmy chcieli redukować ten deficyt. Politycznie jest to w tej chwili nie wykonane, dlatego minister finansów

Tak jak powiedziałem, wykonuje takie w moim odczuciu pozorowane ruchy, żeby pokazać Komisji Europejskiej, no ale coś próbujemy zrobić. Mamy z drugiej strony złego prezydenta w rozumieniu tego rządu, który nam wszystko blokuje. Jeszcze ostatnie pytanie, bo wydaje się, że rząd też idzie w takim kierunku usprawiedliwienia tego deficytu, mówiąc, no mamy wydatki na obronność i na ochronę zdrowia. Jeśli z obu tych rzeczy nie możemy zrezygnować. To jest rzeczywiście fakt, że ta obronność tutaj generuje ten deficyt? Nie generuje go w całości. Zresztą Rada Fiskalna, nowe ciało, które się pojawiło, nowy organ, który się pojawił w polskim prawodawstwie, określiło, że ten wzrost wydatków na obronność szeroko rozumianą to odpowiada za około 20% wzrostu deficytu.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.