Mentionsy Mentionsy
Rozmowy na pełnej
Rozmowy na pełnej

Piotr Sieklucki: Dyrektor Teatru Nowego Proxima

20.09.2022 ·1 godz 14 min

Dyrektor Teatru Nowego Proxima w Krakowie. Teatru, który jak żaden inny w Polsce budzi tak gorące emocje. Ostatnio za sprawą spektaklu „Kora. Boska”, po którym przedstawiciele Polonii Christiana i Ordo Iuris wystosowali apel z oburzeniem do Ministerstwa Kultury. Z rozmowy dowiecie się m.in. jakimi mocnymi epitetami mój gość określił ministrów Glińskiego i Czarnka, który wysoki przedstawiciel rządu PiS przyszedł prywatnie na sztukę o Korze oraz dlaczego Kazik Staszewski nie zaakceptował scenariusza do sztuki o sobie samym. Piotr przyznał, że Teatr Nowy jest miejscem wolności. Miejscem, które za jeden z najważniejszych celów stawia sobie edukowanie dzieci, że inność i różnorodność są czymś cennym. Miejscem, gdzie porusza się sprawy ponadczasowe oraz te najbardziej aktualne. Przykładem może być ostatni, głośny spektakl „Na Xuj” o prezydencie Żeleńskim. Spektakl, który Piotr oraz jego zespół wystawią w Kijowie – przed prezydentem Żeleńskim. A kim jest sam Piotr Sieklucki? Jest pasjonatem. Teatru, zaangażowania społecznego i walki o swoje przekonania. Artysta, który w ramach buntu założył własny teatr. Który najpierw popadł w konflikt w PWST z rówieśnikami - studentami, a będąc dyrektorem z jego władzami. Skandalista, chociaż sam za takiego się nie uważa. Reżyser i aktor teatralny który chciał zostać księdzem, a zrobił pierwszy w Polsce spektakl o pedofilii w kościele. Zapraszam do rozmowy. Facebook Teatr Nowy Proxima: www.facebook.com/teatrnowy Instagram Teatr Nowy Proxima: www.instagram.com/teatrnowyproximakrakow "Rozmowy na pełnej" by Wojciech Gil: www.instagram.com/wojciech_gil_podcast

Atakując troszkę Kościół, za co oczywiście troszkę oberwaliśmy od władz. No ale nie, skandalista to nie. Chciałbym być skandalistą, ale nie, nie, nie. Ale czasami skandalizujecie, nawet w przypadku ostatniej sztuki niektórzy poczuli się mocno oburzeni, zbulwersowani. Mówisz o Korze Boskiej, czyli spektaklu Kazi Chlebnej. No być może, mnie to nie obraża. Ja podczas tej pracy z Kasią Chlewną a propos kory prosiłem ją, że jeszcze spokojnie możemy dołożyć więcej do pieca, że to takie zbyt łagodne, zbyt delikatne. Kasia mnie tak strofowała i zatrzymywała, mówi nie, nie, tyle wystarczy, tyle wystarczy. Ale rzeczywiście zrobił się z tego skandal, bo Trzy Maryje grają faceci, no i że w ogóle jak to może aktor grać, nie wiem, Matkę Boską Częstochowską, że to obraża jakieś uczucia religijne.

Uczuć religijnych nie obraża, spektakl jest piękny, jest kompletnie o czymś innym niż twierdzi to na przykład Ordo Iuris, które nas mocno zaatakowało. Spektakl jest piękny i momentami przypomina nawet koncert rockowy. Ta interaktywność jest tutaj wybitna. Jeszcze przejdziemy do Kory Boskiej, ale chciałbym, żebyśmy naszych słuchaczy wprowadzili w to, czym jest Teatr Nowy. Jak byś zdefiniował, czym jest Teatr Nowy, który zakładałeś w 2006? No myślę, że Teatr Nowy jest przede wszystkim miejscem wolności. I jeżeli miałbym zdefiniować jednym słowem, to słowo wolność jest takim kluczem do wszystkiego, co robimy.

Czy mam kciuki? Powiedz, bo przewijały się takie definicje jak tolerancja i wolność, gdybyś miał streścić misję obecnie Teatru Nowego, bo na początku wiemy, że to właśnie też była i wolność, i bunt, i zmęczenie, Miał kościół, nieja kościół Krakowskiego Teatru w 2006, a obecnie jakbyś zdefiniował misję Teatru Nowego? Piotr Sieklucki No myślę, że moją misją jest po prostu pogrzebanie tego rządu i tego, co się w Polsce obecnie dzieje. To jest taka misja, wiesz, można się śmiać, ale teatr ma dużą siłę. Zawsze po każdym spektaklu Kory mówię, dlaczego straciliśmy dofinansowanie, dlaczego Ministerstwo Kultury i Dziadostwa Narodowego Piotr Sieklucki, Piotr Sieklucki.

W jakimś podłym czasie żyjemy. Jakiegoś Ziobry, który blokuje unijne środki, zachowuje się jakby był agentem rosyjskim, żebyśmy tych pieniędzy nie dostali, a ten Morawiecki, który ulega mu, no nie dostaniemy. Wszyscy są w finansowej, za przeproszeniem, dupie, bo rządzą nami głąby, chamy i aroganci. A co takiego inaczej? Pamiętam kiedy po korze, ja byłem jakoś dwa miesiące temu na spektaklu, ty wyszedłeś faktycznie na koniec. Ja widziałem, że to nie jest złość, tylko to było wkurwienie maksymalne na obecną sytuację, a wcześniej nie mieliście, tak jak mówisz, cenzury, ingerencji itd. ze strony rządu PiS? Bo od 2015 rządzi PiS najbardziej zaczęli wam robić kołopióra właśnie przy okazji kory boskiej, czy już wcześniej się dopierdalały?

Piotr Sieklucki Przy okazji kory boskiej. Wcześniej nie. Wcześniej nie dlatego, że Coś tam dawali i dobrze, że dawali. Robiliśmy programy dla dzieciaków, programy dla seniorów i w zasadzie ich to kompletnie nie interesowało, dopóki taka siła tej organizacji Ordo Iuris, która rzeczywiście pokazuje taką ich Piotr Sieklucki, dyrektor Teatru Nowego Proxima. Gdzie kobiety w ogóle nie miały praw nawet tego, żeby występować na scenie.

Wiesz, jest świetnie, że cudownie, że kolorowo i wszystko robię dlatego, bo mnie jakiś kretyn kurski straszy, no ja pierdolę. To jest, znaczy na tym etapie jest już za późno dla niektórych, zakładam, że nawet jakby ktoś chciał zmienić, to wiesz, odejść z TVP, no to po tylu latach to już ma taką łatkę, że według mnie dużo ludzi już tam zostaje, bo nie ma, nie ma gdzie pójść, ale przejdźmy jeszcze do... Mam nadzieję, że pójdą w pizdu, zaprzekroś. To jest zwiększa odpowiedź dyrektora teatru. Piotrze, przejdźmy do Kory Boskiej, bo ta sztuka jest najgłośniejsza chyba od lat, tak naprawdę. Na pewno, biorąc pod uwagę otoczkę reklamy, jaką wam... Nie wiedziałem o Ordo Iuris, wiedziałem tylko o Polonii i Christiana.

Więc myślę, że to tak można, wiesz, wykańczać swoich przeciwników. Ale dzięki temu mamy się dobrze i lepiej. Dziękuję Polonii Hristana za reklamę i jest naprawdę świetnie i fantastycznie. Kora Boska jest wyprzedana na kilka miesięcy do przodu, także jest. Ale to nie jest też ich zasługa, bo to jest zasługa świetnego spektaklu. Oczywiście, że tak, ale przy okazji jakaś otoczka, wiesz, tak jak w sportach walki, wiadomo, jest najwyższy poziom, ale trasztor i pół roku wcześniej trzeba atmosferę podgrać. Spektakl jest super tak naprawdę. Przypominam, mówiłem momentami koncert. Dobrze dobrana obsada, też nie chcę tutaj spoilerować, ale dla mnie idealnie podobało się kto gra jaką Matkę Boską, no i sama postać Kory, Katarzyny Chlebny też jest, która mówi jak Kora, śpiewa, zachowuje się małymi gestami itd., to wszystko.

No i wiesz, Kasia też czasami przed korą mówi, kurcze, nie mam głosu, nie mam głosu, co się dzieje, robię jakieś ćwiczenia. No i nagle masz stres, czy dośpiewasz, nie? Są fani kory, którzy na samym początku przychodzili bardzo nieufnie na ten spektakl. Jak mamy fanów Kazika, którzy przychodzą, no zobaczymy, co on pokaże, zobaczymy, jaką historię opowie. To jest bardziej stresujące. No nie wyobrażam sobie stresu Kasi, jak przyszedł Kamil Sipowicz, czyli mąż Kory, na spektakl. No to wiesz, ona cała dygotała. Wiesz, to jest, wiesz, skupić się, zagrać. I teraz, wiesz, czujesz, że coś ci się z głosem dzieje, a to jest tylko organizm. Wiesz, czy dostajesz jakieś, wiesz, grypy czy coś i zastanawiasz się, nie wiem, brać jakąś tabletkę, która na dwie godziny postawi cię

Ale ta interakcja jest jakaś fajna z widzem, tak też przybliża. Jest to coś wesołego, radosnego, tak żeby nie być do końca jakimś, wiesz, smutasem i skandalistą. Nie jem się, że bardziej jesteśmy weseli i rozrywkowi niż skandalizującym. Piotr Sieklucki Stypiarze, no. A to po właśnie skandalizacji, czy kontrowersje, jakie ty i twój teatr mimo wszystko budzą, bo tak naprawdę była Kora Boska, wcześniej Lubiewo, wcześniej Golgota, jeszcze dawno temu wiązało się to z jakimiś kontrowersjami. Czy ciebie osobiście to napędza do działania, czy demotywuje, czy jeszcze jakieś inne emocje w tobie wzbudzają tego typu kontrowersje wokół waszej działalności? Różnie jest, wiesz, czasami żałuję, czasami myślę, kurczę, można byłoby inaczej.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.