gen. Grzegorz Grodzki - Zlecenie na głowę
Generał Grzegorz Grodzki omawia w rozmowie z Radiem Rebeliant swoje doświadczenia jako były dowódca 6. Brygady Powietrznodesantowej oraz wyzwania, z którymi mierzył się w czasie służby i po odejściu z armii. Generał, obecnie działający na rzecz rozwoju wodoru w Polsce, dzieli się refleksjami na temat przyszłości energetycznej kraju i znaczenia wodoru jako paliwa przyszłości. Gość porusza kwestie związane z wojskowymi misjami zagranicznymi i ich wpływem na polską armię. Podkreśla, że misje te, choć motywowane politycznie, przyniosły cenne doświadczenia i pozwoliły na integrację polskiej armii ze strukturami międzynarodowymi. Grodzki omawia także upolitycznienie systemu awansów w armii i jego destrukcyjny wpływ na morale żołnierzy. Generał przedstawia również kulisy swojego odejścia z wojska, które miało miejsce w atmosferze nacisków politycznych i personalnych. Opisuje, jak decyzje i naciski związane z chęcią przejęcia gruntów wojskowych w Krakowie i przekształcenia ich na inne cele doprowadziły do jego konfliktu z politykami i ostatecznego odsunięcia go od dowództwa.
Przez PiS. Właśnie widziałem demolkę tego całego systemu. Widziałem baronów, widziałem ludzi, którzy maszerują, którzy nigdy nie zajmowali się wojskiem tylko papierami i nagle okazuje się, że stają generałami Wojska Polskiego, odpowiadają za życie tysięcy żołnierzy. Co się nigdy nie powinno wydarzyć. Dlaczego? Dlatego, że ci ludzie na papierze uczą się wojny, na papierze uczą się wojska, nie uczą tego się organoleptycznie. Organoleptycznie to znaczy, nie byli żołnierzami, nie walczyli, nie wiedzą co to znaczy zmęczenie żołnierza, co to znaczy wytrzymałość i co to znaczy myśleć jak grupa, myśleć jak Jednostka i co ludzie, którzy są wyczerpani, co ludzie, którzy są pod wpływem stresu mogą zrobić na polu walki.
Oczywiście wszelkie wspierające reżim PiSu, Czasopisma natychmiast zadawały pytanie, dawały przykłady, że ludzie odchodzili, bo generał był taki czy inny. Oczywiście, znajdzie pan wiele wpisów, o był taki, był surowy, był w ogóle, ale taki jest dowódca, przepraszam. Były takie jednostki. Tak, szczególnie takie jednostki i to każdy musi zrozumieć. Myślę, że nie zrobiłem nikomu krzywdy, a to co miałem do realizacji to... Były jasne i zdecydowane cele. Pomijając te wszystkie fakty, chciałem Państwu powiedzieć, że przychodzi grudzień, przychodzi listopad 2022 roku, odbierają mi oficjalnie już po złożeniu do premiera odwołania o tym, że chcieli mi zabrać poświadczenie bezpieczeństwa.
Jak się zachowuje spadochroniarz, jak Państwo myślą po tym, co powiedziałem? Skuli ogon i wejdzie do dziury? Nie, proszę Państwa. To tylko powoduje, że Spadafronia się przegrupowuje i uderza. I nieważne czy jest to PiS, czy jest to SKW, to jest taka sama organizacja jak wojsko. Ci ludzie byli stworzeni do tego, żeby ochraniać nas, ochraniać jednostkę wojskową przed wszelkiego rodzaju, wiadomo, wpływami, śpiegami, także trzeba powiedzieć tutaj prawdę, również jakimiś korupcyjnymi sprawami. Po moim wpisie następuje bardzo dziwna rzecz, Szanowni Państwo. Podaje się do dymisji, po moim, jakby to powiedzieć, odwołaniu do premiera.
Będę to robił dlatego, że ja nie mam nic do stracenia. Ja nic nie zrobiłem i chcę pokazać w jaki sposób w XXI wieku taki reżim jak PiS przy pomocy takich służb, całego aparatu, ...represyjnego, który posiadał. Co był w stanie zrobić? Wiemy o Pegasusie, prawda? I zajmują się Pegasusem, zajmujemy się tylko dlatego, że to byli politycy i politycy są na topie i polityków się obserwuje. Nikt nie obserwuje pojedynczych ludzi, wielu ludzi zniszczonych, funkcjonariuszy, funkcjonariuszy nawet SKW, oficerów, którzy byli wykańczani po drodze za czasów Macierewicza, którym z dnia na dzień zabierano poświadczenia bezpieczeństwa, bo tak byli wskazani. Co to znaczy? Czym była wtedy służba kontrwywiadu wojskowego za tego czasu? Proszę mi powiedzieć. Czy była to...
Kiedy normalnie w wojsku, jeżeli nic się nie stało, nie było ofiar śmiertelnych, Taką sprawę powinno się zrobić natychmiast. Szef SKW powinien natychmiast powiedzieć nie. Natychmiast jednostkę albo zamykamy, albo zamykamy tego dowódcę, tych dowódców. Tym bardziej jest to śmieszne, ponieważ ja obejmowałem dowodzenie w grudniu i powinienem przyjść do nowej, kompletnie czystej jednostki. To było pół roku po tym wszystkim. A tak nie zrobiono, czyli ktoś powiedział tak, dobrze, niech wejdzie nowy dowódca, będzie dalej testowany na tych minach, zobaczymy co się będzie działo, podsłuchujemy ich. No i tak podsłuchano m.in. gen. Grzegorz Grodzkiego, który kiedyś powiedział, i teraz już mogę powtórzyć, że za krzywdy i za to m.in. skończyłem karierę też, przez telefon, ten telefon był na podsłuchu do swojego podwładnego, powiedziałem, że za krzywdy, które wyrządził PiS, ci ludzie, ci wszyscy, którzy wyrządzali te krzywdy, powinni być
Nie zrozumie Pan tego, nie zrozumie Pan tego dlatego, że w tym momencie to było przeszłością, w przeszłości dawniej. Proszę nie wnikać, to było tak, że wojsko się wyzbywało terenów, ponieważ nie miał go kto ochraniać, nie było pieniędzy na modernizację, na infrastrukturę, na budowę. Ale proszę się zastanowić Szanowni Państwo, że 5 hektarów w mieście Kraków, Gdzie nowe jednostki wojskowe budowano na papierze w mieścinach, w których zdobywało się głosy wyborców PiS i ogłaszało się, że tu powstanie taka jednostka, tu powstanie taka. I fachowców z jakichkolwiek służb, nie wiem, informatyków, grafików, ludzi, którzy mogą pracować dla różnego rodzaju wojsk,
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o goście i tematyka rozmowy.
Generał Grodzki opisuje swoje marzenia i plany dotyczące wodoru.
Analiza przyszłości wodoru na rynku europejskim i polskim.
Rozmowa na temat roli rządu i biznesu w rozwoju wodoru.
Opowieść o doświadczeniach z służb wojskowych i misjach zagranicznych.
Analiza systemu cywilnej kontroli nad armią i jego wpływ na jej funkcjonowanie.
Opis sytuacji prowadzącej do odwołania generała z służby wojskowej.
Analiza skutków odwołania z armii i perspektywy dla przyszłości.
Opis sytuacji prowadzącej do zleceń na generała i jego reakcje.
Pan generał opowiada o konsekwencjach operacji na ziemię w Krakowie i zemstwie na dowódcach, którzy nie zgodzili się oddać gruntu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Generał Grzegorz Grodzki omawia w rozmowie z Radiem Rebeliant swoje doświadczenia jako były dowódca 6. Brygady Powietrznodesantowej oraz wyzwania, z którymi mierzył się w czasie służby i po odejściu z armii. Generał, obecnie działający na rzecz rozwoju wodoru w Polsce, dzieli się refleksjami na temat przyszłości energetycznej kraju i znaczenia wodoru jako paliwa przyszłości.
Gość porusza kwestie związane z wojskowymi misjami zagranicznymi i ich wpływem na polską armię. Podkreśla, że misje te, choć motywowane politycznie, przyniosły cenne doświadczenia i pozwoliły na integrację polskiej armii ze strukturami międzynarodowymi. Grodzki omawia także upolitycznienie systemu awansów w armii i jego destrukcyjny wpływ na morale żołnierzy.
Generał przedstawia również kulisy swojego odejścia z wojska, które miało miejsce w atmosferze nacisków politycznych i personalnych. Opisuje, jak decyzje i naciski związane z chęcią przejęcia gruntów wojskowych w Krakowie i przekształcenia ich na inne cele doprowadziły do jego konfliktu z politykami i ostatecznego odsunięcia go od dowództwa.