Monika Piątkowska w Radiu RMF24: To będzie brudna kampania
„Potrzebuję dobrych rozmów z mieszkańcami. (...) Moją intencją nie jest teraz zabieganie o poparcie kontrkandydatów, ale o głosy mieszkańców i mieszkanek Krakowa” - mówiła Monika Piątkowska w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24. „Mam świadomość, że startuję w wyborach w bardzo trudnych warunkach. (...) To będzie brudna kampania wyborcza” - dodała senator i kandydatka na prezydenta Krakowa.
Dzień dobry, a w rozmowie o siódmej pani senator Monika Piątkowska, kandydatka na prezydenta Krakowa. Dzień dobry pani senator. Dzień dobry, witam pani redaktorze, witam państwa. Siedemnaście tysięcy głosów. Niektórzy komentatorzy politycznie mówią, potrzebuje pani cudów w drugiej turze. A co pani odpowie? Potrzebuję dobrych rozmów z mieszkańcami i głosów mieszkańców naszego miasta, nie cudu. Jak widzimy, we wszystkich sondażach byłam niedoszacowana, również w tych, które wczoraj pojawiały się wieczorem, także ja jestem bardzo zadowolona z tych prawie 30% głosów, prawie 30% mieszkańców naszego miasta, 29,9% zagłosowało na mnie. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim mieszkankom Krakowa, wszystkim mieszkańcom Pani Senatora, czy Pani już rozmawiała z przedstawicielami, czy to sztabu Michała Drewnickiego, czy to przedstawicielami sztabów kandydatek Lewicy?
Panie redaktorze, w wyborach na prezydenta Krakowa nie decydują sztaby wyborcze i kandydaci, tylko mieszkańcy naszego miasta, więc będę zabiegała o głosy przede wszystkim mieszkanek i mieszkańców Krakowa. Oczywiście z każdym środowiskiem politycznym, które chce współpracować się spotkam, będę rozmawiała, natomiast mam pełną świadomość tego, Że zabiegać o głosy mieszkańców trzeba na krakowskich osiedlach, na krakowskich ulicach, na krakowskich dzielnicach, a nie w gabinetach kontrkandydatów. Ale to dość oczywista pani senator, ale niewątpliwie ważne by było to, gdyby któraś z kandydatek lewicy udzieliła pani otwarcie poparcia, albo gdyby na przykład Michał Drewnicki powiedział, że tak, popierajcie kandydatkę Koalicji Obywatelskiej.
Chociaż to by było rzeczywiście chyba coś w granicach cudów, przyzna pani. To jeszcze raz, naprawdę mieszkanki i mieszkańców naszego miasta traktuję podmiotowo, podmiotowo traktuję. To mieszkańcy decydują, a nie ich liderzy, czyli liderzy partii politycznych, bo mieszkańcy mają swój samodzielny głos. Natomiast oczywiście, jeżeli liderzy polityczni będą chcieli wspierać moją kandydaturę, będą chcieli wspierać Moją przyszłą prezydenturę pomagać w ważnych dla miasta Krakowa sprawach, to oczywiście tak, jestem otwarta na rozmowy i na współpracę ze wszystkimi środowiskami, ale raz jeszcze chcę wyraźnie podkreślić, że moją intencją nie jest dzisiaj zabieganie o poparcie kontrkandydatów, tylko zabieganie o poparcie mieszkanek i mieszkańców naszego miasta.
To mieszkańcy naszego miasta decydują, kto będzie prezydentem. 11 października mieszkańcy naszego miasta wybiorą prezydenta i wybiorą Kraków. Albo będzie to Kraków spokoju, stabilizacji, ewolucyjnej zmiany, transparentności, jawności, współpracy, albo miasto postawione na rewolucję. Tu postawimy kropkę i za chwilę wrócimy do naszej rozmowy w Radiu RMF24. Słuchaczom RMF FM pięknie dziękujemy. Pani senator Monika Piątkowska, razem z nami kandydatka na prezydenta Krakowa. Co takiego się stało w Krakowie? Co takiego się stało z wyborcami Koalicji Obywatelskiej, że o ile dobrze pamiętam, Aleksander Miszalski w poprzednich wyborach dostaje 37% w pierwszej turze, a pani dostaje niespełna 30%.
Gdzie są w takim razie ci wyborcy Koalicji Obywatelskiej? Przypominam, że parę miesięcy temu został odwołany w referendum prezydent Miszalski, również wywodzący się ze środowiska Koalicji Obywatelskiej. Odwołanie prezydenta świadczy o tym, że mieszkańcy naszego miasta ocenili negatywnie tę prezydenturę. Moim zadaniem jest przekonać mieszkańców miasta, żeby raz jeszcze zaufali, żeby poszli do wyborów, żeby wybrali Kraków ewolucyjnej zmiany i myślę, że to właśnie jest powodem tego, że tak jak pan redaktor zauważył, kilka procent, dokładnie 6% mniej głosów otrzymałam niż
Panie redaktorze, uważam, że wizyta premiera polskiego rządu w drugim największym mieście w Polsce, w mieście najbardziej zadłużonym, w mieście potrzebującym wsparcia i pomocy rządu jest absolutnie wartością dodaną. Raz jeszcze powiem, że my potrzebujemy jako miasto szerokiej współpracy zarówno z rządem, z premierem, jak i z Radą Miasta Krakowa. To Koalicja Obywatelska wspólnie z Lewicą ma większość zarówno w rządzie, jak i w Radzie Miasta Krakowa. I życzliwość premiera, dobre relacje z premierem są absolutnie w interesie naszego miasta. Dzisiaj samotny jeździec, outsider polityczny nie naprawi sytuacji Krakowa. Będzie mu dużo trudniej pozyskać dodatkowe finanse, zwłaszcza, że w sposób jawny odcina się od rządu, od premiera, a tym samym też od współpracy.
Dzisiaj miasto potrzebuje szerokiej koalicji, Osób i środowisk życzliwych naszemu miastu. Czyli jak rozumiem spodziewa się Pani również Donalda Tuska w Krakowie tuż przed drugą turą, czyli tuż przed 11 października. Będę zapraszała i premiera i polityków, którzy chcą wspierać nasze miasto, oczywiście, że tak, ale przede wszystkim Panie redaktorze będę zabiegała o głosy mieszkanek i mieszkańców naszego miasta, o środowiska, które od lat budują nasze miasto, Kraków potrzebuje stabilizacji, Kraków potrzebuje bezpieczeństwa, Kraków potrzebuje przewidywalności, transparentności, mądrego, profesjonalnego zarządzania, a nie rewolucji i dramatycznych zmian kadrowych, które zapowiada mój konkurent.
Pani senator, to jest wybór między samorządnością a politycznością miasta? Taki będziemy mieli wybór w drugiej turze wyborów w Krakowie? Nie, to jest wybór między stabilizacją, bezpieczeństwem, profesjonalnym zarządzaniem, a rewolucją. To jest taki wybór. Ale przecież przed chwilą pani powiedziała, że nie da się rządzić miastem bez wsparcia politycznego. Nie ma takich miast w Polsce, gdzie samorządowcy rządzą? Jest. Nie każde mieście zarządza prezydent, tylko można zarządzać poprzez współpracę z innymi środowiskami, pozyskując środowiska, a można próbować zarządzać poprzez rewolucje i jawne odcinanie się od rządu i od innych środowisk. Ja uważam, że taki model współpracy, taki model zarządzania miastem nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.
Tutaj trzeba umieć znaleźć balans, trzeba umieć profesjonalnie, spójnie, transparentnie Bez potencjalnego konfliktu interesów zarządzać miastem i trzeba umieć wyciągać rękę do rządu i prosić o pomoc i wsparcie tam, gdzie ta pomoc i wsparcie są potrzebne. I raz jeszcze powiem, że Kraków jest najbardziej zadłużonym miastem w Polsce. My potrzebujemy dobrej współpracy z rządem. Patrząc na trudną sytuację geopolityczną I na to, że obowiązkiem włodarzy największych, najważniejszych miast w Polsce, zresztą każdej gminy, ale w dużych miastach jest to szczególna rola, jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom naszego miasta, a bezpieczeństwo to jest twarda infrastruktura, na którą potrzebujemy środków finansowych.
Oczywistym dla mnie jest, że ta współpraca powinna być zadaniem fundamentalnym dla prezydenta miasta Krakowa. Pani senatora, kto zadłużył to miasto? Przecież to zadłużył miasto i sam się do tego przyznaje. Jacek Majchrowski, notabene prezydent miasta, z którym pani blisko współpracowała. Panie redaktorze, Kraków realizował szereg inwestycji. Patrząc na nasze miasto w perspektywie 20 lat, zmieniło się ono diametralnie. Jak realizujesz inwestycje, zaciągasz kredyt, to zadłużasz. W tym momencie doprowadzi... Doprowadziliśmy, czy doprowadzono do sytuacji, gdzie to zadłużenie jest rzeczywiście bardzo wysokie. Grozić może utratą suwerenności budżetowej na rzecz Rio, dlatego trzeba dbać o to, abyśmy nie utracili płynności i restrukturyzować to zadłużenie.
Miasto się bardzo zmieniło, rozwinęło się w ciągu ostatnich dwudziestu paru lat w sposób niesamowity. Ale konsekwencją tego jest wysokie zadłużenie i teraz nowy prezydent miasta stoi przed zadaniem fundamentalnym. Po pierwsze, zrestrukturyzować zadłużenie. Po drugie, zrobić to w ten sposób, żeby nie hamować rozwoju miasta. Po trzecie, zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom naszego miasta infrastrukturze krytycznej, spółkom miejskim, które dostarczają usług komunalnych, ciepła, wody, energii. I trzeba to robić we współpracy ze środowiskami, które chcą wspierać nasze miasto, w tym z rządem. No to ja zapytam wprost w takim razie, czy dostała Pani obietnicę z Alei Ujazdowskich w Warszawie, że będą dodatkowe pieniądze dla miasta?
Panie redaktorze, że już w trakcie tej kampanii, przypominam, udało mi się przekonać i pana premiera i ministra finansów, żebyśmy dokonali takich zmiat w legislacji, żeby Kraków mógł pobierać środki z opłaty miejscowej. Z tego tytułu około 90 milionów złotych dodatkowo może wpłynąć do budżetu miasta Krakowa. Druga kwestia, dodatkowe finansowanie na budowę trasy pychowickiej na poziomie pół miliarda, wicepremier Władysław Kośniak-Kamysz, będąc trzy tygodnie temu. Pani senator, to będzie brudna, ostra druga tura wyborów?
Myślę, że tak. I kampania referendalna sfinansowana przez Kraków dla Mieszkańców, czyli stowarzyszenie, którego liderem jest Łukasz Gibała wydało, przypomnę, 2 miliony złotych na brutalną kampanię referendalną. Kampania prezydencka obecna to jest kampania, która bardzo brutalnie toczy się w internecie. Wiemy, że powstaje mnóstwo profili. które są poświęcone mojej osobie, szkalują moje dobre imię, moje środowisko poprzez reklamy sponsorowane, targetowane. Nie wiemy kto te reklamy sponsoruje, nie wiemy kto mówi w trakcie kampanii wyborczej do mieszkańców naszego miasta tylko z trzech profili, tylko z trzech profili, które powstały w momencie rozpoczęcia kampanii wyborczej.
Mamy 3 miliony wyświetleń, Czyli tak na prosto licząc, trzy razy mieszkaniec naszego miasta mógł oglądać tylko z trzech profili treści, które pomawiały i w złym świetle stawiały moją osobę. To o czymś mówię. Czyli co, będzie pani wytaczała procesy w trybie wyborczym? Akurat w tych trzech kwestiach najprawdopodobniej coś się zadzieje. Nie chodzi tu o tryb wyborczy, natomiast nie może być, Panie redaktorze, tak, że w trakcie kampanii wyborczej z pominięciem metod finansowania, czyli z pominięciem i ominięciem limitu są jednak regulacje prawne, JASNO TWIERDZAJĄ ILE NA TĄ KAMPANIE MOŻNA WYDAĆ I WYDAJE SIĘ TE ŚRODKI W SPOSÓB JAWNY I TRANSPARENTNY.
NIE MOŻE BYĆ TAK, ŻE KTOŚ WYDAJE ŚRODKI POZA LIMITEM, NIE WIEMY KTO TE ŚRODKI WYDAJE, KTO MÓWI DO MIESZKAŃCÓW NASZEGO MIASTA. TAK, UWAŻAM, ŻE TAKIE Sprawy należy wyjaśniać do spodu, bo powinniśmy wiedzieć, kto wprowadza szum informacyjny, pomówienia w trakcie kampanii wyborczej z pominięciem przepisów prawa. To jest chyba oczywiste. Żyjemy w demokratycznym państwie prawa. Bardzo pani dziękuję za spotkanie. Pani senator Monika Piątkowska razem z nami w rozmowie o siódmej kandydatka na prezydenta Krakowa. Drugie miejsce w pierwszej turze wyborów przedterminowych w Krakowie. Pięknie dziękujemy. Wszystkim dziękuję, którzy poszli do wyborów. Idźcie 11 października również. Serdecznie dziękuję Panie redaktorze, dziękuję Państwu. Kłaniamy się.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Monika Piątkowska, kandydatka na prezydenta Krakowa, odpowiada na pytania o jej szanse w drugiej turze wyborów.
Piątkowska wyjaśnia, że decydują mieszkanec i mieszkańcy, a nie liderzy partii, i podkreśla otwarcie na współpracę.
Piątkowska omawia zmiany w wyborach Koalicji Obywatelskiej i jej relacje z premierem.
Piątkowska omawia rolę premiera w kampanii i konsekwencje odcinania się od rządu.
Piątkowska omawia wybory między stabilizacją a rewolucją, a także rolę politycznej współpracy.
Piątkowska omawia zadłużenie miasta i potrzebę finansowego wsparcia rządu.
Piątkowska skrytykowuje sztuczne finansowanie kampanii wyborczej i potrzebę wyjaśnienia zadań.
Podsumowanie rozmowy i dziękowania za udział w rozmowie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.