Mentionsy Mentionsy
Rozbitkowie Pacyfiku. Podcast historyczny
Rozbitkowie Pacyfiku. Podcast historyczny

Zaginiona załoga karaweli "San Lesmes"

09.10.2024 ·27 min 26 s · 9 rozdziałów

W audycji "Rozbitkowie Pacyfiku" przeprowadziliśmy śledztwo w pewnej sprawie, korzystając z metody abdukcyjnej, znanej z powieści o Sherlocku Holmesie.

2:15 · Znalezienie armat na atolu Amanu 1

I ta książka nie była żadnym bestsellerem, ale po 30 latach trafiła w ręce Roberta Langdona. Robert Langdon to był australijski dziennikarz, człowiek zafascynowany Pacyfikiem i jego historią. I on połączył w głowie mnóstwo kropek i sformułował zaskakującą hipotezę. Ta hipoteza dotyczyła tego, skąd te armaty, skąd te działa mogły pochodzić. Jakie hipotezy przemawiały za tym, żeby powiązać je z wyprawą Loaisy, o której wspominaliśmy w poprzedniej audycji? Najpierw Langdon uświadomił sobie, że musi dostać się na Tahiti, musi zbadać te armaty, następnie musi określić ich wiek. Jeżeli potwierdzi ich wiek i potwierdzi miejsce ich pochodzenia, to będzie mógł prowadzić dalsze badania.

5:30 · Hipoteza Roberta Langdona 1

Badacze z londyńskiego Muzeum Morskiego orzekli z prawie stuprocentową pewnością, że te działa zostały wytopione w Hiszpanii przed połową XVI wieku. Więc kiedy Langdon upewnił się, że armaty są hiszpańskie, to zaczął zastanawiać się, jaki statek mógł rozbić się na atolu Amanu przed połową XVI wieku. I doszedł do wniosku, że mogła być to jedynie karawela San Lesmes. Karawela San Lesmes z ekspedycji Loaisy. Co wiemy o tym statku, który tam rzekomo miał się znaleźć? Musimy jeszcze raz wrócić do tej ekspedycji Loaisy, o której mówiliśmy już poprzednio, bo to statek z tej ekspedycji znalazł naszego Gonzalo de Vigo. Ale zanim to się stało, cała ta wyprawa doświadczyła wielu trudów.

14:04 · Zaginiona załoga i hipotezy 2

To znaczy statek wbija się na rafę koralową, dochodzi do Wyrwy w pokładzie, woda zaczyna wlewać się do środka. Co robi załoga? Wyrzuca balast i próbuje sprowadzić statek na brzeg w suche miejsce, gdzie go naprawia. I bardzo możliwe, że te armaty znalazły się na Amanu dlatego, że San Lesmes wbiło się na rafę i następnie załoga wyrzuciła balast. Bo co jest jeszcze istotne, tam w tych badaniach na atolu badacze Langdon odkryli kamienie używane do balastu na statku. Więc bardzo możliwe, że też wyrzucali gruz leżący na dnie. Statek został wyprowadzony na brzeg. Wódz Amanu twierdził, że wszyscy zostali zjedzeni, ale być może nie zostali zjedzeni. Być może się tylko przechwalał. Być może wsiedli na ten statek i popłynęli dalej. A jeszcze jest trzecia możliwość.

Innymi anomaliami w obrębie Polinezji jest na przykład hiszpański hełm odnaleziony na Nowej Zelandii. Jeszcze do tego dochodzi sposób splatania sieci i też zainteresowanie ozdobami czy w ogóle szlachetnymi kamieniami, charakterystyczne w końcu dla Europy. No ale i to mogło przecież być równolegle rozwijane w jakiejś odrabnej kulturze. Więc reasumując, jak by pan widział dalsze losy karaweli San Lesmes? Istnieje kilka interpretacji, z którymi można się zapoznać i wyrobić sobie jakąś opinię na ten temat. Jedna wersja to jest wersja Roberta Langdona przedstawiona w jego książkach. Inna wersja jest zaproponowana przez Rogera Herba z archiwum map Paryskiej Biblioteki Narodowej. Inne wersje proponują też hiszpańscy czy nowozelandcy pisarze.

19:20 · Losy załogi San Lesmes 3

Również powieść o pisarze, bo losy karaweli San Lesmes stały się kanwą dla kilku powieści. W każdym razie, jeżeli byśmy spojrzeli na wersję Langdona, to możemy taką rekonstrukcję losów w San Lesmes przeprowadzić. Otóż karawela rozbija się na rafie koralowej wokół atolu Amanu. Statek na szczęście nie ma poważnych uszkodzeń. Po wyrzuceniu balastu załoga 80 silnych mężczyzn sprowadza statek na brzeg. Są dobrze uzbrojeni, są sprawni, wśród nich są cieśle kowale, zbrojmistrze. Szybko naprawiają statek, radzą też sobie z krajowcami, niekoniecznie w ogóle wchodzą z nimi w konflikt. Krajowcy informują ich, że na zachód znajdują się duże wyspy. Cały czas mają swoje rozkazy, dotrzeć na Moluki. Dochodzą do wniosku, nie zostaniemy na Tuamotu, popłyniemy na zachód.

Płyną na zachód, tak uważa Langdon, docierają albo na Rajate, albo na Tahiti, gdzie zostają na dłuższy czas. I teraz według jednego wariantu wiążą się z lokalnymi kobietami, dając początek rasie arystokratycznej, która następnie zaczęła rządzić na Wyspach Towarzystwa. Inna hipoteza mówi, że zostali tam tylko na jakiś czas. I stamtąd popłynęli na Nową Zelandię. I to się łączy z hipotezą zasiedlenia Nowej Zelandii. Zdaniem Langdona Nowa Zelandia, która została zasiedlona mniej więcej w XVI-XVII wieku, ona została zasiedlona właśnie dzięki wsparciu rozbitków San Lesmes, którzy przekonali Polinezyjczyków do podjęcia tak długiej wyprawy. Oni płynęli tak naprawdę nie na Nową Zelandię, tylko oni cały czas płynęli na zachód po to, żeby dostać się na Moluki, ale z jakiegoś powodu zboczyli na południe i zasiedlili Nową Zelandię.

Tu mamy poszlaki w postaci właśnie tego hiszpańskiego hełmu, jakichś pojedynczych artefaktów archeologicznych, które zostały znalezione, które przemawiałyby za tym, że na Nowej Zelandii na długo przed Tasmanem i przed Kukiem byli Hiszpanie. Taka jest wersja Langdona, natomiast wersja Herwa jest trochę inna. Herw uważał, że zaraz po katastrofie na Amanu, statek popłynął na południe, dotarł na Nową Zelandię, gdzie przez jakiś czas ci Rozbitkowie żyli i następnie popłynęli dalej na zachód i tam dotarli do wybrzeży Australii. Gdzie zostali wyłapani przez Portugalczyków, którzy zgodnie z alternatywną historią odkryli Australię długo przed Holendrami i Anglikami. Zostali wyłapani przez Portugalczyków i zabici albo uwięzieni.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.