Mentionsy Mentionsy
Rozbitkowie Pacyfiku. Podcast historyczny
Rozbitkowie Pacyfiku. Podcast historyczny

Psy morza - piraci i korsarze

22.12.2024 ·41 min 58 s

Jeśli ocean, to także piraci i korsarze. Wplątani w walkę o wpływy, walnie przyczynili się do upadku pierwszego w historii globalnego mocarstwa - Hiszpanii. Historię dwóch najsłynniejszych "psów morskich” królowej Elżbiety I przybliżyliśmy w "Rozbitkach Pacyfiku". 

I w związku z tym w Anglii różni myśliciele, tacy jak Richard Hakluyt czy John Dee, znany mag, nekromanta i też wybitny kartograf i kosmograf, Twierdzą, że no nie ma powodu, żeby tego podziału przestrzegać i kto co podbije, to będzie jego. Skoro Hiszpania podbiła część Ameryki, to ta część może jest hiszpańska, ale przecież zostało mnóstwo kontynentu, który można podbić. A druga rzecz, no kredyty. To jest kwestia bardziej złożona i chyba nie będziemy tutaj w to wchodzić, ale wiadomo, że Po to, żeby prowadzić podbój Ameryki, Hiszpanie potrzebowali pieniędzy. Te pieniądze mieli z genueńskich banków, mieli również z Niderlandów i w związku z tym podejście prowincji niderlandzkich od Hiszpanii, ono wpłynęło również na to, że dość duże sumy pieniędzy, a także banki, znalazły się poza cesarstwem najpierw, a potem królestwem Hiszpanii.

Właściwie dopiero po wojnie krymskiej w 1856 roku korsarstwo zostało formalnie zakazane, ale kiedyś to było legalne. Co więcej, również w Azji rozwinięta była taka działalność, to znaczy działali zarówno piraci, czyli bandyci na własną rękę, jak też korsarze. Po prostu wszyscy sobie radzili jak mogli, z tym, że Hiszpania jako mocarstwo nie musiała się do tego uciekać tak szeroko, jak kraje od niej słabsze, czyli Anglia i Francja, bo głównie te kraje wynajmowały korsarzy po to, żeby napadały na transporty hiszpańskie, które płynęły z Nowego Świata, czyli przez Atlantyk. Pierwsza taka ważna postać spośród korsarzy angielskich to John Hawkins. Powiedzmy, kim on był i też pod kątem jego bezwzględności, którą stosował przy handlu. John Hawkins pochodził z rodziny żeglarskiej i był też handlarzem niewolników, czy właściwie cały jego ród trudnił się handlem niewolnikami wyłapywanymi w Czarniej Afryce, ponieważ tak wyglądał wówczas ten proceder.

Zapoczątkowany przez Portugalczyków, wyłapywano mieszkańców Czarnej Afryki i sprzedawano najpierw do Europy, a później do różnych kolonii amerykańskich. John Hawkins działał jako handlarz niewolników. Był oczywiście brutalny i bezwzględny, bo inaczej nie mógłby dowodzić bandą podobnych sobie ludzi. To jest rzecz oczywista, że na czele bandy korsarzy w tym wypadku, czy najpierw piratów, nie mógł stać ktoś słabszy od nich. Cały czas tutaj powtarzamy, że To były czasy twardych ludzi i nie dało się rozgrywać tego typu działań bez odpowiedniej bezwzględności, to znaczy bez swobody w zabiciu kogo się potrzebuje, w prewencyjnym wieszaniu ludzi i tego typu działaniach. John Hawkins właściwie od 1555 roku, bo to jest taka data graniczna, kiedy on zaczyna prowadzić firmę trudniącą się handlem niewolnikami, których porywa z Afryki i w pewnym momencie

A jeśli chodzi o kwestie samego Pacyfiku, skąd to się wzięło ten pomysł? Jakie było uzasadnienie? Bo wspomniał pan na początku o Dee i Haklujcie. Co oni pisali na ten temat? Dlaczego Anglia miałaby mieć prawo do tych ziem, które tak daleko od nich leżą? To była dość złożona kazuistyka godna jezuitów, powiedziałbym. Te rozumowania, które prezentował Hakluyt i John Dee, bo oni niezależnie to od siebie zrobili, no ale właściwie John Dee był pierwszy. Ta argumentacja miała mniej więcej taką formę. Jeżeli nie musimy uznawać traktatów podpisanych przez Hiszpanię i Portugalię z papieżem, to znaczy, że możemy na własną rękę zajmować inne terytoria. I teraz, jakie prawo możemy tu przyjąć? Dee odwoływał się do starych rzymskich zasad, jak to sam nazywał.

Ziemie należą do tego, kto je jako pierwszy podbił. Skoro więc Hiszpanie podbili część Ameryki, to ona należy do nich, ale wiemy, że kontynent amerykański ciągnie się daleko na północ, więc Anglicy mają do tego prawo. Natomiast to była część oparta na poszukiwaniu jakiegoś prawnego uzasadnienia do zagarniania ziem. Natomiast była jeszcze część, taka może trochę bardziej fantastyczna, Którą przygotował Dee. Argumentował on, że Ameryka w istocie została odkryta już wcześniej przez Anglików, a przynajmniej przez Walijczyków, że w XII wieku pewien Walijczyk dopłynął do Ameryki i w związku z tym należy ona do królestwa. Argumentowano też, że zaraz po Kolumbie pewni kupcy angielscy się tam znaleźli. To była dość swobodna interpretacja różnych dokumentów, które wówczas istniały, ale my wiemy o tym, że przed Kolumbem Normanowie dopływali do brzegów Ameryki, w związku z tym niewykluczone, że ktoś z wyzb brytyjskich również tam się znalazł.

No tak, no bo teraz jesteśmy w momencie, w którym te uzasadnienia pisane przez Dee i innych kosmografów królowej Elżbiety, znajdują realizację właśnie w takim projekcie, Polegającym na tym, żeby posłać Drake'a, czyli psa morza, korsarza, posłać Drake'a przez cieśninę Magellana na Pacyfik i niech ten Drake złupi porty hiszpańskie na zachodnim wybrzeżu Ameryki położone, tam gdzie się nikt nie spodziewa ataku. To jest po pierwsze, niech złupi te porty, niech postraszy Hiszpanów, niech zagarnie ile się da. Kosztowności złota, srebra, ale po drugie niech zdobędzie mapy Pacyfiku, niech zdobędzie wiedzę od nawigatorów tamtych statków. Dlatego też jak później zobaczymy cała wyprawa Drake'a, to było nie tylko łupienie, ale również przejmowanie nawigatorów i przejmowanie map.

Jak wiemy z naszej audycji o awanturnikach, Sarmiento de Gamboa został poproszony o to, żeby dowodził taką pogonią za Drake'iem, ale ta pogoń była nieudana. Z różnych względów Hiszpanie wtedy kompletnie byli zaskoczeni, nie potrafili się zorganizować dopiero Kilkanaście lat później nowy wicekról Peru zorganizował taką skuteczną obronę i tutaj, wybiegając trochę w przyszłość, możemy powiedzieć, że kiedy syn Johna Hawkinsa próbował takiego rajdu, dwie dekady później został schwytany i Hiszpanie już wtedy umieli działać, ale w owym czasie, czyli w 1578 roku, właściwie byli zupełnie bezbronni. Drake'owi sprzyjał los, na dodatek dowiaduje się o tym, że na morzu jest galeon Nuestra Seniora de la Concepción i sprawa wygląda tak, że Drake jest ścigany przez Sarmiento, a sam ściga ów galeon, żeby go złupić.

No ale propagandowy wymiar tej klęski hiszpańskiej był olbrzymi, bo to był galeon manilski. Galeon, który zmierzał do Manilii z transportem kruszców, które miał wymienić na towary z Indii i Chin. I ten galeon został przejęty przez Anglików na Pacyfiku, więc jakkolwiek to będziemy oceniać, bo to był akt bandycki w tym sensie, że Anglia z Hiszpanią nie były w stanie wojny. Jakkolwiek będziemy to oceniać, to jednak z punktu widzenia taktyki morskiej był to duży wyczyn. Nasz dowódca obiecał całej kompanii, że ten, kto pierwszy zobaczy Galeon, dostanie od niego złoty łańcuch za tak pomyślną nowinę. Trap chciał, że John Drake, wspinając się na platformę Marsla, dostrzegł go około godziny trzeciej, a około szóstej dotarliśmy do niego.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.