Rower Daniela #291
W programie Mistrzowskie Rowery Lecha Piaseckiego podsumowują rok
Diana Prylak, Mistrzowskich od roku, jeżdżąca 2,5 roku. Ciężko było do kolegów dołączyć? Dołączyć nie. Bardziej utrzymać się z nimi było ciężko. Pomagali czy nie? Czy nie oglądali się za siebie? Na początku zostawiali. Teraz już są. Teraz się oglądają, tak. Dobra, jaki to był rok? Jak podsumowujesz ten rok? Różny, wyboisty, ciężki, ale też i fajny. Fajni ludzie, fajna ekipa. A co to znaczy, że ciężki? W sensie koledzy duże wymagania dają na treningach? Też oraz zawody, sezon zawodowy plus treningi z chłopakami dają czadu. Zachodnia Liga, rowerowe karkonosze albo charytatywne. Fajnie się jeździ w taką pogodę i kiedy już słońca, dawno temu nie było?
To jest fajne, napędzające, motywujące. Chce się jeździć. No dobra, no mamy zimę, to ludzie wyjeżdżają na narty, a wyjeździ się na rowerze. Dokładnie, niektórzy w Hiszpanii. Kolarze dzielą się na dwa rodzaje. Są ci, którzy chcą być w Hiszpanii i ci, co są w Hiszpanii. Coś w tym jest, powiem Ci, to jest prawda. Czyli wiem, czego Ci życzyć w przyszłym roku, żebyś o tej porze roku był w ciepłych krajach, tak? Dokładnie, Hiszpania, Włochy. To był rok dobry dla Ciebie, czy nie? Myślę, że to był rok świetny, zaczynając na miejscu 65. na zawodach, skończyłem na miejscu najlepszym 7. na zawodach, więc myślę, że jest bardzo efektywny rok. Okej, czyli bardzo sportowo, a jakie te zawody? Zachodnia Liga MTB. Póki co spokojnie. W następnych latach będzie się celować coraz wyżej.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.