Rower Daniela #291
W programie Mistrzowskie Rowery Lecha Piaseckiego podsumowują rok
Daniel Rutkowski, witam fanów Dwóch Kółek. Witam w ostatnim w tym roku magazynie rowerowym Rower Daniela. Więc podsumujemy sobie troszeczkę rok rowerowy wraz z ekipą Mistrzowskich Rowerów Lecha Piaseckiego. Całą wesołą ekipę wczoraj późnym wieczorem spotkałem w Kłodawie. No i ekipa wybierała się na jazdę przez las. Dlaczego akurat tam? O tym wszystkim w naszej rozmowie. Jacek jeżdży rowerem od 35 lat. Zaraz koniec roku. Czy to jest taki ważny moment dla rowerzysty? Nie wiem. Sprawdzasz licznik na koniec roku, sprawdzasz wyniki, mówisz OK, to był dobry rok, czy takiego podsumowania w ogóle nie ma w Twoim wykonaniu? Nie, nie. Ja nie trenuję tak pod zawody, to jeżdżę dla przyjemności.
Diana Prylak, Mistrzowskich od roku, jeżdżąca 2,5 roku. Ciężko było do kolegów dołączyć? Dołączyć nie. Bardziej utrzymać się z nimi było ciężko. Pomagali czy nie? Czy nie oglądali się za siebie? Na początku zostawiali. Teraz już są. Teraz się oglądają, tak. Dobra, jaki to był rok? Jak podsumowujesz ten rok? Różny, wyboisty, ciężki, ale też i fajny. Fajni ludzie, fajna ekipa. A co to znaczy, że ciężki? W sensie koledzy duże wymagania dają na treningach? Też oraz zawody, sezon zawodowy plus treningi z chłopakami dają czadu. Zachodnia Liga, rowerowe karkonosze albo charytatywne. Fajnie się jeździ w taką pogodę i kiedy już słońca, dawno temu nie było?
Fajnie, spokojniej. W lesie jest mniej ludzi, tak jak jest ciemno? Przede wszystkim chłopaki nie zostawiają, tylko czekają. Jakie robimy błędy rowerzyści w taką pogodę? Czego unikać? Przegrzenia się przede wszystkim. I pokory trochę. Każdy dużo osób uważa się za nie wiadomo jakich mocnych, a tak naprawdę brakuje często gęsto pokory. To ten rok summa summarum na plus? Myślę, że na plus. Ważne dla mnie to jest to, co osiągnęłam i jaka mi prędkość idzie, jakie waty idą, a kilometry nie są istotne. Okej, ważna jest moc. Dosłownie. To dużej mocy życzę w przyszłym roku. A dziękuję. Rower Daniela w Radio Gorzów. Cześć, witam. Rafał, jeżdżę z Mistrzowskimi jakiś czas.
Dosyć sporo, można powiedzieć. Czyli już lata. Już lata, tak. W latach liczone. Co forma rośnie? Czy ustabilizowała się przez te lata? Jak to wygląda? Z roku na rok rośnie. Mistrzowskie to najszybsze rowery, to jednak trzeba mieć płuca i nogi. No, bez tego się nie da. Z doskoku nie ma szans. Systematyczność i jazda cały czas w grupie. Ok, jeździcie cały rok, to znaczy, że trenażer jest zakazany? Że nie chomikujecie, jak to się mówi? Trenażer nie jest zakazany, trenażer można powiedzieć, że to jest ostateczność, chociaż my preferujemy jednak wyjście do lasu, kwestia pogody. I tak też można trzymać formę, tak? Tak, trzeba trzymać formę. No i też ma się kontakt z rowerem, z tą techniką jazdy, nie ma się przerwy, to są same plusy, tak? Dokładnie. Kondycja rośnie, technika rośnie, no i cały czas, jak to się mówi, do przodu.
Dziękuję bardzo, wszystkiego dobrego w nowym roku. Dziękuję i nawzajem. Jak widać, bardzo wesoła ekipa Mistrzowskich Rowerów. Takich ekip w Gorzowie nie brakuje, a więc dużo udanych kilometrów, dobrej mocy, silnej nogi. Wszystkim rowerzystom życzę udanych wycieczek, żebyście zawsze dojechali tam, gdzie chcecie i potem spokojnie wrócili. Daniel Rutkowski, do usłyszenia w przyszłym roku. To jest dźwięk dzwonka przy rowerze. A to jest magazyn Rower Daniela. Jaki wybrać sprzęt i jak dobrać ubiór? Gdzie jeździć i jak przygotować formę? Na te i inne pytania szukajcie odpowiedzi w piątki kwadrans przed 16.00. Rower Daniela w Radiu Gorzów.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.