Rezerwacja - 08.04
Gośćmi Katarzyny Janowskiej w "Rezerwacji" są Paweł Łoziński, Ewa Ziętek i Agata Tuszyńska.
Że tak trochę w domyśle, jak patrzymy na nią, no dobre jest jej każdy kolejny dzień po prostu, póki jest. Tej pani już nie ma, ona umarła zaraz potem, ale przesłanie zostało. No tak, no tak, może tak być. No co robić, co robić. To jest okej, myślę, że na każdym etapie życia inaczej kombinujemy. To prawda. A ty miałeś swojego ulubionego bohatera? Moją ulubioną bohaterką, trochę w szkole odpowiadam, jest pani Zosia, pani Zosia Dozorczyni. No bo ona jest taką postacią troszkę jak w ogóle z innej religii.
Tak, to jest historia małej Zosi Zajczyk, która była ukrywana w komórce w piwnicy na skraju warszawskiego getta przez kilkanaście miesięcy. Historia, którą usłyszałam w Izraelu bardzo dawno temu. Myślę, że to jest jedyna historia w moim dorobku twórczym, która tak długo czekała na opowiedzenie. A dlaczego? Zosia była dojrzałą kobietą, kiedy ją spotkałam i kiedy zaczęłyśmy mówić, ja zobaczyłam przed sobą małą dziewczynkę, mówiącą po polsku językiem małego dziecka. Przy tym opowiadała mi historie bardzo drastyczne i bardzo dramatyczne.
Tutaj będziesz się mogła opalać, bo jest słoneczko i to dziecko zaczyna nagle widzieć cień światła, który z tego okna się przesącza. Czyli matka kreuje świat, którego nie ma i uczy też to dziecko tego świata. Zosia, kiedy tam została zamknięta, nie umiała ani czytać, ani pisać. Miała trzy lata, więc mama ją także tego uczy. Uczy ją liczyć patyki, listki, które przynosi z zewnątrz i opowiada jej, jaki ten świat jest. Mówi na przykład, że wieje wiatr. Ale Zosia nie wie, kto to jest wiatr i ona to tak mi opowiada. Ja nie wiedziałam, kto to jest wiatr. Ani nie wiedziałam, co robi deszcz. I wtedy mama moczyła rękę i mówiła, że deszcz właśnie robi tak.
Okazuje się, że zupełnie nie jest i to co się dzieje budzi mój taki sprzeciw i taki bunt i tak naprawdę nie rozumiem jak w Europie XXI wieku mogą się dziać takie rzeczy, które są pogwałceniem Wszystkiego, w co wierzymy. Zasad wolności i demokracji. I myślę o tych dzieciach, które będą, tak jak Zosia, przetrącone jednak, mimo wielkiej miłości, mimo tego, że Natalii Zajczyk udało się przeżyć. Udało jej się to dziecko ocalić i udało jej się jeszcze przenieść ją do owej ziemi obiecanej Izraela. Ale to było wszystko, co mogła zrobić, ponieważ była właśnie chora i zmasakrowana przez wojnę.
Nie chciano ofiar. Wobec czego Zosia, która była wyjątkowo zdolną dziewczynką, szybko się zorientowała, że żeby dzieci ją tam lubiły, żeby inni byli wokół niej weseli, to ona nie może mówić o wojnie, ale ona nawet nie chciała mówić o wojnie. Ona chciała mówić o Polsce, albo mówić o mamie, albo o tym, że tutaj kwitną kasztany, albo że śnieg pada zimą. Ale tego też nie mogła mówić, bo trzeba by było być tak jak inni. Trzeba było mówić po hebrajsku, szybko się nauczyła mówić po hebrajsku i odciąć przeszłość. Bo teraz ona ma być wesołą dziewczynką, która będzie budować nowy kraj i inni nie chcą słyszeć o żadnych smutkach, o żadnych cieniach, o żadnych cierniach, o żadnej przeszłości.
Nie swoje żydostwo, ale to co ich tworzyło przez całe lata i to dotyczyło nie tylko dzieci, ale także tychże dorosłych. Gdyby mama Zosi żyła dalej, również musiałaby odciąć To, co ją tworzyło. Ona przyjechała do swojej rodzonej siostry. To było sześcioro rodzeństwa. Przeżyła tylko Natalia Zajczyk i przyjechała do siostry do Jerozolimy. Ale nawet jej siostra mówiła Zosiu nie, już zostaw tą Polskę. Już nie trzeba o tym mówić. Zostaw, teraz jesteśmy tutaj. Zobacz, jest słońce, Jerozolima. Teraz będzie nowe życie, nowe życie oparte na innych zasadach. No właśnie, myślę też, jak pani mówi o tym, co przeżywają uchodźcy z Ukrainy, mieszkający wśród nas, kiedy widzą, co się dzieje z ich krajem.
Tak jak moja mama, która jest tylko nieco starszą siostrą Zosi Zajczyk. Więc to pamiętanie na pewno pomaga w analizie tego, co się dzieje dzisiaj. Natomiast jak widzimy, nie przeszkadza kolejnym zbrodniom. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Zapraszam serdecznie na spektakl pod tytułem Mama zawsze wraca na podstawie książki Agaty Tuszyńskiej. Jest to historia trzyletniej Zosi Zajczyk, która przeżyła getto, a obecnie mieszka w Izraelu. Spektakl gram od 19 kwietnia w Muzeum POLIN, a reżyseruje Marek Kalita. Więcej szczegółów na stronie www.polin.pl. Zapraszam Aleksandra Popławska.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gośćmi Katarzyny Janowskiej w "Rezerwacji" są Paweł Łoziński, Ewa Ziętek i Agata Tuszyńska.