Jaki był rok 2022 w kulturze?
Katarzyna Janowska, Gabi Drzewiecka, Paulina Wilk, Bogusław Deptuła, Jacek Marczyński, Jacek Wakar i Michał Walkiewicz rozmawiają o zmianach po pandemii i eksplozji wydarzeń kulturalnych. Poznajcie najlepsze ich zdaniem książki, filmy, seriale, spektakle, albumy muzyczne i wystawy z 2022 roku. Przygotowaliśmy też świąteczne rekomendacje filmów i seriali dostępnych na platformie Disney+.
Dla mnie objawienie tego roku Jakub Nowak to przez ten wiatr. Powieść autora, który wyrasta z literatury gatunkowej, z fantastyki. Trochę podobnie jak fantastyka dała nam Szczepana Twardocha, Jakuba Małeckiego, Pony Kontorbitowskiego. To jest kolejny świetny talent, który wychodzi można powiedzieć do literatury, ja nie wiem czy można powiedzieć głównego nurtu, bo to jest... Gdyby Quentin Tarantino chciał napisać zwariowany Trochę obrazoburczy western to wziąłby właśnie historię młodego Henryka Sienkiewicza, podkochującego się w Helenie Modrzejewskiej, którzy razem z ekipą innych młodych polskich inteligentów jadą do Ameryki i myślą, że założą tam nowy świat, założą farmę, będą uprawiać winorośl i zmienią rzeczywistość.
No i przydarza im się tam wszystko, tylko nie życie idealne. Pełna takiej niespokojnej, zaskakującej wyobraźni, fantastyczny język, kompletnie wywracająca do góry nogami nasze symbole też narodowe, jakimi byli ci wspomniani twórcy. Wielka wyobraźnia i myślę też dobry Dobry przykład. Zaraz obok Radka Raka, który też nam w tym roku dał piękną powieść młodzieżową Agla Aleff, że w tej fantastyce drzemią wielkie talenty, które świetnie, jeśli się nam objawiają w głównym nurcie. Ale w ogóle dla polskiej literatury to był Bardzo dobry rok. Ja tylko pokażę tango Michała Witkowskiego. Jeśli ktoś chce na luzie spędzić święta, to można przeczytać ten kryminał retro, bardzo ładnie napisany, też z mnóstwem detali.
Czas międzywojenny, miasteczko, w którym wybucha ropa i cała tam się dzieje historia i kryminalna, ale też wskrzeszenie świata. Wzyta ludzka, którą ja wielbię i I tym razem z nową książką. Ten się śmieje kto ma zęby. Jak stwierdziliśmy chyba najlepsza, najpełniejsza. O kobiecie poszukującej butów do trumny dla swojego męża. Powiedzmy oczywiście jedno słowo, że też pierwszą od literackiego Nobla swoją książkę dała nam Olga Tokarczuk. No tak właśnie, Empuzjon. Ja akurat jestem zwolenniczką Empuzjona, bo różne zdania są podzielone, a mnie się Empuzjon podobał. Myślę, że to jest fajna propozycja od noblistki w wersji light. Uciekła od pewnego odium, myślę, noblowskiego tą książką i fajnie, że ona jest.
Ostatni raz się wynurzył w 2009 roku, teraz się wynurzył z nowym awatarem. No i na pewno jakaś taka idea kina jako poligonu, jako jakiejś takiej przestrzeni dla nowych technologii, które potencjalnie mają nas znów do tego kina przyciągnąć, zagnać jest taką ideą, która mi się bardzo podobała i wydaje mi się, że nie ma lepszego reżysera niż Cameron, żeby ją znów wcielić w życie i żeby troszkę tych I znowu Tom Cruise. Pewnie można mieć różne zdania na temat Toma Cruise'a jako człowieka, jako figury publicznej, jako artysty.
Tu się sprawdził. Wrócił z jakąś taką chyba szczerością, której brakowało w kinie i z jakąś taką sugestią, że być może ten rodzaj szczerości jest tym, co będzie odróżniać kino od streamingu. To znaczy mamy do czynienia z kinem akcji, w którym chyba szczerość jest największą cnotą. Musimy być do jakiegoś stopnia przeświadczeni o tym, że to co widzimy dzieje się naprawdę. No i Tom Cruise najpełniej realizuje tę ideę dzisiaj w kinie popularnym. On po prostu powsadzał tych młodych, biednych aktorów do myśliwców, poddał ich tym kosmicznym przeciążeniom. I to, co obserwujemy na ekranie, czyli kamerę umieszczoną wewnątrz kokpitu, która rejestruje ich reakcje, to są reakcje na granicy aktorstwa, jakiegoś autentycznego przerażenia, omdlenia, właściwie nie wiadomo czego.
Ostatnie pół godziny z tego filmu zbyt długiego spełnia to, o czym powiadasz, bo tam rzeczywiście latają wtej i nazad i do góry i na dół i tak dalej, a reszta jest nudą. I jeżeli rozmawiamy o tym, co jakby się wydarzyło, no to nie wiem, film, który za chwilę wejdzie, czyli W trójkącie Ostlunda, jest filmem, który jest po prostu niezbyt mądrą akcją pod tytułem poobrażajmy tych, którzy lubią być obrażani za ich pieniądze. Filmem, który mnie wzruszył, a też będzie dopiero za chwilę, jest Wieloryb Aranowskiego. Natomiast ja mam wrażenie, że my... Ja oczywiście będę chodził do kina. Mój streaming nigdy nie zastąpi kina, mimo że mam te wszystkie serwisy po prostu. Natomiast mam wrażenie, że jesteśmy w jakichś okowach w Polsce bardzo bezpiecznego kina. I tego dowodem był festiwal w Gdyni.
I to, że on też dyskutuje. Świeżości. Dyskutuje z izolami. I na temat aktualny naszych czasów. I też dyskusja, to jest trochę reboot na rozszczęścia Baltazarze, czyli wszystko, czego można oczekiwać od kina, wszystkie jakieś warstwy i autotematyczne. I tam są w tym filmie. Jedyne, co mi się nie podoba i co wydaje mi się, nie wiem, mam taki Wydaje mi się, że jest coś takiego bardzo naturalnego w byciu podejrzliwym wobec reżyserowania zwierząt. Ale osiołki cudowne. Sześć osiołków. Ja wiem, ale cały czas się zastanawiałem, co konkretnie widział ten osiołek, kiedy była jakaś taka próba mimikry tych ludzkich emocji. To oczywiście jest głupie pytanie, jak się nad tym zastanowimy,
Tam są dwójkowe sceny, sceny bardzo, bardzo nasycone psychologią, sceny trochę jak z filmów Lynch'a, trochę jak z filmów Wong Kar Wai'a. I to jest absolutny hit, który jeśli pieniądze będą miały światowe festiwale w Nowym Jorku, w Montrealu, w Atenach, Będzie jeździł po całym świecie. Ale czy on jest do oglądania, ten spektakl? Nie, na razie nie. Jest do oglądania w Rydze, samolot leci godzinę. To jest zresztą dosyć imponujące, to jest ogromne. Ja widziałem to w stanie dokładnie w Rydze i w Opolu podczas Boskiej Komedii. Ogromny jest ten teatr. I oni to już zagrali dwadzieścia parę razy przy kompletach publiczności. I w sześćset tysięcy mieście jest publiczność na to przedstawienie.
Tak, tak. Tam są dwa utwory, które sama napisała wraz ze swoim zespołem. Reszta to są teksty, kory wcześniej niepublikowane, które zostały zaaranżowane właśnie przez Natalię i jej zespół. Uważam, że to jest bardzo udane wydawnictwo. Zresztą Natalia już od pewnego czasu gdzieś tam konsekwentnie podąża w tym samym udanym, moim zdaniem, kierunku. I to świetnie żyje na koncertach. Jeśli chodzi o kory, to trzeba zwrócić uwagę na to, że ona ma zupełnie nowe życie. Słynny spektakl Kasi Chlebny w Teatrze Nowym Proxima, który mimo trudności finansowych w Krakowie, Teatr Mały Piotra Siekludzkiego od Rekcja, bardzo się rozwija. No ale dla mnie, jeśli miałbym wybierać fonograficzne wydawnictwa z korał w tle, no to wybrałbym Michała Pepola oczywiście, jako płytę, która jest znacznie ważniejsza dla mnie i bardziej wchodzi w świat kory,
Aleś nie zdecydował ich wydać, dopiero teraz po ćwierć wieku resztę dograł w Japonii, bo tam znalazł salę. Świetna płyta, zupełnie inne spojrzenie na muzykę Szymanowskiego, bo też jak mówię zrobiła dużo szumu w świecie. Ja tylko dopowiem, że jest świetna nowa biografia Uwodziciel Króla Szymanowskiego. Tak, oczywiście. Ja to nie wspominam, ponieważ właśnie to tak trochę na przełomie roku to tak powstało, ale to jest rzeczywiście, to też zrobiło dużo szumu, ale to świetna książka. Natomiast jeśli chodzi o pozostałe płyty, to ja wybrałem coś takiego międzygatunkowego, bo to jest też nowy trend, że ta muzyka w różny sposób się miesza. Mówiliśmy tutaj już o pepolu, prawda? Więc ja zacznę od Piotra Orzechowskiego, pianisty fantastycznego, który się nie mieści w żadnych kategoriach gatunkowych.
Bardzo imponująca, bardzo piękna. To po prostu był bardzo dobry artysta. Miał też swoje słabe strony, ale to też tam Państwo jak się przyjrzycie, je zobaczycie, nic nie będę mówił. Wielkim wydarzeniem była podwójna wystawa w Krakowie i w Poznaniu i Krakowie Willema Hammenshoja, takiego artysty, o którym 20 lat temu właściwie nikt nie wiedział. A dzisiaj jest absolutnym wielkim mistrzem sztuki przełomu wieków, właściwie postacią kultową, kopiowaną, naśladowaną, imitowaną, jakby też powielaną w różnych scenografiach filmowych i tak dalej. Odwołują się różni ludzie do Hammershoja, który jest takim malarzem intymnym, malarzem, malarzem wnętrz przede wszystkim. Duński Wermer. Duński Vermeer, tak.
Muzeum Sztuki w Łodzi prowadzone przez lata przez Jarosława Suchana z ogromnym sukcesem i to jest wybitna absolutnie postać. To jest jego wielkie dokonanie, że on wprowadził Muzeum Sztuki Nowoczesnej absolutnie w obieg światowy. To obieg międzynarodowy. I on ten muzeum tam jest. Pan Biernacki, który nie ma dorobku jak do tej pory i nie sądzę, żeby ten dorobek jakoś się miał rozwinąć w tym momencie. Słuchajcie, no to teraz przechodzimy na koniec do seriali, które oczywiście oglądamy wszyscy, więc każdy dorzuci swoją cegiełkę, ale Michał, no bo serialowo... Nie będę się silił na syntezę. Odkąd telewizja złożyła symbolicznie do grobu amerykańskie kinośrodka, to seriale mają się świetnie co roku. Ten rok tak jakby nie był wyjątkiem. Rozmawialiśmy trochę o nostalgii i wydaje mi się, że takie dyskontowanie tej nostalgii to jest główny powód, dla którego w Hollywood pojawiła się taka największa hamulcowa siła, jeśli chodzi o kino i ta siła to jest pewna serializacja kina generalnie.
Tak, i dotykające dość takiej stabilizowanej wciąż przestrzeni u nas, co chyba zawsze jest dobre, bardzo dobry serial. Ja na koniec od siebie jeszcze The Bear. Bardzo nie chcę tego mówić, ale powiem, bo to będzie najszybszy wytrych. Widzialność obcowania człowieka z materią, przy czym materią jest kuchnia i to co się dzieje w kuchni i prowadzenie kuchni jako w zasadzie autonomiczna sztuka. Natomiast człowiekiem jest bohater, chłopak, który z najlepszej restauracji na świecie wraca do rodzinnego miasta i obejmuje po swoim bracie. Kanapkowy bar. No i znów opowieść jeśli o kuchni, to o wszystkich relacjach, które gdzieś tam się w tej kuchni nawiązują. Słuchaj, on jest tak opowiadany, przynajmniej te pierwsze odcinki, jak ostry dyżur.
To widać wszystko po artystach, z którymi współpracowała. Kasia Lins, która np. pisała teksty, która pięknie operuje słowem. Ja ją uwielbiam, to, co ona robi muzycznie. Czy np. Kuba Karaś, który też produkował. Team, drużyna miała naprawdę fenomenalną. Jest to po prostu bardzo dobra płyta od początku do końca. Warto dodać. Ja dodam jeszcze z literatury, bo ciągle mi wracają nowe rzeczy. Nagroda Nike dla Jerzego Jarniewicza za bardzo dobry tom Mondokane poetycki. Nagroda czytelników dla Joanny Ostrowskiej za książkę Oni o nieheteronormatywnych osobach podczas II wojny światowej w obozach koncentracyjnych. Bardzo ważny zwrot. A ja dorzucę najlepszą, najkrótszą książkę tego roku. Wiktoria Bieżuńska przechodząc przez próg Zagwizdze z małego, bardzo ważnego już wydawnictwa Cyranka.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Katarzyna Janowska, Gabi Drzewiecka, Paulina Wilk, Bogusław Deptuła, Jacek Marczyński, Jacek Wakar i Michał Walkiewicz rozmawiają o zmianach po pandemii i eksplozji wydarzeń kulturalnych. Poznajcie najlepsze ich zdaniem książki, filmy, seriale, spektakle, albumy muzyczne i wystawy z 2022 roku. Przygotowaliśmy też świąteczne rekomendacje filmów i seriali dostępnych na platformie Disney+.