Mentionsy Mentionsy
Reportaże Radia Poznań
Reportaże Radia Poznań

O Włos - odcinek 5

17.02.2026 ·19 min 55 s

Kasacja Rzecznika Praw Obywatelskich daje nadzieję skazanemu za zabójstwo i budzi oburzenie rodziny ofiary. Autorzy cyklu analizują czym może skutkować uznanie kasacji w sprawie Jarosława Sosnowskiego przez Sąd Najwyższy.

To jest piękna wiadomość, tego nie da się opisać. To jest jakby mi się urodził malutkie dziecko, kochane dziecko. To jest taka radość, to jest taka poleciały łzy szczęścia. To jest wspaniała chwila. Czy po 20 latach w więzieniu Jarosław Sosnowski zostanie uniewinniony? Czy Rzecznik Praw Obywatelskich słusznie stanął po stronie skazanego za morderstwo? Jeżeli oczywiście sąd się przychyli do naszego wniosku, wyrok nie będzie istniał. 21 listopada 2004 roku w pobliżu klubu Faraon rodzina odnalazła zwłoki 26-letniej Małgorzaty. Kobieta leżała na śniegu, została rozebrana i uduszona. Rodzina jest oburzona tą kasacją. W ocenie rodziny kasacja jest tendencyjna.

Tak naprawdę idzie z tokiem medialnym, z kontekstem, jaki jest kreowany w mediach. Jarosław Sosnowski, który tej nocy także był na dyskotece, na komendzie przyznał się do zabójstwa. W sądzie powiedział jednak, że został do tego zmuszony przez policjantów. Sądy obu instancji nie uwierzyły Sosnowskiemu. 21-latek został skazany na 25 lat więzienia. Do osób, które coś wiedzą o tej sprawie, a których dręczy sumienia, aby pomogły, to jest ostatni moment na to, żeby przyjść i powiedzieć i uniknąć odpowiedzialności. To jest mój apel. 21 listopada 2025 roku, 21 lat od tragicznej nocy, Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację.

Sosnowski będzie miał szansę udowodnić, że tak jak twierdzi, jest niewinny. Michalina Maciaszek i Krzysztof Polasik. O Włos. Historia Jarosława Sosnowskiego.

Ponownie, tak jak w pierwszym odcinku tego serialu, jesteśmy w więzieniu z Jarosławem Sosnowskim. Sosnowski spędził za kratami pół życia. Po latach odsiadki, dzięki kasacji Rzecznika Praw Obywatelskich, jego sprawą interesują się liczne media. Osadzony cieszy się, że może podzielić się swoją historią. Uwierzyłem, że mogę wyjść. To po prostu, to jakbym się na nowo narodził. Po prostu ja skakałem na celi z radości, jak się dowiedziałem o takiej sytuacji. Jeżeli takie instytucje jak Rzecznik czy w ogóle inne instytucje wychwyciły błędy proceduralne w tamtych czasach, że były szereg błędów, że nie ma dowodów, że nie ma tego, no to nie, no to nie da się tego opisać, jakie emocje mam w środku i w sobie i w ogóle, tak?

Sosnowski podkreśla, że osobą, dzięki której doszło do złożenia kasacji, jest były wiceszef służby więziennej, senator Grzegorz Fedorowicz. Kuzyn skazanego Dariusz Haśkiewicz pamięta trudny czas po prawomocnym wyroku. Rodzina przez lata próbowała zainteresować media, ale bezskutecznie. Wszystko zmieniło się po tym, jak Tomasz Komenda, skazany za podobną zbrodnię, został uniewinniony po 18 latach. No i zacząłem najpierw pisać, gdzie tylko można było, szukać jakiejś pomocy i pisałem do Ministerstwa Sprawiedliwości, do różnych instytucji, które mogłyby mi pomóc. No i wie pan, odezywała się jedna osoba, druga osoba. Gdzieś tam poznałem pierwszą panią mecenat, ona mnie poznała z panem redaktorem z TVP.

No i wie pan, wszystko było obiecane, wszystko fajnie i później wszystko nagle ucichło. Rodzina próbowała doprowadzić przed Sądem Najwyższym do wznowienia sprawy, ale to się nie udawało. Odwiedzamy biuro senatora Fedorowicza we wrześniu. To w tym miejscu rozpoczęła się kampania, która doprowadziła do złożenia kasacji przez RPO. Kilka lat temu do polityka przyszła siostra Sosnowskiego. Ja, mając oczywiście na względzie moje też jakby wcześniejsze doświadczenia, pomyślałem sobie, no tak, następny niewinny skazany.

Oczywiście wysłuchałem do końca, poprosiłem o zostawienie dokumentów. Ta pani postanowiła mi przesłać różnego rodzaju materiały dotyczące Jarka, czyli linki do programów interwencyjnych bądź też podcastów na YouTube. Kiedy oglądałem, to dalej jakby nie wierzyłem. No i postanowiłem, że zajmę się aktami. Właśnie studiując kartka po kartce te akta, zauważyłem, że to wszystko, co jest w tych materiałach, że to wszystko się pokrywa. Senator znalazł nowego pełnomocnika dla Jarosława Sosnowskiego, którego zadaniem było przygotowanie odpowiedniego wniosku. 11 listopada 2025 roku, dokładnie 21 lat od dnia, w którym ujawniono zwłoki 26-letniej Małgorzaty, Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, który 19 lat temu podtrzymał karę 25 lat więzienia.

Przede wszystkim wskazał, że sądy niewystarczająco zbadały wątek ewentualnego zmuszenia Jarosława Sosnowskiego do przyznania się do winy podczas pierwszego przesłuchania na komendzie w Słupcy. Jak wynika z akt, nagranie trwało zdecydowanie krócej niż przeprowadzona rozmowa. Rzecznik odwołał się także do dwóch włosów w bieliźnie ofiary, które, tak jak mówiliśmy, nie należą ani do Jarosława, ani do Małgorzaty. Kolejna kwestia to cząstki ziemi w tchawicy ofiary. Jej obecność może sugerować przemieszczanie ciała, a co za tym idzie, eksperyment procesowy krytykowany przez obrońców Sosnowskiego jako wyreżyserowany przez policjantów, Nie ukazywałby prawdziwego mechanizmu zabójstwa. Nie ma tutaj żadnych przesłanek, które by wskazywały, że ona mogłaby być przesuwana itd.

Podczas zabezpieczenia śladów również nie było żadnych innych śladów, które wyświadczyły o przemieszczaniu ciała po zabójstwie. Same zeznania Jarosława Sosnowskiego wskazują, że mechanizm zdarzenia był bardzo gwałtowny. Gosia broniła się. Obracała tą głowę. Mamy do czynienia z luźną ziemią, z materiałem organicznym, który w sposób łatwy mógł paść do tchawicy Małgorzaty. Adwokat Dorozik na wniosek rodziny przygotował obszerną odpowiedź kwestionującą kasację. Sąd Najwyższy ma rozpatrzyć sprawę w drugiej połowie marca.

Oburzenie obrony Sosnowskiego budzi fakt, że sprawozdawcą został sędzia Sądu Najwyższego Jerzy Gruba, ten sam, który brał udział w odrzuceniu jednego z wniosków o wznowienie postępowania, o których wspominaliśmy na początku tego odcinka. Zapytaliśmy w Sądzie Najwyższym, czy to właściwa praktyka, ale odpowiedziano nam jedynie, że sędzia sprawozdawca wyłaniany jest według kolejności wpływu spraw i listy sędziów. Wiemy, że do sądu wpłynął wniosek o zmianę dwóch z trzech sędziów składu sędziowskiego, bo w przeszłości zajmowali się tą sprawą, a ich ocena była dla Jarosława Sosnowskiego negatywna. Jeżeli sąd przychyli się do naszej kasacji i do naszego wniosku, to sprawa zostanie przekazana sądowi apelacyjnemu, sądowi odwoławczemu do ponownego rozpoznania.

Czyli, krótko mówiąc, apelacja obrońcy oskarżonego zostanie po raz kolejny rozpoznana. Skazany będzie teraz występował w sprawie ponownie w charakterze oskarżonego. Ta furtka, jak podkreśla obrońca Sosnowskiego Adam Jasiński, otwiera drogę do znalezienia potencjalnego innego sprawcy, choć oczywiście nie to jest priorytetem obrony. Naszą rolą jest takie argumenty przytaczać przed sądem, aby uprawdopodobnić możliwość uniewinnienia pana Jarosława. Natomiast nie jest naszą rolą weryfikowanie tego, co tak naprawdę się stało i czy ewentualnie kto mógł być potencjalnym sprawcą.

Środowisko Sosnowskiego kieruje podejrzenia na domniemanego chłopaka Małgorzaty i jego towarzystwo. Przypomnijmy historię Wojciecha B. Bliscy dziewczyny podkreślali, że nie wyszłaby na zewnątrz z kimś obcym, a Wojciech B nie był dla niej taką osobą. Mężczyzna zeznawał, że był tej nocy na innej imprezie i choć razem z kolegami podjechał pod dyskotekę Faraon, to nie był w środku. W drugim odcinku przedstawiliśmy relacje kierowcy, który był tam z Wojciechem B. i powiedział, że chłopak ofiary nie wychodził z auta. Z tej ekipy, co u mnie w samochodzie byli, to raczej to jest niemożliwe. Chyba, że po prostu, nie wiem, odwiozłem ich do domu, a oni czymś innym pojechali z powrotem pod tą imprezę. Także, no nie wiem. Ja byłem wtedy z narzeczoną pod salą i nikt nie wchodził z nas, praktycznie z samochodu.

Dzień dobry. Dzień dobry. A co państwo chcecie ode mnie? Jesteśmy z Polskiego Radia. Chcielibyśmy porozmawiać z Wojtkiem. Pani, ja już naprawdę, ja zaraz jadę do kościoła. Już tu były dwie ekipy, już mnie wypytywały. Ja naprawdę dziękuję. Wiem, że tu pani na pewno nagrywa. Dziękuję, dziękuję. A jest Wojciech? Nie mam, nie mam, nie mam. A będzie kiedyś? Nie mam, nie mam. Ale nie wiem, czy byłeś tutaj? Poza wspomnianym kierowcą, inne osoby, które towarzyszyły Wojciechowi B. nie chcą z nami rozmawiać. Halo? Dobry wieczór, panie Adamie. Jestem z Polskiego Radia, nazywam się Krzysztof Polasik. Chciałem pana zapytać o sprawie Jarosława Sosnowskiego. A co pan chciał wiedzieć? Co pan wie o tej nocy? Co tam się działo? Chyba na nic nie wiem. Nie będę udzielał informacji.

Mój apel do osób, które coś wiedzą o tej sprawie, a których dręczy sumienia, aby pomogły i odezwały się do mnie bądź do organu ścigania, nieważne. To jest ostatni moment na to, żeby przyjść i powiedzieć i uniknąć odpowiedzialności. To jest mój apel. Obrona Sosnowskiego podkreśla, że organy ścigania nadal przechowują włosy, których właściciel nie został zidentyfikowany. Ten wątek można jeszcze zbadać, w przeciwieństwie do ewentualnego pobicia i wymuszenia zeznań na Sosnowskim, bo ta sprawa jest już przedawniona. Ale nie na tym teraz skupia się senator Fedorowicz. Pod samego początku miałem plan, który zakładał trzy drogi dochodzenia do wolności.

Pierwsze, wznowienie procesu, czyli to musiałby się pojawić jakiś nowy dowód, który powoduje wznowienie procesu i Jarek jest z automatu wypuszczany na wolność. Drugi, kasacja, czyli w wyniku kasacji cofnięcie do ponownego rozpatrzenia. I trzecia ścieżka, przeterminowe warunkowe zwolnienie. Ja te wszystkie trzy ścieżki próbuję realizować. Pytamy Sosnowskiego, co zrobi, jeśli wyjdzie z więzienia. Największą miłość to teraz mam od rodziny. Zawsze miałem i to się tylko liczy. Chciałbym mieć rodzinę na wolności, czyli swoją rodzinę, dzieci, dziewczynę. Prędzej czy później będę miał tą rodzinę, dzieci, ale największa miłość to jest miłość rodziny.

Tego nie da się opisać. Najcenniejsza miłość to jest miłość rodziny. Ja powiem krótko, że wszystko się zmieniło. Ja już tu nie mówię o samochodach telefonicznych, sprzętu ERTV, AGD, ale jestem taką osobą, że poradzę sobie w każdej sytuacji. Żeby tylko dano mi szansę wyjścia, to ja tej szansy nie zmarnuję. Tomasz Komenda po uniewinnieniu otrzymał ze Skarbu Państwa 13 milionów złotych. Sosnowski przyznaje, że myśli o tej kwestii, ale to nie jest najważniejsze. Podobnie mówi jego obrońca Adam Jasiński. Proszę Państwa, naszym celem są dwie rzeczy. Pierwsza, aby pan Jarosław Sosnowski opuścił zakład karny nawet na podstawie przedterminowego warunkowego zwolnienia, a drugą kwestią równoległą jest doprowadzenie do tego, i tu wszystkie siły i środki na to poświęcamy, aby sąd stwierdził w prawomocnym wyroku, iż pan Jarosław Sosnowski jest niewinny.

Czy Sosnowski, jeśli zostanie uniewinniony, wybaczy organom ścigania? Nie wiem co powiedzieć, ale niewinną osobę wsadzili do więzienia, bo to dzięki tym osobom jestem w tym miejscu, a nie na wolności wśród rodziny. Nigdy im tego nie daruję, że ta sprawa prędzej czy później wyjdzie na jaw. Wszyscy się dowiedzą, co mi robiono, jak mnie krzywdzono, kto za tym stoi. Nie tylko skazany z niecierpliwością czeka na rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego. Rodzina chciałaby zamknąć wreszcie ten temat. Chciałaby przeżyć tak naprawdę tą żałobę, bo z informacją i rozmów z rodziną, to tak naprawdę tej żałoby oni nie mogą skończyć, bo cały czas ta sprawa wraca, cały czas wracają.

Dla nich to nie są miłe wspomnienia. Przy czym tutaj też chciałbym podkreślić, że zmartwienie rodziny przynoszą próby, Kiedy żegnamy się z Sosnowskim przed jednym z budynków zakładu karnego, on spogląda z nadzieją w niebo. Jeżeli w coś się wierzy, jeżeli są osoby, które za chwilę mogą mnie wyciągnąć, to jest piękna chwila. Ja się nie przejmuję, że wrócę na cele.

Najważniejsze, że zaraz mogę być za murami. Ten samolot, co leci, może niedługo mnie zawiezie do domu albo coś. To był piąty odcinek serialu reportażowego Radia Poznań. O Włos. Historia Jarosława Sosnowskiego.

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.