Ostatnia budka - Maja Kwiatkowska
Budy handlowe przy ulicy Kolejowej w Olsztynie, nazywane kolejowym Pewexem, przechodzą do historii. Nieliczne, które zostały, znikną z końcem roku. W ostatniej budce z tekstyliami i historią sprzedaje 88-letnia Irena Grzyb, pomaga jej mąż, Ryszard. W reportażu Mai Kwiatkowskiej „Ostatnia budka” o ostatnim takim miejscu w Olsztynie, o końcu pewnej epoki, a przede wszystkim o ludziach, którzy przez lata sprawiali, że budy przy Kolejowej chciało się odwiedzać. To także pełna sentymentów opowieść o przemijaniu.
Później przeszedł... Tutaj garnitury były sprzedawane w tym budynku, w tej budzie. Właśnie my jesteśmy w pogarniturach tutaj, a później ten pan przeszedł na Manhattan, drugi poszedł na Zatorzankę, później Zatorzankę zrekwidowali i tak stopniowo, stopniowo wszystko zanika. Pociągi w tej chwili ja już się przyzwyczajam, ale początkowo to przeszkadzał ten hałas, ale... Już pani pewnie wie, który to jedzie, o której. Nie, nie interesuję się akurat, ale tutaj często jeżdżą, cofila, no.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podawanie się i omówienie tematu.
Opis historii budki i jej znaczenia w lokalnym handlu.
Opis zmian w budce i jej lokalizacji.
Opis problemów związanych z hałasem i pociągami.
Opis wspomnień związane z budką i jej roli w lokalnym handlu.
Opis relacji z innymi sprzedawcami i klientami.
Opis pracy w budce i sytuacji po emeryturze.
Opis obaw i nadziei na przyszłość.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Budy handlowe przy ulicy Kolejowej w Olsztynie, nazywane kolejowym Pewexem, przechodzą do historii. Nieliczne, które zostały, znikną z końcem roku.
W ostatniej budce z tekstyliami i historią sprzedaje 88-letnia Irena Grzyb, pomaga jej mąż, Ryszard.
W reportażu Mai Kwiatkowskiej „Ostatnia budka” o ostatnim takim miejscu w Olsztynie, o końcu pewnej epoki, a przede wszystkim o ludziach, którzy przez lata sprawiali, że budy przy Kolejowej chciało się odwiedzać. To także pełna sentymentów opowieść o przemijaniu.