Mistrzyni- Alicja Kulik
Mały, niepozorny domek z przełomu XIX i XX wieku przy ulicy Kajki, wciśnięty między kamienice przy Partyzantów i Dąbrowszczaków. Kiedyś pewnie służył mieszkańcom, jako budynek gospodarczy.Od ponad 30 lat domek ma tego samego gospodarza. Jego gospodynią jest panią Krystyna Strebejko. Będzie to historia odmierzana rytmem czasu i maszyny kuśnierskiej, zwanej kuśnierką, bo Pani Krystyna od prawie 50 lat wykonuje tę zanikającą już profesję i jest mistrzynią – w zawodzie i w życiu.
Ja już byłam zmęczona, jak poszłam do domu prawie po 12 godzinach, to już byłam bardzo zmęczona. Pani tyle pracuje? Tak. Ale pracuję, później potrafię sobie wyjechać, skorzystać z tego, co tam wypracowałam. Do Londynu poleciałam specjalnie na taki czterodniowy wypad do Royal Albert Hall, Cirque du Soleil, przy okazji takie jeszcze rzeczy. Człowiek może sobie na to pozwolić, przy emeryturze nie mogłabym sobie na to zupełnie tak pozwolić, a tutaj dodatkowo taki zapracuję sobie i zatem nie muszę mieć innych cudownych rzeczy, mogę mieć właśnie te wyjazdy takie, nawet czterodniowe, to już jest fajnie.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Pani Krystyna opowiada o swojej karierze jako kuśnierzka, od 50 lat praktykującej tę zanikającą profesję.
Pani Krystyna rozmawia o swoich klientach i naprawach, podkreślając, że praca nie jest dla niej krzywdą, ale sposobem na życie.
Pani Krystyna wspomina o kursach i egzaminacji zawodowej, w której uczęła się 20 osób, zanim zrezygnowała z pracy.
Pani Krystyna opowiada o dużej potrzebie i ruchu w swoim zakładzie, choć nie ma już komu robić worków.
Pani Krystyna opisuje różne maszyny i techniki używane w kuśnierzni, w tym ekologiczne skóra i naprawy skórkowych przedmiotów.
Pani Krystyna opowiada o klientkach i naprawach, podkreślając, że jest zadowolona z pracy i życia.
Pani Krystyna opowiada o swoim 70-letnim urodzinowym podróży i dzieciach, którzy już mają własne życie.
Pani Krystyna rozmawia z kilkoma klientkami o naprawach i naprawach skórkowych przedmiotów.
Pani Krystyna kończy pracę, podziękowując klientom i podkreślając, że praca jest dla niej sposobem na życie i zadowolenie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mały, niepozorny domek z przełomu XIX i XX wieku przy ulicy Kajki, wciśnięty między kamienice przy Partyzantów i Dąbrowszczaków. Kiedyś pewnie służył mieszkańcom, jako budynek gospodarczy.
Od ponad 30 lat domek ma tego samego gospodarza. Jego gospodynią jest panią Krystyna Strebejko. Będzie to historia odmierzana rytmem czasu i maszyny kuśnierskiej, zwanej kuśnierką, bo Pani Krystyna od prawie 50 lat wykonuje tę zanikającą już profesję i jest mistrzynią – w zawodzie i w życiu.