Gadka prosto z Ługwałdu - Maja Kwiatkowska
O nietypowym zainteresowaniu, jakim jest doskonalenie gwary warmińskiej, opowiada reportaż Mai Kwiatkowskiej „Gadka prosto z Ługwałdu”. Reportaż opowiada o Ani Słowik, 15-latce z podolsztyńskiej wsi Ługwałd. Ania od wielu lat doskonali znajomość gwary warmińskiej, wygrywa konkursy gminne, wojewódzkie, krajowe (konkursy związane z gwarą, czy wiejską gadką). W związku z jej nietypowymi zainteresowaniami była odrzucana przez rówieśników. Mimo to, nie przestała zajmować się gwarą, a w przyszłości chce zostać aktorką.
Witajcie! Kiedyś na Warnińskiej wsi się inaczej żyło jak teraz. Spytałam ostatnio mojego ojca, jak to na wsi się pracowało, jak on dzieckiem był. Pokazał mi wtedy stare zdjęcia i łapał się. Jak to kiedyś było? Posłuchajcie! Psiersze roboty na roli się robziło w marcu. Jak godali Warnijoki, na świętego Józwa, czyli dziesiętnastego marca, psiersze obróz da w pole. Jak to poziecz się dozwoliło, góry zaczynali robota na roli. Bezcoluchne dnie chłop chodził za pługami i brunami. To była ciajsko robota. Pługi i bruni musieli ciągnąć kunie, bo trekru wtedy jeszcze nie było tak gwolt jak teraz. No i nie każdego było na treker stoć. No wśród gbóry wysiwali na wybrunowane pole zboże.
To jest też taka zabawa dla mnie trochę, że mogę się wcielić, wyobrazić sobie, co ktoś inny może poczuć, jak ja bym to mogła pokazać sobą. No i to jest zawsze coś takiego nowego, że mogę się wcielić w coś, czego sama bym na przykład nie przeżyła. Na Warnijek bory szli żniwować po dwudziestam drugam julu. Jak już zboże, było rychtyk dożyniałe i wyschnięte. Chłopy kosami żnieli zboże, a kobzity za niami ziuziali zeżniane zboże w snopki. Ale jak kogoś było stoć, to mnie umaszyna i nie musiał z kosu lotać. Maria Ziętaro-Malewska. Książka o różnych kłobukach, skarbach i zaklętych zamkach. I są to baśnie i legendy warmińskie. Jak byłam młodsza, to właśnie czytałam i tu są legendy właśnie o jakichś warmińskich stworzeniach i miejscach, skąd się one w ogóle wywodzą, dlaczego są ważne.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Opis pracy na roli w marcu na Warmii, w tym pierwsze roboty i sianie zboża.
Opis udziału Ani w konkursie gwary warmińskiej w szkole, w tym pierwsze miejsce i dalsze uczestnictwo.
Opis kosienia siany w latach 13-15 juna, w tym używanie trowa i krawyzów.
Opis ziółaków i jonkach, które rosną na prosto i gościeńca.
Opis pracy na sianie i zbierania grzybów przez kobiety i dzieci w lesie.
Opis nagrody Ani za gadkę warmińską i inspiracje z elementarza.
Opis tłumaczenia na rzecz Ani, jak ona pracowała i jak to wpływało na jej relacje z rówieśnikami.
Opis wsparcia w szkole i marzeń Ani, jak ona chce rozwijać się w teatrze.
Opis różnorodności kultur i zwyczajów różnych regionów, w tym przykład z Mazur.
Opis znaczenia kulturowych tradycji i gwar, jak ważne jest ich kultywowanie i propagowanie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
O nietypowym zainteresowaniu, jakim jest doskonalenie gwary warmińskiej, opowiada reportaż Mai Kwiatkowskiej „Gadka prosto z Ługwałdu”.
Reportaż opowiada o Ani Słowik, 15-latce z podolsztyńskiej wsi Ługwałd. Ania od wielu lat doskonali znajomość gwary warmińskiej, wygrywa konkursy gminne, wojewódzkie, krajowe (konkursy związane z gwarą, czy wiejską gadką). W związku z jej nietypowymi zainteresowaniami była odrzucana przez rówieśników. Mimo to, nie przestała zajmować się gwarą, a w przyszłości chce zostać aktorką.