Mentionsy Mentionsy
Reportaż w Radiu Olsztyn
Reportaż w Radiu Olsztyn

34 lata po wybuchu w Olsztynie | Anna Minkiewicz-Zaremba

10.03.2026 ·26 min 32 s

Co wydarzyło się w Olsztynie 12 grudnia 1991 roku? Tę datę pamiętają dawni mieszkańcy bloku przy ul. Żołnierskiej 12 b.O godz. 9.30 potężny wybuch wstrząsnął dziesięciopiętrowym wieżowcem. Zginęły 4 osoby (małżeństwo z parteru i pracownicy gazowni). Dziś większość mieszkańców tego bloku to nowi lokatorzy. Kto pamięta o tragedii sprzed lat?Reportaż Anny Minkiewicz-Zaremby

Bardziej byłem zdezorientowany niż przestraszony. Może dlatego, że to się stało tak nagle. Chyba właśnie dlatego. Okien nie ma. Drzwi nie ma. Wszystko poniszczone. Trudno coś powiedzieć teraz. Na szczęście nikomu nic się nie stało w naszym mieszkaniu. Dzięki Bogu, że dzieci były na podłodze wszystkie. Nasze najlepsze... Jakby były przy oknie, to byleciały powietrze razem. Razem z oknem. Okno to w ogóle... Nasze okno najgorsze, bo z futryny wyleciało. Wszędzie poleciały tylko szyby, a u nas najwięcej. Od strony Kościuszki, to była potężna wyrwa, to było takie łączone mieszkanie takiej dużej rodziny i tam były wszystkie ściany wywalone, to było na parterze.

Proszę Pani, ja mam dopiero 26. No tak, tak. Ja w ogóle nie wchodziłam do mieszkania tutaj. Ja się bałam panicznie. Tutaj moja kuzynka, ponieważ wybuch był w grudniu, a przyszła wiosna, trochę lata, bo w czerwcu zaczęliśmy dopiero tutaj z powrotem wracać, więc ja w ogóle tutaj nie wchodziłam. Taki strach? Taki lęk, strach, ale mówię tak, Boże. Ale wspomnienia...

Trzydzieści cztery. Tak, dziewięćdziesiąt jeden, dwadzieścia pięć. Więc to jest taki obraz, który żadna inna farba tego nie powieli. To są naturalne, to nie farba. Malowała pędzeleczkiem, to życie zgotowało nam. Także proszę Panią, jak były wybuchy, na przykład w Gdańsku też taka podobna sytuacja, to proszę Panią, rozpłakałam się. Po prostu nie mogłam. A ten w Gdańsku to 1995 rok. To było tak króciutko po naszym wybuchu. Myślę, Boże, co ci ludzie tam mają za cierpienie. Trzecie piętro stało się parterem. Tak, tak. I też pamiętam. I tego bloku już nie ma. I tego bloku już nie ma. I dużo ludzi zginęło.

A wcześniej nagrałem z tyłu tą ścianę, co wywaliło. Wszystko, wszystko. I nagrywałem, rozumiesz, jak wyciągali te zwłoki. No tak, właśnie mówiliśmy na ten temat przed chwilą. Ale ja Ciebie tam w tej grupie zresztą... Ale wiesz, ja nie mam tej taśmy, bo miałem pożar. My mamy swoją taśmę w głowie. To już tutaj rozmawiamy godzinę. Koleżanki pomagają, my tu pomagamy. My jesteśmy bohaterki 91. roku. Teraz te święta, które były po tym czasie, to nabrały takiej większej wartości, jakby takiego większego odczucia tego, że Pan Bóg nad nami czuwa, bo nie ma co ukrywać, bo przecież ten dom mógł się zawalić, tak jak wszystkie inne, które się gdzieś tam zawalają na świecie.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.