Magda Grydniewska "Sztandar"
Sztandar i proporzec 4. Pułku Strzelców Podhalańskich przeleżały w ziemi 86 lat. Zostały ukryte przez żołnierzy walczących w rejonie Tomaszowa Lubelskiego we wrześniu 1939 roku. - Sztandar był dla przedwojennych żołnierzy największą świętością i nie mógł dostać się w ręce wroga - tłumaczy Maciej Podgórski, który odnalazł historyczne pamiątki.Sztandar złożony i schowany w plecaku zachował się wyjątkowo dobrze. Po renowacji będzie ozdobą tomaszowskiego muzeum. W tej opowieści jest także wątek osobisty, bo fragment sztandaru jest na zdjęciu z przysięgi stryja pana Piotra że Śląska. Stryj poległ pod Tomaszowem, a jego rodzina przez wiele lat szukała miejsca śmierci i pochówku.
bunkry bojowe dla karabinów maszynowych. Oczywiście to było wszystko ściśle tajne, obdeskowane, żeby tego nikt nie zobaczył, w którym miejscu, w której schron się znajduje. No ale w jakiś sposób ojciec właśnie z tym bratem Kazikiem pojechali na rowerach. I przywieźli mu medalik, bo nie miał medalika. I tam była wielka podobno awantura, że jakim prawem, bo oni tam z tego płotu zaczęli stukać. No ale ciekawostką jest to, że właśnie ten medalik został znaleziony przy zwłokach, no bo tam częściowo zwłoki zostały okradzione. Dobra, no i teraz wracamy do tej Hamerni. No i tam pan Lisicki to był, zapamiętałem nazwisko, bo dość prosto, zresztą potem tam jeździłem, już ten Lisicki zmarł. No i tenże Lisicki opowiedział, że tutaj właśnie w roku 1939 było sporo poległych żołnierzy polskich, że tu strzelały, niemiecka arteria strzelała i pokazywała nam wierzchołki drzew.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Sztandar i proporzec 4. Pułku Strzelców Podhalańskich przeleżały w ziemi 86 lat. Zostały ukryte przez żołnierzy walczących w rejonie Tomaszowa Lubelskiego we wrześniu 1939 roku. - Sztandar był dla przedwojennych żołnierzy największą świętością i nie mógł dostać się w ręce wroga - tłumaczy Maciej Podgórski, który odnalazł historyczne pamiątki.
Sztandar złożony i schowany w plecaku zachował się wyjątkowo dobrze. Po renowacji będzie ozdobą tomaszowskiego muzeum. W tej opowieści jest także wątek osobisty, bo fragment sztandaru jest na zdjęciu z przysięgi stryja pana Piotra że Śląska. Stryj poległ pod Tomaszowem, a jego rodzina przez wiele lat szukała miejsca śmierci i pochówku.