#62 - Sami jesteśmy problemem
Witam państwa w poniedziałek 25 października 2021. Mam nadzieję, że tydzień zaczyna się paskudnie! Żartuję oby zaczynał się dobrze, a jeśli nie? Cóż, macie państwo przed sobą podcast ratunkowy. Zapraszam!
Jedna i druga strona traci zrozumienie dla twoich poglądów i szacunek dla twojej osoby. Niestety w obu tych obozach Panuje zasada, że jeżeli nie jesteś z nami, to jesteś przeciwko nam. I nie wiadomo, co z tym można zrobić. Pogadamy sobie dzisiaj trochę, opowiem Państwu różne rzeczy związane z Facebookiem. Bo ja mam skromność do krytykowania tego serwisu, a tymczasem wszystko ma drugie dno. To może Państwa zaskoczę, bo to... Dziś opowiadałem ostatnio, że jeżeli by wskazywać na świecie oś zła, to bym powiedział, że gdzieś tam jest Facebook i Twitter, ale sprawa jest odrobinę bardziej złożona niż mogłoby się wydawać.
Zastanawiam się, od czego zacząć tę historię. Najpierw spróbuję uwiarygodnić swoją pozycję i z czego ona wynika. Wiecie Państwo, że... Jeżeli chodzi o Facebooka, to ostatnio był przeciek, taki bardzo duży, głośny zresztą. Pani, która pracowała w Facebooku udostępniła w internecie masę dokumentów dotyczących funkcjonowania Facebooka, sugerujących ponoć bardzo wyraźnie, ponoć to też jest słowo klucz, że Facebook stawia własny interes ponad interes ludzi. I to jest jedna teza do przedyskutowania. I oczywiście ja nie czytam tych dokumentów, które wyciekły, bo to trzeba by mieć dodatkowe 24 godziny w dobie, żeby to robić.
Natomiast staram się śledzić raporty. Ostatnio taki dosyć długi raport przeczytałem w Wall Street Journal na temat tego Facebooka i muszę przyznać, że coś mi zaczęło świtać w głowie i moje negatywne podejście do Facebooka trochę przyblakło. O tym też Państwu opowiem. BBC trochę wraca do sprawy samobójstwa, które w 2017 roku popełniła 14-latka. samobójstwa, które wynikało z depresji i z tego, że... I to chyba właściwie było w oparciu o Instagramy, że Instagram podsyłał jej takie informacje, które w depresji nie pomagały, ale wręcz szkodziły coraz bardziej, aż do tego stopnia, że popełniła samobójstwo. I to jest coś, co w samym Facebooku też bardzo było dużym wydarzeniem i reakcja na to wydarzenie Facebooka dzisiaj jest też przyczynkiem tego wycieku.
I to, jak Facebook zareagował, oceniamy to dzisiaj. Ale sprawa jest trochę bardziej złożona i trochę trudniejsza. Po pierwsze... Trzeba brać pod uwagę, że depresje się zdarzają i samobójstwa w wyniku depresji też się zdarzają. Zważywszy na to, jak duży dostęp Facebook ma do ludzi i Instagram, praktycznie każdy ma albo Facebooka, albo Instagrama, albo na zmianę, nie liczni się od tego trzymają z daleka, ale gdzieś tam z reguły to towarzyszy nam bardzo mocno, no to szansa, że ktoś, kto ma depresję i popełnia samobójstwo albo próbę samobójczą podejmuje, że ta osoba miała Facebooka albo Instagrama jest bardzo duża. Natomiast znaleźć ten związek przyczynowo-skutkowy między przeglądaniem Instagrama a samym aktem samobójstwa to jest dosyć karkołomne zajęcie i powiedziałbym, że ciężko do tego dojść, zwłaszcza jeżeli próba samobójcza była skuteczna, no bo możesz tylko gdybać i przeglądać historię przeglądania i wyciągać stamtąd wnioski, więc to jakby...
Sama informacja, że ktoś popełnił samobójstwo z powodu przeglądania Instagrama jest średnio wiarygodna, ale przyjmijmy sobie. Należy zakładać, że jakiś związek to ma. No i przeglądając ten raport, który jakby z samobójstwem nie ma wspólnego, akurat ten artykuł, który czytałem, ten raport, który czytałem, nie ma nic wspólnego z tym konkretnym przypadkiem, ale spróbujmy sobie połączyć parę rzeczy i pogadać trochę o tym. Otóż, proszę Państwa, Facebook, mimo całego zła, które ze sobą niesie, znajduje się w niezwykle trudnej sytuacji. Powiadałem wcześniej o tym, że ta cała polaryzacja powoduje, że mamy dwa fronty, które się ze sobą ścierają. I teraz wyobraźcie sobie, jak wygląda sytuacja w Facebooku.
Jeżeli chodzi o taką, nazwijmy to, to jest trudna do wskazania definicja, ale niech to będzie kolejne słowo klucz. Lewica i prawica, to są te słowa, które niestety w bardzo niejasny sposób zamykają pewne grupy, ale już niech tak będzie. Wedle podejścia lewicy Facebook zdecydowanie za mało cenzuruje treści, dopuszcza głosy, które wedle lewicy nie powinny być dopuszczone, więc jest bardzo silna presja ze strony lewicy na Facebooka, by mocniej ograniczać treści, które w mniemaniu środowisk lewicowych są krzywdzące, niebezpieczne. Z drugiej strony mamy do czynienia z grupą tej samej wielkości, która uważa, że Facebook cenzuruje za dużo i ta druga strona wywiera silną presję na Facebooka, żeby cenzurował mniej, żeby nie wyrzucą tych materiałów, żeby pozwolił na pewną wolność.
Więc zderzają się ze sobą te dwa fronty, nazwijmy te fronty młotem i kowadłem, a pośrodku jest Facebook, który dostaje połbie z jednej i z drugiej strony, czegokolwiek by nie zrobił. W którą stronę by się nie przesunął, to drugi następuje na odcisk i nie ma jak się bronić przed tym. Zupełnie nie ma. Niezależnie od tego, czy facebookowe intencje są dobre czy złe, to tam nie ma wyjścia z tej sytuacji. To znaczy zawsze będą niezadowoleni. I z reguły są niezadowoleni i z jednej, i z drugiej strony. I jedni, i drudzy są niezadowoleni z działalności Facebooka. Natomiast problem Facebooka polega przede wszystkim na tym, że jest to narzędzie, które technologicznie wyprzedza nasz rozwój cywilizacyjny. To mówiłem wiele razy, że...
Więc przedstawiamy wyidealizowany świat, sami tego Facebooka tworzymy, tworzymy jakąś złudę rzeczywistości, może na własne potrzeby, może żeby komuś zaimponować. I to oczywiście rozciąga się na całą masę różnych zdjęć, bo ja tutaj mówię o urodzie i naszym cudownym życiu, które przedstawiamy w określony sposób, ale to sięga znacznie dalej. Pewnych rzeczy nienawidzimy, pewnym rzeczom jesteśmy niechętni. Przesuwamy granice prawdy bardzo, bardzo mocno. Właściwie to przesuwamy granice kłamstwa, bo nic nam w internecie praktycznie nie można udowodnić, tak na pierwszy rzut oka. Więc to jest to, o czym mówię wiele razy, że ta technologia, że nie jesteśmy gotowi na tą technologię, którą mamy. Z drugiej strony przychodzą algorytmy, które są, mimo tego, że bardzo złożone, to jednak niezwykle prostolinijne.
Jeżeli takie są sytuacje, i to jest jeden z przykładów z tego raportu, który czytałem, że jeżeli masz problemy z nadwagą, to jest wielka szansa, znaczy jest ogromne prawdopodobieństwo, że i Facebook, i Instagram, i te wszystkie serwisy będą Ci podrzucały reklamy fast foodów, niezdrowego jedzenia, że będziesz tym zasypywany. Jeżeli jesz niezdrowo, to będziesz dostawał masę informacji o niezdrowym żarciu. To są rzeczy, które nie sprzyjają Twojemu dobremu samopoczuciu i nie wpływają dobrze na Twoje życie. ale jesteś tym zasypywany, bo algorytm wyczuł, że to jest twoje zainteresowanie. To jest problem algorytmu. Jakby intencje za nim są dosyć sensowne, że coś cię interesuje, więc okej, podrzucimy ci trochę więcej informacji na ten temat, dowiesz się więcej.
To jest narzędzie, które ma szlachetne przesłanki w tym znaczeniu. Oczywiście... My ludzie nie jesteśmy gotowi na to, by nam podrzucano informacje, bo nie potrafimy ich filtrować i dostajemy całą masę rzeczy, które powodują, że czujemy się ze sobą gorzej albo postępujemy gorzej z własnym życiem. Więc to jest problem grubasa. Polega na tym, że dostaję grubasowe reklamy. Z drugiej strony problem osób, które mają problemy z wagą, ale na przykład mają jakieś anoreksje, mają jakieś choroby, odchudzają się w sposób chorobliwy i niezdrowy, dostają informacje o dietach, o sposobach odchudzania się, dostają informacje o osobach na Instagramie albo na Facebooku, o kontach, gdzie promuje się zdrowe odżywianie i wygląd sylwetki, który już zdrowy nie jest.
Zakrztusiłem się, musiałem przerwać nagranie. Więc oczywiście, że niezwykle łatwo jest wskazywać paluchem, ja też to robię, tego Facebooka jako źródło wszelkiego zła, ale niestety trzeba sobie zdać sprawę i spojrzeć twardo w oczy. My stanowimy problem. My, ludzie, stanowimy problem na każdym możliwym poziomie. Facebook jest jak dynamit, że użyty w niewłaściwy sposób przynosi negatywne konsekwencje. I teraz oczywiście powstaje pytanie. Zarzut jest taki, że Facebook dba bardziej o własny interes niż o bezpieczeństwo ludzi.
To znaczy ludzie mają zapotrzebowanie, by pić napoje z mniejszą ilością cukru, by spożywać mniej cukru. To jest cały proces edukacji. I ten proces edukacji musi się także przytrafić jeżeli chodzi o Facebooka i Instagrama. To nie sądzę, by dało się stworzyć narzędzia, social mediowe narzędzia, które zabezpieczałyby nas przed naszą własną naturą. Musimy zmienić swoją naturę. Tak jak zmieniliśmy nasze przyzwyczajenia żywieniowe, tak musimy zmieniać nasze przyzwyczajenia social mediowe. To ludzie muszą się zmieniać. Nie sądzę, by Facebook się zmienił. Jeżeli Facebook... zmieni się na siłę, próbuje wprowadzać ograniczenia dla informacji, by dbać o nas bardziej niż my dbamy o siebie, to Facebooka zastąpi inny twór social mediowy, na którym będzie większa wolność i swoboda.
To nic nie zmieni, to totalnie. Można co najwyżej wywalić Facebooka, ale ktoś zajmie natychmiast jego miejsce i prawdopodobnie będzie jeszcze gorszy od Facebooka, bo Facebook ma lata doświadczeń. Wszystkie nowe serwisy, które powstają, które próbują klonować trochę Facebooka i dostarczać więcej wolności, błyskawicznie robią się skrajnie toksyczne, ponieważ ludzie, którzy z uzasadnionych powodów zostali wywaleni przez Facebooka, idą na nowe medium i są tam jeszcze gorsi, bo mają poczucie wolności, braku cenzury i pełnej swobody. Więc te wszystkie takie social media poza Facebookiem potrafią być skrajne i niezwykle toksyczne i to jest proces, który się potęguje, ponieważ ludzie, którzy... dostrzegają wady Facebooka, ale są bardzo neutralni, nie są jacyś toksyczni, idą na te nowe medium i widzą, jaki poziom toksyczności jest tam i błyskawicznie uciekają.
Więc rezultat jest taki, że w tych nowych mediach, które stawiają na swobodę, toksyczność przekracza wszelkie normy, bo toksyczni tam idą, są jeszcze bardziej toksyczni, normalni stamtąd błyskawicznie uciekają, więc nie ma nawet szansy zrównoważyć tego. Z tego powodu nowe social media tego typu nie mają szansy przetrwać, a jeżeli mają szansę, to w jeszcze gorszej formie niż Facebook. Więc to nie Facebook musi się zmienić, to my się musimy zmienić. I wracam jeszcze do tego chyba, o czym zacząłem. Wspominałem o tym, że piję kole, bo Paulina Młynarska i ta Maja Staśko narzekają na Matę, który reklamuje niezdrowe jedzenie. Wydaje mi się, że...
To zaczyna przypominać kulę śnieżną, która się toczy coraz bardziej i akurat dobrze w tym przypadku, bo nabiera pozytywnego rozpędu. No, więc tak. Tak to jest. Czyżbym dzisiaj był obrońcą Facebooka? Trochę chyba tak. Niechcąco chyba być może nawet. Nie no, specjalnie. Chodzi mi o to, że też będę tutaj opowiadał takie frazesy, nie? Ale... Nie ma rzeczy oczywistych i prostych w tak złożonym zagadnieniu jak społeczeństwo i to, co jest dla społeczeństwa dobre i co jest dla społeczeństwa złe.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Witam państwa w poniedziałek 25 października 2021. Mam nadzieję, że tydzień zaczyna się paskudnie! Żartuję oby zaczynał się dobrze, a jeśli nie? Cóż, macie państwo przed sobą podcast ratunkowy. Zapraszam!