Ale mówię, no sprawdzę, co tam jest, może gdzieś tam puściła ta dętka w jednym miejscu. Posprawdzałem, wydaje mi się, że opona jest z dętką. Nie wiem, czy opony bezdętkowe w ogóle w przypadku rowerów mają sens. Nie wiem, nie jestem na bieżąco. Mnie ilość tych przerzutek przytłacza w tym rowerze. Ale wsadzę tam palca, sprawdzę. Zacząłem pompować. Zacząłem pompować i w ogóle jakbym wypuszczał powietrze w powietrze. Wiecie, do atmosfery. Pompuję i w ogóle nic się nie, nic nie twardnieje, nic nie wiem, coś z wentylem nie tak. Myślę, że gdybym bardzo chciał i miał dużo wolnego czasu, to bym przysiadł na tym, bo ja takie techniczne zabawy to ja zawsze lubiłem i jakoś sobie radziłem przy tym. Mówiłem Państwu, opowiadałem Państwu z dumą tę historię, że mój pierwszy samochód Ford Escort, który dostałem od mojego szwagra,
praktycznie musieliśmy go rozebrać do zera i większość rzeczy, które tam rozbieraliśmy, no ja robiłem sam, no bo to był mój samochód, więc robota była, była moja odpowiedzialność. Przynajmniej jeżeli chodzi o rozebranie samochodu, bo tam potem, żeby go złożyć do kupy, no to już musiałem, wiadomo, że więcej części by mi zostało niż pierwotnie było. Ale takie robiłem rzeczy, tylko że teraz też samochody wyglądają zdecydowanie inaczej, bo ten Ford Escort to był z 1977 roku, taki mocno analogowy. Więc lubiłem takie rzeczy. Podejrzewam, że mógłbym posiedzieć na tym rowerze. Kiedyś jak byłem młody i pękła dętka, znaczy była dziura w dętce, to żeśmy z tatem nalewali wody do wanny. Bez zbędnych skojarzeń. No i żeśmy tę dętkę częściowo napompowaną zanurzali, żeby znaleźć miejsce, żeby znaleźć dziurę, zakleić te dziury, no i się tak robiło.
I to jest bardzo szlachetna postawa. Ale jak mamy do czynienia z takim wzorcem powtarzalnym, no to jeden przypadek to może być przypadek. Ale dwa, trzy, cztery, pięć, sześć w tym samym miejscu, no to już nie może być zbieg okoliczności. Więc dziwni ludzie są czasami, jeżeli chodzi o te zwierzęta. I powiedziałbym, że posiadanie zwierzęcia dla nich to nie jest po to, żeby mieć towarzysza życia, tylko żeby mieć jakąś okazję, by się pokazać i by wskazać swoją szlachetność. I myślę, że to oni najbardziej się trygerują w internecie, kiedy zobaczą inne podejście do zwierząt i mogą kogoś zaatakować. No ale dobra, to już jakby wracam po raz kolejny do tych forów ze zwierzętami. To są najbardziej toksyczne fora, jakie w internecie kiedykolwiek widziałem. To przykre, szczerze mówiąc, jak się o tym mówi.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.