Mentionsy Mentionsy
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka

Raport o stanie świata - 22 listopada 2025

22.11.2025 ·2 godz 8 min · 9 rozdziałów

W Polsce doszło do dwóch aktów sabotażu na liniach kolejowych prowadzących do granicy z Ukrainą. Władze twierdzą, że za jeden z nich odpowiedzialni są dwaj Ukraińcy działający na zlecenie Rosji. To ostatnie przykłady działań sabotażowych i dywersyjnych dokonywanych przez Rosję na terenie Europy. Znany ośrodek badawczy twierdzi, że w ciągu ostatnich trzech lat doszło do co najmniej 110 takich ataków; Polska jest krajem, który ucierpiał najbardziej. Kim są sprawcy, kto i jak ich rekrutuje? Na czym polegają związki Rosji ze zorganizowaną przestępczością w Europie? I jak można bronić się przed tego typu działaniami Rosji?Na Słowacji kredowa rewolucja. Protest ucznia z Popradu przed rocznicą aksamitnej rewolucji stał się zarzewiem antyrządowych wystąpień. Dlaczego Słowacy nie lubią premiera Ficy?Prezydent Zełenski zapowiada negocjacje z Donaldem Trumpem w sprawie planu zakończenia wojny w Ukrainie, który Amerykanie mieli uzgodnić z Kremlem. Od wielu miesięcy rosyjskie drony i pociski manewrujące uderzają w cele na całym terytorium kraju. Jaki jest cel rosyjskiej kampanii dronowej?Prezydent Trump podpisał przyjętą przez obie izby Kongresu ustawę nakazującą ujawnienie rządowych dokumentów dotyczących działalności przestępcy seksualnego i pedofila Jeffreya Epsteina. Dlaczego Trump zmienił zdanie w tej sprawie i czy rzeczywiście dojdzie do ujawnienia dokumentów?Tom Cruise dostał honorowego Oscara. Na czym polega fenomen aktora, który mówi, że nie tworzy kina, tylko nim jest?A także: o darowaniu kar, wspaniałomyślności — wyrachowanej i autentycznej.Rozkład jazdy: (02:25) Kacper Rękawek: Rosyjska wojna hybrydowa z Europą(30:04) Tomáš Strážay: Czy Słowacy mają dość premiera Fico(53:30) Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Co łaska(1:00:27) Podziękowania(1:06:50) Marcin Żyła: Wojna dronowa Rosji na Ukrainie(1:22:45) Marcin Fatalski: Trump zmienia front w sprawie Epsteina(1:40:21) Łukasz Adamski: Cruise: człowiek z celuloidu(2:06:13) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

0:00 · Wstęp 1

Na Słowacji kredowa rewolucja. Protest ucznia z Popradu przed rocznicą aksamitnej rewolucji stał się zarzewiem antyrządowych wystąpień. Dlaczego Słowacy nie lubią premiera Fico? Prezydent Załęski zapowiada negocjacje z Donaldem Trumpem w sprawie planu zakończenia wojny w Ukrainie, jaki Amerykanie uzgodnili z Kremlem. Od wielu miesięcy rosyjskie drony i pociski manewrujące uderzają w cele na terytorium całego kraju, w tym na infrastrukturę krytyczną i obiekty cywilne. Jaki jest cel rosyjskiej kampanii dronowej? Prezydent Trump podpisał przyjętą przez obie izby kongresu ustawę nakazującą ujawnienie rządowych dokumentów dotyczących działalności przestępcy seksualnego i pedofila Jeffrey'a Epsteina. Dlaczego Trump zmienił zdanie w tej sprawie i czy rzeczywiście dojdzie do ujawnienia dokumentów?

53:30 · Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Co łaska 1

Pierwszy chroni tych, którzy wkrótce mogliby zostać skazani, bo mu sprzyjali, drugi, jak Donald Trump, ułaskawia tych, którzy zostali skazani wcześniej, bo jemu byli wierni. Kto zasługuje na karę? Kto na łaskę? Albo czym zawinił pisarz Bualem Sansal? Wszystko zależy od osądzających, od zasad, jakimi się kierują i celu, jaki im przyświeca. Najmniej do powiedzenia ma tu osądzany. Powieść Kawki może kończyłaby się inaczej, gdyby Józef K. posłuchał rady nadzorcy. Lepiej nie robić tyle hałasu z tą pańską niewinnością, bo to psuje niezłe wrażenie, jakie pan na ogół sprawia.

66:50 · Marcin Żyła: Wojna dronowa Rosji na Ukrainie 2

Prezydent Wołodymir Zeleński zapowiada negocjacje z Donaldem Trumpem w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie. Amerykanie uzgodnili ten plan z Kremlem. Zakłada on przekazanie Rosji wszystkich zajętych przez nią terytoriów w Donbasie, uznanie rosyjskiego zwierzchnictwa nad Krymem, redukcję ukraińskiej armii, wykluczenie członkostwa Ukrainy w NATO oraz nadanie w Ukrainie specjalnego statusu językowi rosyjskiemu i rosyjskiej cerkwi. Negocjacje rosyjsko-amerykańskie toczyły się bez udziału Kijowa, a poszczególne punkty planu zawierają propozycje dotąd stanowczo odrzucane przez Ukrainę i jej europejskich sojuszników. Tymczasem wojna w Ukrainie toczy się nie tylko na froncie. Od wielu miesięcy rosyjskie drony i pociski manewrujące uderzają w cele na terytorium całego kraju, w tym w tzw.

Za wiele ze strzeleń dronów odpowiadają mobilne jednostki mierzące do nich nawet ze zwykłych karabinów. Dla Raportu o stanie świata Marcin Żyła. Prezydent Trump podpisał przyjętą przez obie izby kongresu ustawę nakazującą ujawnienie rządowych dokumentów dotyczących działalności przestępcy seksualnego i pedofila Jeffrey'a Epsteina. Trump dokonał w ostatni weekend znaczącej zmiany wobec tej sprawy, godząc się na ujawnienie dokumentów. Pod presją rodzin ofiar Epsteina i członków własnej partii akta sprawy muszą zostać udostępnione dla opinii publicznej przez prokurator Pam Bondi w ciągu 30 dni.

82:45 · Marcin Fatalski: Trump zmienia front w sprawie Epsteina 16

Jedna z tych osób życzała... do prezydenta Trumpa, aby przestał czynić tę sprawę polityczną. Innymi słowy, nawet wśród tych, którzy sympatyzują z prezydentem i wiele sobie po nim obiecywali w zakresie ujawnienia tej kwestii, uważają, że polityka powoduje, iż sprawa ta nie zostaje doprowadzona do końca. I tu jest ta druga strona tej historii, czyli inny aspekt tej historii, mianowicie jakie to może mieć konsekwencje i dla kogo. Wszyscy się spodziewają. że może mieć konsekwencje dla prezydenta Trumpa, który w sposób oczywisty nie chciał ujawniać. Oponował przed ujawnieniem, przeciwko ujawnieniu tych dokumentów. A dlaczego zmienił zdanie? Dlatego, że właściwie sytuacja zaczęła się wymykać spod kontroli w tym sensie, że jego baza wyborcza oraz cały ten komentariat ruchu MAGA

I ten zarzut, który w różnych ruchach populistycznych, krytycznych wobec elit, pojawiał się w XX wieku, w XIX wieku i wraca w XXI wieku w ruchu Maga, Nie jest też niczym nowym. W Ameryce jest to element krytyki właśnie starego systemu. Trump go wykorzystywał. No i tutaj możemy dotknąć takiej dyskusji wokół tego, na ile trumpizm jest tworem samego Trumpa, na ile jego samego do władzy, sukcesu i pozycji wyniosły oczekiwania społeczne związane właśnie z oszczarowaniem społeczeństwa związanym z tym, czym w ich przekonaniu, w przekonaniu ludzi stała się polityka waszyngtońska, polityka brudna, polityka zoligarchizowana, polityka uprawiana przez elity, które kompletnie są poza kontrolą społeczną.

W tym sensie także, że pozwalają sobie na rzeczy, które po pierwsze są karalne, po drugie obrzydliwe moralnie, a za które nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. Trump, który się... przeciwstawiał temu, znalazł się w dość kłopotliwej sytuacji, dlatego że tuż nie tylko oczekiwania opinii publicznej wchodziły w grę, ale także tych przedstawicieli ruchu MAGA, którzy byli na kapitolu i którzy wchodzili z nim w spór. To jest ciekawe zjawisko i warto bym się przyjrzeć, dlatego że mówi się o tym, iż prezydent zdominował partię republikańską. Prawda. Święta prawda. Tylko nagle się okazuje, że jest taka część partii republikańskiej, która może nie jest większością w tej partii na kapitolu, ale która mówi wyraźnie, my nie będziemy szli tą ścieżką, w której ta kwestia jest jakby kalkulowana, prawda, bo tam argumenty, czy to speakera Izby Reprezentantów, czy prezydenta Trumpa były tego rodzaju, że ujawnienie tych dokumentów nie zabezpiecza praw tych, którzy mogliby paść ofiarą niesłusznych oskarżeń, że może pojawić nazwisko, które po prostu pojawi się w tych dokumentach, aktach, jakie można by nazywać Epstina.

co do osoby, o której wiemy, że nie miała, czy później się okaże, że nie miała nic wspólnego z tą sprawą, a została jedynie wspomniana, ona będzie uśmiercona w sensie życia cywilnego, prawda? Będzie miała przetrąconą karierę i tak dalej. I teraz, jeżeli oni mówią tak, my nie będziemy się godzili na coś takiego, sprawa jest na tyle doniosła i na tyle obrzydliwa moralnie i to wymaga, jakby Ameryka wymaga takiego oczyszczenia, że musimy sprawę doprowadzić do końca i myślę, że prezydent Trump uznał, że zdwojga złego, to znaczy sytuacji, w której jego opór wobec przeforsowania tej ustawy podsyca tylko wątpliwości co do tego, co tam naprawdę jest i co do jego samego, co do jego osoby, jego związków z Epsteinem, będących ostatnio... tematem eksploatowanym w szczególności przez Partię Demokratyczną, a druga opcja, czyli ujawnienie tych dokumentów i być może ujawnienie tam faktów, które będą dla różnych ludzi, może nawet dla niego samego, niekorzystne, wybiera tę drugą, przy okazji próbując wprowadzić taką narrację, która pokaże, że to nie ja miałem związek z Epsteinem, ja tego człowieka wyrzuciłem ze swojego klubu.

Natomiast Bill Clinton, o, on tam był, on podróżował z nim, on się z nim znał. Trump po prostu próbuje przejąć narrację i rozbroić tę bombę, która jest dla niego samego politycznym zagrożeniem w pewnym sensie. Myślę, że dotykasz tutaj jednego z takich kluczowych paradoksów. No nie jedynego, ale jednego z kluczowych paradoksów tej prezydentury. Mianowicie Trump w jakiś przedziwny sposób został liderem ruchu, który odwołuje się do purytańskich tradycji w historii Stanów Zjednoczonych. I ci ludzie nie przyjmują po prostu do wiadomości, że on nie jest jednak idealnym ojcem rodziny. Owszem, nie wiemy na razie, przynajmniej nie wiemy, na ile ścisłe były jego kontakty z Epsteinem, czy korzystał na ile, jeżeli korzystał z usług jego kobiet, ale nie trzeba być Einsteinem, ani jakoś specjalnie dociekliwym dziennikarzem, żeby znając biografię Donalda Trumpa dojść do wniosku, że to nie jest idealnie czysta postać pod względem obyczajowym, pod względem moralnym, pod względem finansowym.

Mimo to, Tak jak mówisz, on stał się bohaterem ludzi, dla których wartości rodzinne, powrót do moralności, do prostego, czytelnego rozróżnienia pomiędzy dobrem i złem, on się stał symbolem tego ruchu. Tak, zgadzam się, zgadzam się z tobą. On kiedyś powiedział, mam na myśli prezydenta Trumpa, że mógłby zastrzelić kogoś na piątej alei i nic by się nie stało, by jego wyborcy by to przyjęli. I w dobie spolaryzowanej polityki, tożsamościowej polityki, w dobie tych obozów politycznych, kiedy swoim wybaczamy więcej niż w normalnych warunkach wybaczylibyśmy, niż wybaczylibyśmy jeszcze w polityce, gdzie tych podziałów głębokich tak nie było jak w latach 90., na przykład. No to rzeczywiście on ma dużo racji. Co więcej, w jego obozie, mówiliśmy zawsze, znajduje się wielu wyznawców.

Rzecz w tym, że oni wybaczając mu wiele, wybaczając mu to metaforyczne zabójstwo na Piątej Alei, nie mogliby mu wybaczyć sytuacji, w której on nie rozlicza elit za działanie niemoralne. za działanie wbrew regułom prawnym i wbrew regułom moralności, każdej moralności. Bardzo słuszne uczyniłeś to odniesienie do tej purytańskiej moralności. Pamiętajmy, że Stany Zjednoczone... są na tym fundamencie zbudowane. I to przeświadczenie Amerykanów o tym, że sprawy w Ameryce idą w złym kierunku, bierze się także z tego, że uważają, iż mamy do czynienia z porzuceniem tych starych wartości, tych wartości, na których Ameryka była zbudowana. Trump się do nich bardzo chętnie odwoływał.

Myślę, że większość Amerykanów ma świadomość tego, że... Nie jest to idealny ojciec rodziny ani mąż, natomiast uważano, że to co robił Trump mieściło się w jakimś, powiedzmy, korytarzu zachowań, które można sobie wyobrazić, jeżeli chodzi o styl życia takiego playboya milionera. Natomiast sprawa Epstina mieści się w kategoriach skandalu, rozumianego jako obraza moralności publicznej. I teraz rzecz polega właśnie na tym, że ci, którzy by mu wybaczyli to zabójstwo na ZUW, odwołam się do tej metafory zabójstwa na Piątej Alei, nie wybaczyliby mu sytuacji, w której on się nie rozlicza z czymś, co uważają za trzątek tej odnowy Ameryki.

I na tym polega problem Donalda Trumpa. I myślę, że część ludzi z jego otoczenia, którzy sobie bardzo biorą do serca tę ideę odrodzenia moralnego Ameryki, oni teraz milczą, ale w duchu zastanawiają się chyba nad tym, czy być może nie otworzą się dla nich jakieś możliwości działania, dlatego że... Pozycja prezydenta może się zachwiać na tyle, że można sobie wyobrazić Trump bez Trumpizmu, no ktoś go kiedyś będzie musiał zastąpić, prawda? Politycy myślą długofalowo, więc sądzę, że to jest bardzo ciekawy moment w polityce amerykańskiej na wielu poziomach. Ja mam szczerze powiedziawszy wątpliwości, czy to się skończy jakimś dramatycznym skandalem, w którym był wikłany prezydent Trump, ale myślę, że ta historia może go osłabić. A dlaczego masz te wątpliwości? To znaczy, czy masz wątpliwości, że dokumenty w

których wskazywano by na Trumpa jako osobę, która korzystała z usług kobiet Jeffrey'a Epsteina, nazwijmy to w ten sposób, że te dokumenty po prostu nie zostaną ujawnione? Ja myślę, że nie zostaną ujawnione w tym sensie. Po pierwsze nie wiemy, czy on rzeczywiście dopuścił się czegoś, co mogłoby go skompromitować w sposób doszczętny. Przyznajmy jednak, powiedziawszy to wszystko, co powiedzieliśmy wcześniej o takiej potrzebie odnowy moralnej, że Donald Trump może mieć zdolność do kontrolowania dyskusji wokół tego, choćby poprzez fakt, że sam kazał rozpocząć znów dochodzenie w sprawie Epstina, co sprawia, że część dokumentów może pozostać pod klauzulą tajności do dyspozycji wielkiej ławy przysięgłych, FBI, sądu i tak dalej, prokuratury i tak dalej. Innymi słowy...

Na polecenie prezydenta rozpoczęto procedury, które ułatwiają nieujawnianie dokumentów. I to może trwać. Ta sprawa może się rozmywać. On przecież może działać na takiej zasadzie, że będzie próbował... skierować dyskusję teraz na kwestie związane z tym, co jest istotne z punktu widzenia niejako społecznego, prawda? To już wybrzmiało w jakiś czas temu w wypowiedziach J.D. Vance'a, który wspominał, przestańmy się zajmować tym, tym i tym, zajmijmy się kwestiami affordability, czyli tej dostępności różnych rzeczy, prawda? Różnych usług społecznych, znów zajmijmy się tą Ameryką, która czeka na rozwiązania... problemów związanych z pracą, dochodem, infrastrukturą, tą codziennością amerykańską, którą też republikanie obiecywali się zająć w tej kadencji Donalda Trumpa.

Więc myślę, że cała ta koncepcja, czy cała ta sprawa w tej chwili jest w ten sposób rozgrywana przez Biały Dom, przez prezydenta i jego ludzi. aby nie dopuścić do eksplozji. Ja myślę jeszcze jedną rzecz, nie wiem, czy to spekuluje trochę, ale może jest trochę tak, że patrząc na Trumpa, jako na człowieka, który jest liderem amerykańskiego, bo nazwijmy to umownie, przez wszystkie zastrzeżenia wobec terminu, którego użyje populizmu, jest jednocześnie przedstawicielem elit. I myślę, że on uważa, iż taka destrukcja, która by... No bo ta sprawa Epstina, ona ma dużą moc rażenia. Tam przecież pojawiają się różne osoby.

Jeszcze o niejednym nazwisku możemy usłyszeć. Że to może mieć taki... Taki charakter wstrząsu, który wstrząśnie w skali nawet dla niego, czy z jego perspektywy uważanej za przesadzoną, to znaczy za taką, która by zagroziła spójności systemu, jeśli można tak powiedzieć. Trump chciał dokonać korekty tego systemu. To jest człowiek, który chce dokonać zmiany w pewnych ramach, o tak to ujmę. To nie jest rewolucjonista. To jest człowiek, który chce dokonać korekty systemu, a nie burzyć ten system. Może myśli o tym, że Chociaż trudno mi powiedzieć, na ile taka szeroka koncepcja byłaby mu bliska, czy on podejmuje taką refleksję, jakie mogłoby to mieć konsekwencje z punktu widzenia reputacji elit w Ameryce w ogóle.

Więc on nie chce, żeby się Epstin za nim ciągnął. Chciałem jeszcze na koniec spytać Cię o coś zupełnie innego, mianowicie o ten rosyjsko-amerykański plan dla Ukrainy. Mówiliśmy wcześniej w programie o jego szczegółach. Trump wie, że Zeleński nie może przyjąć takich warunków. Wszyscy to wiedzą. Więc o co chodzi? Czym ten plan jest dla Trumpa? Ja myślę, że ten plan jest punktem wyjścia być może do dalszych negocjacji. Nadal obstaję przy tezie, że bez zgody Europejczyków, mam na myśli państwa europejskie, tej koalicji chętnych, głównie mocarstwa, Niemcy, Francję, Wielką Brytanię, Włochy, Ukraina się nie ugnie. Myślę, że ten plan jest punktem wyjścia do tego, żeby wynegocjować jakiś rodzaj pokoju.

Stawiam taką tezę. że Donald Trump podchodzi do tego planu w jakimś zakresie elastycznie, choć uważa, że kluczowe jest zakończenie tej wojny choćby w taki sposób, że miałby odsunąć jej nawrót poza swoją kadencję po prostu. Albo kilka lat. Myślę, że po prostu chce ją zakończyć, bo to nie jest priorytetowa, to już wielokrotnie o tym rozmawialiśmy, wojna dla niego, więc sądzę, że jest to punkt wyjścia do negocjacji. Zeleński rzeczywiście nie może przyjąć tego projektu tego planu w tym kształcie, no ale jednak dla Trumpa kwestia zakończenia wojny jest kwestią fundamentalną, więc będzie wywierał nacisk. Myślę, że on jest skłonny do pokazania, że jest w stanie coś zmienić, jest w stanie, nie wiem, wrócić do stołu negocjacyjnego z Rosjanami i spróbować ten plan dokonać.

w tym planie dokonać jakiejś korekty, ale będzie oczekiwał, w moim przekonaniu, że Zeleński i państwa europejskie pójdą na daleko idące ustępstwa, bo priorytetem dla niego jest zakończenie tej wojny. Ileż to razy dyskutowaliśmy o tym, że już nastąpiła zmiana, że Donald Trump przyjmuje inną perspektywę. W moim przekonaniu nigdy to się nie stało. Nawet jeżeli rozczarował się do Putina... Nawet jeżeli nakładał jakieś dodatkowe sankcje na Rosję, to zawsze jego priorytetem było porozumienie z Rosją i zakończenie tego konfliktu, tak jak mówię. Choćby miało być to zamrożenie konfliktu na jakiś czas, nazwane pokojem, nie wiem, zawieszeniem broni, tak bym mógł powiedzieć, że wojnę ukraińską udałoby się zakończyć tak, jak to obiecywał. Dziękuję bardzo. Doktor Marcin Fatalski, amerykanista z Uniwersytetu Jagiellońskiego, był gościem raportu o stanie świata.

100:21 · Łukasz Adamski: Cruise: człowiek z celuloidu 1

On potrafił nawet mocno ingerować jednak w kwestię wolności słowa. kiedy arcymistrzowie, znów użyję tego określenia, łamania politycznej poprawności, na których ja też mocno się wychowałem, Trey Parker i Matt Stone, czyli twórcy South Parku, którzy zresztą się bardzo odrodzili ostatnio przy ostrym, ostrym uderzeniu w Donalda Trumpa. Oni od 27 lat robią swój genialny serial, który łamie wszystkie normy politycznej poprawności. Oni zostali tylko dwa razy ocenzurowani. Raz zostali ocenzurowani, kiedy uderzyli w muzułmanów, I kiedy Comedy Central w ogóle wystraszyło się ataków terrorystycznych, które były zapowiadane za to, co oni zrobili. I drugi raz, kiedy uderzyli w Toma Cruza. Oni naprawdę bardzo mocno tutaj stworzyli postać Toma Cruza jako zachukanego chłopca, który ma problem z własną seksualnością.

Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.